Dzięki interwencji RPP prokuratura sprawdzi działalność Piotra Witczaka
Jak informuje TOK FM, sąd nakazał prokuraturze dokładnie zbadać sprawę Piotra Witczaka. Sprawę organom ścigania zgłosił Rzecznik Praw Pacjenta. Chodzi o sprawdzenie czy Piotr Witczak - który nie jest lekarzem - wprowadzał pacjentów w błąd, oferując im terapie m.in. na autyzm.

Po raz pierwszy zawiadomienie dotyczące działalności Piotra Witczaka trafiło do prokuratury w lutym 2023 r. Wówczas chodziło o to, że Witczak miał m.in. oferować “leczenie” autyzmu, zaburzeń metabolicznych i porażenia czterkończynowego cheltacją metodą Cutlera. Problem w tym, że jest nie to metoda, która zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, jest skuteczna i bezpieczna.
Sąd: prokuratura powinna staranniej wyjaśnić sprawę działalności Piotra Witczaka
“Rzecznik Praw Pacjenta skupił się w swoim zawiadomieniu na podejmowaniu działań leczniczych bez posiadania uprawnień. Witczak ma tytuł doktora, ale nie medycyny, a nauk medycznych w dziedzinie biologii medycznej, co w żaden sposób nie upoważnia go do leczenia” - informuje TOK FM.
Na początku 2023 r. śledczy odmówili postępowania z uwagi na fakt, że "czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego". Wtedy Rzecznik Praw Pacjenta odwołał się od decyzji prokuratury do sądu.
"Nie sposób bowiem w niniejszej sprawie przyjąć, iż okoliczności sprawy zostały wszechstronnie i szczegółowo wyjaśnione. Organ postępowania przygotowawczego poprzestał wyłącznie na przeanalizowaniu oferowanego na stronie internetowej Piotra Witczaka "Holistycznego Programu Odnowy Organizmu" i na tej podstawie doszedł do przekonania, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego" - czytamy w uzasadnieniu sądu, który nakazał prokuraturze zbadać działalność Piotra Witczaka.
Co więcej, sąd wskazał również na konieczność zbadania tego czy Piotr Witczak nie wprowadzał pacjentów w błąd, sugerując, że posługiwanie się przez niego tytułem doktora nauk medycznych jest równoznaczne z tym, że jest lekarzem.
Źródło: Puls Medycyny