Fundusz nie może dowolnie przedłużać kontraktów

Sławomir Molęda
opublikowano: 25-11-2009, 00:00

Narodowy Fundusz Zdrowia ma obowiązek zapewnić równe traktowanie wszystkim świadczeniodawcom, którzy ubiegają się o uzyskanie kontraktów. Nie może blokować dostępu nowym jednostkom, poprzestając na aneksowaniu dotychczasowych kontraktów. Powinien ogłaszać konkursy. Skoro ustawa zabrania zawierania kontraktów na czas nieokreślony, to przedłużanie ich należy uznać za niedozwolone - uważa ekspert prawny Pulsu Medycyny oraz Pulsu Farmacji Sławomir Molęda.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Celem przepisów działu VI ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, które regulują postępowanie w sprawie zawierania umów ze świadczeniodawcami, jest zapewnienie optymalnych warunków zakupu świadczeń. Przepisy te gwarantują prawidłowe wydatkowanie środków publicznych, a zarazem zachowanie zasad uczciwej konkurencji, co daje dostęp do najkorzystniejszych ofert. Temu właśnie służy konkurs ofert, obowiązek równego traktowania świadczeniodawców, jak również zakaz zawierania umów na czas nieoznaczony. Art. 156 ust. 1 ustawy stanowi w sposób jednoznaczny, że umowa o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, zwana kontraktem, nie może być zawarta na czas nieoznaczony, a zawarcie jej na czas dłuższy niż 3 lata wymaga zgody prezesa funduszu.

Przepis ten ma na celu ścisłe ograniczenie czasu obowiązywania kontraktów, więc wyklucza możliwość ich przedłużania w trybie zmiany umowy. Teza ta znajduje potwierdzenie w treści art. 231 ust. 3 ustawy, który zezwalał na przedłużanie kontraktów na rok 2005. Przepis ten, związany z wejściem w życie obowiązującej ustawy, należy traktować jako wyjątek od reguły. Wskazuje na to zastrzeżenie, od jakiego się rozpoczyna: "W razie niemożności zawarcia do dnia 31 grudnia 2004 r. umów na 2005 r. (...)". Gdyby fundusz był uprawniony do przedłużania kontraktów w trybie zmiany umowy, to przepis ten byłby zbędny.

Analogiczny wniosek wypływa z ostatniej nowelizacji ustawy, która zmienia algorytm podziału środków pomiędzy oddziały wojewódzkie NFZ. Tam także znalazł się przepis, który zezwala na przedłużenie do końca 2010 r. kontraktów zawartych na rok bieżący. Również ten przepis byłby zbędny, gdyby fundusz był uprawniony przedłużać kontrakty na własną rękę.

Przedłużanie kontraktów nie jest zjawiskiem tak powszechnym, jak wskazywałoby na to ich aneksowanie. Nie każdy aneks wiąże się bowiem z przedłużeniem umowy. W przypadku kontraktów zawieranych na okres dłuższy niż rok, takich jak kontrakty na świadczenia szpitalne, aneksowaniu podlega kwota zobowiązania, która powinna być ustalana corocznie, w terminie do 30 listopada. Aneksowanie to bywa utożsamiane z przedłużaniem kontraktu, ponieważ nieustalenie nowej kwoty zobowiązania powoduje jego rozwiązanie.

Niemniej zdarza się, że fundusz z różnych przyczyn rezygnuje z ogłaszania konkursów i poprzestaje na przedłużeniu dotychczasowych kontraktów. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy świadczeniodawcy, niezadowoleni z zaproponowanych warunków, odmawiają przystępowania do konkursów. Oczywiście fundusz, który jest zobowiązany do zapewnienia ciągłości udzielania świadczeń, musi podjąć w takiej sytuacji działania nadzwyczajne.

Jednakże podjęcie ich nie zwalnia go z obowiązku zapewnienia równego traktowania wszystkich świadczeniodawców. Powinien więc dążyć do włączenia do postępowań także tych, którzy dopiero ubiegają się o kontrakty. Jeżeli postępowania konkursowe nie mogą zostać przeprowadzone z braku czasu, to należy przystąpić do rokowań. Jeżeli i na nie jest za późno, to przedłużenie wygasłego kontraktu powinno być traktowane wyłącznie w kategoriach rozwiązania awaryjnego, które daje funduszowi czas na przeprowadzenie postępowania w celu wyłonienia nowego świadczeniodawcy zgodnie z ustawą.

Poprzestanie na przedłużaniu dotychczasowych kontraktów na kolejny rok nie jest z pewnością działaniem prawidłowym. Nie tylko narusza zasadę równego traktowania, ale po prostu zamyka konkurencji dostęp do kontraktów. Zaniechanie regularnego przeprowadzania konkursów prowadzi do obniżenia jakości świadczeń, jak również wytworzenia nieformalnych układów, które sprzyjają nadużyciom finansowym. Przeciwdziałać temu powinien minister zdrowia, który zobowiązany jest do sprawowania nadzoru nad działalnością funduszu, stosując kryteria legalności, rzetelności i celowości.

Podstawa prawna:
1) art. 134 ust. 1, art. 139 ust. 1, art. 156 ust. 1, art. 163 ust. 1 pkt 1 oraz art. 231 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz.U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027 ze zm.);
2) art. 4 ustawy z dnia 25 września 2009 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. nr 178, poz. 1374);
3) § 32 ust. 1-3 Ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej - załącznik do rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 6 maja 2008 r. (Dz.U. nr 81, poz. 484).

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.