Farmaceuta powinien odmówić wykonania zadań nieetycznych
Jeśli właściciel apteki wymaga od farmaceuty działań ewidentnie sprzecznych z Kodeksem etycznym aptekarza, to farmaceuta powinien odmówić ich wykonania. Jeżeli sprzeczność nie jest ewidentna, powinien on zasięgnąć opinii izby aptekarskiej, która ma obowiązek udzielić mu pomocy w sprawie. Lekceważenie zasad etyki grozi pociągnięciem do odpowiedzialności zawodowej.
Wsparcie samorządu zawodowego
Polecenia pracodawcy bądź ustalenia umowne, które są sprzeczne z prawem, nie wiążą, wobec czego można odmówić ich wykonania. Odmowa taka może oczywiście grozić reperkusjami. Ponieważ właściciel apteki ma przewagę nad farmaceutą, jako osobą zatrudnioną, farmaceuta może w takich sytuacjach zwracać się o wsparcie do samorządu aptekarskiego. Zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 11 ustawy o izbach aptekarskich, do zadań samorządu należy występowanie w obronie indywidualnych i zbiorowych interesów swoich członków. Do tego art. 22 pkt 1 przyznaje farmaceutom uprawnienie do korzystania z ochrony i pomocy prawnej organów izb aptekarskich. Z przepisów tych wynika, że w razie konfliktu z właścicielem apteki izba aptekarska ma obowiązek wesprzeć farmaceutę.
Niepotrzebna eskalacja konfliktu
W teorii wszystko wydaje się proste, natomiast w praktyce trudno nieraz ocenić, czy dany wymóg jest sprzeczny z etyką. W takich sytuacjach nie należy działać pochopnie. Wykonywanie poleceń pracodawcy należy do podstawowych obowiązków pracownika, toteż odmowa wykonania polecenia może zostać uznana za ciężkie naruszenie tych obowiązków, co uprawnia pracodawcę do rozwiązania umowy w trybie dyscyplinarnym (bez wypowiedzenia).
Warto pamiętać, że krytyczny stosunek do wydanego polecenia nie zwalnia z jego wykonania, o ile polecenie to nie narusza któregoś z ww. warunków. W szczególności ocena, czy zadanie objęte poleceniem leży w interesie apteki, należy do jej właściciela. Dlatego w sytuacjach spornych rozsądniej jest ograniczyć się do zgłoszenia swoich zastrzeżeń, a następnie podporządkować się pracodawcy, bo to on decyduje o organizacji pracy.
Z jednej strony nie należy lekkomyślnie przeciwstawiać się pracodawcy, a z drugiej nie można lekceważyć wymogów etycznych. Farmaceuci podlegają bowiem odpowiedzialności zawodowej przed sądami aptekarskimi za postępowanie sprzeczne z zasadami etyki i deontologii zawodowej. Znajdują się więc pomiędzy młotem a kowadłem. Dlatego w razie wątpliwości najrozsądniej jest przedstawić je izbie aptekarskiej i postąpić zgodnie z jej wytycznymi.
Takie rozwiązanie chroni farmaceutę przed uznaniem go za winnego naruszenia zasad etyki, a jednocześnie angażuje izbę w sprawę, co nie jest bez znaczenia w przypadku eskalacji konfliktu. W razie bezczynności izby należy interweniować w Naczelnej Radzie Aptekarskiej, która czuwa nad prawidłową realizacją zadań samorządu i nadzoruje działalność okręgowych izb aptekarskich.
Działaniem, które zdecydowanie odradzam, jest wystąpienie do Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej. Przede wszystkim dlatego, że powoduje ono niepotrzebną eskalację konfliktu.
Takie działanie zostanie bowiem uznane przez właściciela apteki za przejaw nielojalności. Poza tym nadzór nad etycznością działań podejmowanych przez apteki nie leży w zakresie kompetencji inspekcji. Zgłoszenie ewentualnych nieprawidłowości lepiej pozostawić samorządowi aptekarskiemu, z którym inspekcja ma obowiązek współpracować.
Podstawa prawna:
1) art. 7 ust. 2 pkt 11, art. 21 pkt 1, art. 22 pkt 1, art. 39 ust. 1 pkt 2 i 3, art. 45 ustawy o izbach aptekarskich;
2) art. 52 § 1 pkt 1, art. 100 § 1 Kodeksu pracy;
3) art. 58 § 1 i 2 Kodeksu cywilnego;
4) art. 109 pkt 9 Prawa farmaceutycznego;
5) wyrok Sądu Najwyższego z 14 października 1997 r., I PRN 136/77.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda