Frakcjonowanie osocza w Polsce?

Beata Lisowska
opublikowano: 15-03-2006, 00:00

Przetarg na frakcjonowanie 100 tys. litrów polskiego osocza za granicą jest ciągle nierozstrzygnięty. Ministerstwo Zdrowia odwleka decyzję w czasie. Puls Medycyny dowiedział się, że ta gra na zwłokę jest spowodowana powrotem do koncepcji przerobu osocza w Polsce.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
17 stycznia komisja przetargowa dokonała otwarcia ofert uczestników przetargu na frakcjonowanie 100 tys. litrów na cztery produkty osoczopochodne. Najkorzystniejszą ofertę złożyła firma Baxter Healthcare, która za przerób 100 tys. litrów osocza zaproponowała 37,8 mln zł. Nie oznacza to jednak, że polskie osocze będzie frakcjonowane przez amerykański koncern. Resort zwleka z ostateczną decyzją.
Dariusz Adamczewski, dyrektor Departamentu Polityki Zdrowotnej MZ zapewnia, że w ciągu dwóch tygodni, czyli do 24 marca nastąpi rozstrzygnięcie. Ale zaraz dodaje, że ministerstwo, zanim podejmie ostateczną decyzję, chce, by ekonomicznej analizy przetargu dokonali kontrolerzy z Najwyższej Izby Kontroli oraz ministerstw: finansów i gospodarki.
Polskie osocze nie jest frakcjonowane za granicą od maja ubiegłego roku, ale resort regularnie kupuje produkty osoczopochodne na wolnym rynku. W planie Zakładu Zamówień Publicznych przy Ministerstwie Zdrowia na 2006 rok była przewidziana na luty/marzec br. dostawa czynników krzepnięcia, więc jeszcze wiosną resort może dokupić kolejną dużą partię produktów osoczopochodnych, tak jak robił to w ubiegłym roku po wygaśnięciu umowy ze szwajcarskim frakcjonatorem. Na wolnym rynku kupują też duże szpitale, a jednym z największych dostawców tych produktów jest firma Baxter Poland.
Jak się dowiedział Puls Medycyny, niedługo może dojść do zupełnie nowych rozstrzygnięć, wpływających na rynek osocza. Wraca bowiem koncepcja jego frakcjonowania w Polsce. "W tej chwili jest to propozycja adresowana głównie do ministerstwa skarbu i gospodarki" - powiedział nam jeden z członków kierownictwa resortu zdrowia.
Uruchomieniem fabryki jest zainteresowana jedna z polskich firm, która podobno chce wykorzystać urządzenia do frakcjonowania osocza stojące ciągle w składzie celnym, po nieudanym przedsięwzięciu stworzenia Laboratorium Frakcjonowania Osocza w Mielcu.
Oficjalnie nikt w resorcie zdrowia nie chce o tym pomyśle mówić. "Są chętni, ale nie wiem, czy są w stanie to zrobić. Dla mnie to jest pomysł z gatunku science fiction" - powiedział nam inny urzędnik resortu zdrowia.
W kręgu ewentualnych zainteresowanych frakcjonowaniem osocza w Polsce jest firma Jerzego Staraka - Spectra Holding, która jest powiązana finansowo z Baxter Healthcare, a więc może mieć łatwiejszy niż inni ewentualni gracze na tym rynku dostęp do kosztownej technologii frakcjonowania osocza. Inne źródła twierdzą, że uruchomieniem produkcji preparatów osoczopochodnych w Polsce na bazie bankrutującego warszawskiego Biomedu, są zainteresowane Polfy zrzeszone w holdingu farmaceutycznym.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.