FPZ: długa droga do normalności
Zmiany w poz będą wymagać długotrwałego procesu, który zagwarantuje gruntowną przebudowę systemu opieki nad pacjentami wynika z dokumentu „Analiza funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej w Polsce oraz propozycje strategii rozwiązań systemowych” przygotowanego przez ministerialny zespół ds. rozwiązań systemowych w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej.
Do normalności w POZ jeszcze długa droga - uważają eksperci Federacji Porozumienie Zielonogórskie, którzy uczestniczyli w pracach ministerialnego zespołu ds. zmian w poz. Przypomnijmy, że zespół rozpoczął pracę w styczniu b.r., a w jego skład weszli przedstawiciele wszystkich organizacji lekarzy rodzinnych, a także reprezentanci organizacji pielęgniarek, pacjentów, pracodawców, ekspertów i menedżerów ochrony zdrowia. Federację w zespole reprezentowali - prezes Jacek Krajewski, wiceprezesi Teresa Dobrzańska-Pielichowska i Marek Twardowski, a także Andrzej Zapaśnik i Mariusz Kocój.
"Opracowany przez nasz zespół dokument, choć jest obszerny (ponad 50 stron), z pewnością nie wyczerpuje tematu"– przyznaje wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Teresa Dobrzańska-Pielichowska. – "Wieloletnie błędy i zaniedbania sprawiły, że podstawowa opieka zdrowotna wymaga gruntownej przebudowy, nie tylko formalno-prawnej, ale też w świadomości społeczeństwa. W naszej analizie sytuacji i propozycjach skupiliśmy się na sprawach najistotniejszych, jest to kompendium w pigułce".
Zdaniem ekspertów FPZ ostatnie lata sprawiły, że pozycja POZ w polskim systemie na tle innych krajów europejskich okazuje się być nieracjonalnie słaba. W efekcie niedoceniana – sprawiła, że prestiż lekarzy w Polsce w tym lekarzy rodzinnych stale był obniżany. Lekarze wskazali również na nada zbyt małe nakłady finansowe w stosunku do zadań wykonywanych w poz, a także liczne braki systemowe, prawne i informatyczne. W efekcie brakowało współpracy pomiędzy AOS i POZ – a opieka nad pacjentem była wzajemne przerzucana generując dodatkowe koszty.
"Lekarz POZ z założenia zajmuje się pacjentem całościowo, lecząc człowieka, a nie tylko jego poszczególne choroby"– wskazuje Teresa Dobrzańska-Pielichowska. –"W naszej opinii (potwierdzonej doświadczeniami innych krajów europejskich) optymalny system to taki, w którym POZ oparta jest na medycynie rodzinnej, a lekarz rodzinny koordynuje całość opieki nad pacjentem. Wprowadzenie takiego modelu w Polsce wymaga aktualnie zmiany całego otoczenia prawnego. Zakładając nawet najlepszą wolę decydentów, to proces wieloletni".
Wiceprezes FPZ ocenia, że zmiany powinny być dodatkowo wdrażane w sposób ewolucyjny a nie rewolucyjny - jak miało to miejsce dotychczas. Jej zdaniem system ochrony zdrowia nie może pozwolić sobie na dodatkowy chaos i psucie tego, co działa względnie dobrze.
"Trzeba jeszcze raz podkreślić, że w polskich trudnych warunkach, mimo nieustannego braku pieniędzy i posuniętej do absurdu biurokracji, podstawowa opieka zdrowotna wciąż pozostaje najsprawniej działającym elementem systemu"- ocenia Dobrzańska-Pielichowska.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAR