Bezdomni zdrowotnie są jak starcy
Bezdomne osoby po 50-tym roku życia mają więcej schorzeń geriatrycznych niż seniorzy starsi o kilka dekad, ale żyjący w domach - pokazuje amerykańskie badanie. Trzeba dostosować metody pomocy - twierdzą naukowcy.
Problemem tym zajęli się badacze z University of California San Francisco, którzy w Oakland obserwowali 350 bezdomnych osób w wieku od 50 lat.
Wyniki tego badawczego projektu są dosyć ponure. Średnia wieku uczestników wyniosła 58 lat, przy czym 40 proc. osób miało problem z co najmniej z jedną codzienną czynnością, jedna trzecia przewróciła się w ciągu ostatnich 6 miesięcy, jedna czwarta miała upośledzone funkcje poznawcze, 45 proc. problemy ze wzrokiem, 58 proc. z trzymaniem moczu. Powszechne okazały się też problemy z korzystaniem z transportu, braniem leków, zarządzaniem finansami, problemami psychicznymi.
"Zwykle myślimy o chorobach geriatrycznych, jako o problemach dotykających osoby w wieku 70, 80 czy 90 lat. Odkryliśmy, że schorzenia te są bardzo częste wśród bezdomnych dorosłych w wieku średnio 58 lat" - mówi Rebecca Brown, autorka badania.
Typowym dla starczego wieku chorobom towarzyszyły często alkoholizm i palenie tytoniu. Do tego fatalny stan zdrowia utrudniał bezdomnym znalezienie wsparcia, pracy, czy skorzystanie z pomocy prawnej.
Zmienia się przy tym rozkład wiekowy bezdomnych osób. W 1990 r. tylko 11 proc. miało 50 lat lub więcej, teraz - aż połowa. Badacze tłumaczą to starzejącym się społeczeństwem, co ma miejsce również w wielu innych krajach, także w Polsce.
Według uczonych zebrane informacje pokazują potrzebę dostosowania pomocy dla bezdomnych osób przez zapewnienie odpowiedniej opieki i wprowadzenie niezbędnych ułatwień w miejscach, w których tę pomoc mogą znaleźć.

Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT