Gadomski o zniesieniu limitów do specjalistów: przez pandemię nie wiemy, jak wpłynęło to na skrócenie kolejek
Zniesienie limitów przyjęć do specjalistów od 1 lipca to kontynuacja działań rozpoczętych w 2019 roku - zaznaczył w Sejmie wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski. Dodał, że pandemia zakłóciła obraz tego, jak wpłynęło to na skrócenie kolejek.

Gadomski przypomniał podczas wystąpienia w Sejmie 8 lipca, że znoszenie limitów na wykonywanie świadczeń w poradniach specjalistycznych rozpoczęło się faktycznie już w 2019 roku. W tym właśnie roku, w kwietniu zniesiono limity na tomografię komputerową i rezonans magnetyczny, usuwania zaćmy, "a chwilę później endoprotezoplastyki".
– Ten ruch wtedy już pokazał, że wprowadzeniem świadczeń bezlimitowych jesteśmy w stanie skrócić kolejki - podkreślił wiceminister. Zauważył, że po roku właśnie tak się stało, choć kolejny, który nadszedł, czyli pandemiczny rok 2020, zakłócił ten obraz.
W marcu 2020 roku - jak kontynuował wiceminister Gadomski - zniesiono też limit na pierwszorazowe wizyty w poradniach specjalistycznych: endokrynologicznej, kardiologicznej, neurologicznej, ortopedycznej, czyli w placówkach, gdzie dostęp do świadczeń był najbardziej utrudniony.
– Niestety, efektów tego działania nie byliśmy w stanie zaobserwować z przyczyn pandemicznych - stwierdził.
Jednocześnie od stycznia 2021 roku ze środków Funduszu Medycznego finansowane są bezlimitowe świadczenia pediatryczne w każdym zakresie: czy to szpitalnym, czy ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.
Zniesienie limitów do specjalistów od 1 lipca jako element Polskiego Ładu
Zdaniem wiceministra, zniesienie od 1 lipca 2021 roku limitów do wszystkich specjalistów jest "ruchem popandemicznym".
– Z jednej strony jest efektem nadrabiania luki covidowej, z drugiej strony znalazł się jako jedna z najważniejszych zmian w Polskim Ładzie, by tę sytuację zdrowotną ustabilizować. Aby ten dług zdrowotny można było jak najszybciej spłacać - wyjaśnił.
Zauważył, że w tej chwili w tym wszyscy specjaliści mogą udzielać porad bez limitu przyjęć, poza psychiatrami i rehabilitantami, którzy mają wyodrębniony zakres świadczeń. Limit został też zdjęty z samych zakresów porad, czyli zabiegów np. bezlimitowo wykonywane są w tej chwili już badania endoskopowe, kolonoskopia, gastroskopia.
Równocześnie Gadomski podkreślił, że same zasady przyjęć do specjalistów nie zmieniły się.
– Nadal obowiązuje, z pewnymi wyjątkami, skierowanie od lekarza ubezpieczenia zdrowotnego. Te wyjątki to na przykład poradnia onkologiczna, gdzie skierowania nie trzeba mieć - dodał.
Konieczna dalsza zmiana wycen w AOS
Wiceminister podkreśli też, że resortowi zależy na tym, by przenosić akcent ze świadczeń szpitalnych na ambulatoryjne.
– Dlatego też począwszy od 2019 roku - z wejściem w życie od 2020 roku - zwiększyliśmy wyceny w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, szczególnie w zakresie świadczeń pierwszorazowych. Nadal widzimy konieczność zmiany tych wycen. Te działania będziemy kontynuowali - zapewnił.
Natomiast odnosząc się do kwestii finansowania takich rozwiązań wskazał, że zabezpieczono na ten cel ponad 400 mln zł, choć jeśli wolumen porad świadczonych bezlimitowo będzie wyższy niż zakładano, to - jak podkreślił - również na to zabezpieczono środki w funduszu zapasowym czy rezerwie ogólnej NFZ. Dodał też, że wprowadzając świadczenia bezlimitowe resort również zastanawia się nad rozszerzeniem dostępu do specjalistów, "ale żyjemy w świecie ograniczonych zasobów przede wszystkim kadrowych.
– Dyrektorzy oddziałów wojewódzkich NFZ mają przyglądać się możliwościom dokontraktowania, zwiększenia dostępu do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Jeżeli z jednej strony potencjał i potrzeby takie będą, to po początkowym okresie 2-3 miesięcy przeznaczonych na obserwację jak wygląda realizacja (bezlimitowych świadczeń - red.), będziemy zastanawiać się nad rozszerzeniem" - podsumował wiceminister Gadomski.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Od 1 lipca zniesione limity do lekarzy specjalistów - m.in. do kardiologa i ortopedy
Źródło: Puls Medycyny