Etap wdrożenia często lekceważony
Możliwość porównania sytuacji w wielu różnych placówkach, zwłaszcza tych, gdzie informatyzacja utknęła na jakimś etapie, ułatwia wskazanie najczęstszych błędów. Są to: brak audytu i rozpoznania rzeczywistych potrzeb szpitala w zakresie informatyzacji, brak planu informatyzacji i rzetelnego kosztorysu, kupowanie zbyt rozbudowanego oprogramowania, którego możliwości są wykorzystywane jedynie w kilkunastu procentach, niedocenianie „czynnika ludzkiego” – zaniedbanie podstawowych szkoleń z obsługi komputerów dla personelu. Zapomina się, że część personelu medycznego ma w ogóle problem z korzystaniem z komputerów. A oprogramowanie szpitalne, na przykład obsługujące ruch chorych, bywa dość skomplikowane.
Problemem jest też to, że pracownicy, którzy mają korzystać z programów, nie przyznają się do swojej niewiedzy, nie zwracają się do nikogo o pomoc. W efekcie dane są wprowadzane błędnie albo w ogóle i następuje przerzucanie odpowiedzialności. Nie jest sztuką kupić i zainstalować oprogramowanie, sztuką jest przekonać ludzi, że warto z niego korzystać i nauczyć ich tego.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Renata Szczepocka, koordynator marketingu i PR w Grupie Nowy Szpital