Fatalne dane dot. opieki okołoporodowej. MZ: monitorujemy sytuację

NFZ opublikował raport dot. opieki okołoporodowej, z którego wynika, że liczba cesarskich cięć w Polsce szybuje, a liczba porodów ze znieczuleniem pozostaje dramatycznie niska. “Puls Medycyny” zapytał Ministerstwo Zdrowia, co ma zamiar zrobić z tymi niepokojącymi statystykami. Usłyszeliśmy, że resort sprawę monitoruje i chce zapytać młode matki o jakość świadczeń z zakresu opieki okołoporodowej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
MZ chce poznać opinie młodych na temat jakości opieki okołoporodowej.
MZ chce poznać opinie młodych na temat jakości opieki okołoporodowej.
Fot. Pixabay

Przypomnijmy. Z najnowszego raportu NFZ wynika, że w ubiegłym roku na 297 tys. porodów, aż 141 tys. zakończyły się cesarskim cięciem. To oznacza, że odsetek “cesarek” sięga blisko 48 proc. Jeszcze bardziej niepokoi fakt, że w siedmiu województwach ponad połowa porodów kończy się cesarskim cięciem: w lubelskim ich odsetek wynosił 53 proc., lubuskim i łódzkim 54 proc., podkarpackim 55 proc., świętokrzyskim 56 proc., zachodniopomorskim 51 proc., aż 57 proc. w podlaskim.

PRZECZYTAJ TAKŻE: WHO: odsetek cięć cesarskich nie powinien przekraczać 15 proc. W Polsce jest ich ponad 40 proc.

Z danych NFZ wynika, że również w ubiegłym roku (wyłączając porody przez cesarskie cięcie) odsetek porodów ze znieczuleniem stanowił jedynie 8 proc. Najczęściej znieczulenie podawano rodzącym na Mazowszu, tu odsetek takich porodów wynosił 20 proc., na drugim końcu jest Wielkopolska, gdzie takich przypadków było 0.

Czy MZ ma plan na to jak zmniejszyć liczbę cesarskich cięć?

W 2018 r. minister zdrowia powołał zespół, którego zadaniem było wypracowanie rekomendacji w sprawie zmniejszenia liczby cięć cesarskich. Cel jaki chciano osiągnąć to mniej niż 30 proc. porodów zakończonych „cesarką” w 2028 r.

Ważne. Wynik ten miał być osiągnięty dzięki szerszemu dostępowi dla rodzących do znieczulenia zewnątrzoponowego, które eliminuje strach przed bólem. Ta obawa w ocenie specjalistów w zdecydowanej mierze przekłada się na „popularność” w Polsce cesarskiego cięcia.

“Puls Medycyny” zapytał Ministerstwo Zdrowia: czy zmniejszenie liczby „ cesarek” pozostaje w kręgu zainteresowania resortu?

W odpowiedzi usłyszeliśmy, że MZ sytuację monitoruje.

“Wskaźnik cesarskich cięć jest monitorowany na bieżąco za pomocą danych z Narodowego Funduszu Zdrowia, Centrum e-Zdrowia i za pośrednictwem konsultantów krajowych w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz perinatologii” - czytamy w przesłanej nam informacji rzecznika prasowego resortu zdrowia.

MZ chce ograniczenia medykalizacji porodu i liczby nieuzasadnionych cesarskich cięć

Dalej resorty zdrowia podkreśla, że rekomendacje do cesarskiego cięcia wydawane są przez towarzystwa naukowe, a ostatecznie decyzję o drodze porodu zawsze podejmuje położnik na podstawie aktualnej sytuacji klinicznej.

“Obowiązujące przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej wskazują na konieczność ograniczania medykalizacji porodu, w tym liczby nieuzasadnionych medycznie cięć cesarskich z uwzględnieniem zasad bezpieczeństwa zdrowotnego. W standardzie organizacyjnym opieki okołoporodowej określony został ramowy program edukacji przedporodowej. Informacje o korzyściach i zagrożeniach dla matki i dziecka, powikłaniach wczesnych i późnych po cięciu cesarskim są przekazywane pacjentkom przygotowującym się do porodu oraz ich bliskim. Wiedza w tym zakresie przyczynia się do łagodzenia lęku i niepokoju związanego z porodem, jak również ogranicza presję kobiet i osób towarzyszących na rozwiązanie porodu w drodze cesarskiego cięci” - czytamy w odpowiedzi MZ.

W przesłanej nam informacji rzecznik MZ zaznacza, że w ramach Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021–2025, Cel Operacyjny: Wyzwania demograficzne, zostanie przygotowany i upowszechniony Informator skierowany do kobiet w okresie ciąży. Będą w nim w przystępny sposób przedstawione przepisy standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej.

Kiedy informator trafi do przyszłych mam? Już się nie dowiedzieliśmy, a koniec wspomnianego programu ma miejsce za dwa lata.

MZ podkreśla, że zgodnie ze standardem organizacyjnym opieki okołoporodowej każda rodząca ma prawo do:

  • łagodzenia bólu porodowego,
  • przystępnej informacji o przebiegu porodu, metodach łagodzenia bólu porodowego i ich dostępności w danym szpitalu.

“Rodząca może skorzystać z metod niefarmakologicznych, analgezji wziewnej, regionalnej, miejscowej lub stosowanych opioidów. Znieczulenie zewnątrzoponowe to jedna z metod łagodzenia bólu porodowego. Osoby, które opiekują się rodzącą, muszą uzgodnić z nią sposób łagodzenia bólu - uwzględniając jej stan kliniczny” - wskazuje rzecznik.

Tyle w teorii, bo dane NFZ, przynajmniej te w kwestii dostępności do znieczulenia dla rodzących, raczej tego nie potwierdzają.

Jak udało nam się dowiedzieć od Ministerstwa Zdrowia, aktualnie przygotowywana jest ogólnopolska ankieta dotycząca jakości świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu opieki okołoporodowej skierowana do kobiet, które w ciągu ostatniego roku urodziły.

“Ankieta ma pozwolić ustalić, jakie metody łagodzenia bólu porodowego są proponowane rodzącym przez podmioty lecznicze i czy kobiety są z nich zadowolone” - przekazało nam MZ.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Minister zdrowia powołał zespół, który opracuje wytyczne związane z zakończeniem ciąży

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.