Europatent: krótsza droga do ochrony leków w UE?

Paweł Szydziak
opublikowano: 28-02-2011, 00:00

Parlament Europejski zgodził się na uruchomienie procedur, które mają doprowadzić do ustanowienia unijnego patentu. Przed eurodeputowanymi jeszcze wiele miesięcy merytorycznych prac, ważne jest jednak to, że został zdefiniowany i przyjęty cel. Powstać ma patent europejski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Europatent będzie obowiązywać w państwach członkowskich, które domagają się uproszczenia procedur unijnego prawa patentowego. Przeciwko takiemu rozwiązaniu występują m.in. Hiszpania i Włochy. Polska do niedawna również blokowała europatent, ale ostatnio zmieniła stanowisko. Za uproszczeniem procedur patentowych opowiedziało się 25 państw UE.

Rada ds. Konkurencyjności UE powinna 9 lub 10 marca 2011 r. przegłosować dwa wnioski: jeden, postulujący stworzenie jednolitego patentu (procedura tzw. współdecyzji) i drugi – zmierzający do uruchomienia systemu językowego (procedura tzw. konsultacji). Patenty na obszarze UE mają być wystawiane tylko w trzech językach: angielskim, francuskim i niemieckim. Patent taki, wprowadzony w jednym z państw członkowskich (sygnatariusza porozumienia) automatycznie będzie obowiązywał we wszystkich pozostałych krajach.

To sposób na ograniczenie kosztów, związanych chociażby z formalnymi procedurami uzyskiwania ochrony patentowej. Formalnymi, bo na dyskusję merytoryczną wciąż jest za wcześnie. Na razie nie wiadomo, jakie kompetencje będzie miał przyszły sąd patentowy. Trwają rozmowy, jak w nowej rzeczywistości ujęte zostaną kwestie ochrony patentowej w branży farmaceutycznej. Zdecydowanie taniej nie będzie, ale z pewnością znacznie prościej.
Dotychczas każdy, kto chce uzyskać patent, musi wnioskować o to do Europejskiego Biura Patentowego (EPO) w Monachium. Nie koniec na tym, patenty należy rejestrować w każdym państwie, w którym miałaby obowiązywać ochrona prawna. Za każdym razem trzeba uiszczać niemałe opłaty rejestracyjne. Dokumenty związane z takim postępowaniem liczą na ogół po kilkadziesiąt stron.

Tłumaczenie każdej z nich na język narodowy członka UE kosztuje ok. 80 euro. Patent zgłoszony np. w 20 krajach członkowskich wymaga wyłożenia na same tłumaczenia kilkudziesięciu tysięcy euro, a to tylko niewielka część kosztów związanych z licznymi procedurami rejestracyjnymi. Postępowania sądowe trzeba prowadzić w każdym z państw, w którym wystąpiły ewentualne spory o prawa do patentu. A to też kosztuje. W efekcie ochrona patentowa w UE jest nawet dziesięciokrotnie droższa niż w USA. Na takie wydatki pozwolić mogą sobie tylko duże, międzynarodowe firmy.

Europatent ułatwi uzyskiwanie patentów w krajach UE także polskim przedsiębiorstwom. Patentów w branży farmaceutycznej nie mamy jednak wiele. Wszystkie firmy notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie zgłosiły zaledwie 33 takie patenty i to tylko w niektórych państwach UE.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Paweł Szydziak

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.