Endoskop dla neurochirurga
Kilkunastu neurochirurgów z całej Polski brało udział w szkoleniu zorganizowanym przez Klinikę Neurochirurgii AM w Białymstoku na temat endoskopowego usuwania dyskopatii odcinka lędźwiowego kręgosłupa metodą Destandau'a.
W endoskopowej operacji dyskopatii wystarczy 15-milimetrowe nacięcie na kręgosłupie chorego. Chirurg wyjmując zdeformowany dysk, obserwuje pole operacyjne w kilkukrotnym powiększeniu na monitorze. "Ta metoda wymaga nauczenia się posługiwania endoskopem, przestawienia z tradycyjnej metody operowania - ocenia dr Tomasz Łysoń z białostockiej kliniki, który przeprowadza tego typu operacje. - To operacje wysokospecjalistyczne, wymagające odpowiedniego warsztatu neurochirurgicznego, obeznania z polem mikrochirurgicznym".
"Przyszłością neurochirurgii i wielu innych dyscyplin neurochirurgicznych są techniki małoinwazyjne. Sami przymierzamy się do endoskopowych zabiegów dyskopatii" - mówił dr Jacek Osuchowski z Kliniki Neurochirurgii Akademii Medycznej w Lublinie.
Lekarze z klinik w Polsce, obserwujący zabiegi przeprowadzane w Białymstoku, przyznali też, że głównym problemem w ich ośrodkach jest na razie brak odpowiedniego do takich zabiegów sprzętu. Przy jego zakupie należy się liczyć z kosztami ok. 250 tys. zł.
Białostocka klinika, poza zabiegami na kręgosłupie, wykonuje zabiegi endoskopowe także w obrębie głowy, m.in. dużo bardziej wygodne dla chirurga, jak i bardziej komfortowe dla chorego operacje endoskopowe przysadki mózgowej. W odróżnieniu od klasycznej techniki mikrochirurgicznej, nie wykonuje się w tym przypadku żadnych cięć chirurgicznych i preparowania śluzówki w obrębie nosa czy jamy ustnej. Chirurg ma też doskonały wgląd w pole operacyjne i wygodę poruszania się w jamie nosowej, a pacjent unika wielkiego dyskomfortu związanego z tamponowaniem nosa na kilka dni. Od razu po operacji jest przytomny i może oddychać przez nos. Operacje te wykonywane są we współpracy z Kliniką Laryngologii. Endoskopowo leczy się tu też np. torbiele pajęczynówki i niektóre rodzaje wodogłowia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok