Dziecko z nami pod palmami
Dziecko z nami pod palmami
- Iwona Kazimierska
Wspólne zwiedzanie świata to niezapomniana przygoda dla całej rodziny, jednak wyprawa w tropiki z malutkim dzieckiem może być niebezpieczna
.Pierwszym zagrożeniem jest sama podróż. Nie zaleca się podróżowania z noworodkiem samolotem. „Jego układ oddechowy, układ krążenia są jeszcze na tyle niewykształcone, że lot może być dla niego niebezpieczny. Dzieci są szczególnie podatne na zmiany ciśnienia, które mają miejsce zwłaszcza podczas startu i lądowania. Dorosły może sobie pomóc żując gumę, ssąc cukierka. Żeby uniknąć uszkodzenia narządu słuchu u małego dziecka, należy przystawić je do piersi lub podać mu jakieś płyny, by uskutecznić przełykanie” — mówi dr n. med. Ewa Gyrczuk z Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Szczepienia to podstawa
Zaleca się, aby przynajmniej 6-8 tyg. przed planowaną podróżą rodzice pojawili się z dzieckiem w gabinecie lekarza rodzinnego. Taki margines czasowy pozwoli na wykonanie zalecanych w danym rejonie świata dodatkowych szczepień. „Niestety, nie każde dziecko możemy zaszczepić, ponieważ rejestracja szczepionki na to nie pozwala czy też jest zbyt krótki czas do wyjazdu, aby ona zadziałała” — przypomina dr Gyrczuk.
Warto pamiętać, że np. szczepionkę przeciwko żółtej gorączce podaje się niemowlętom powyżej 9. miesiąca życia, przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A dopiero po ukończeniu przez dziecko 1. roku, jeszcze później — powyżej drugiego roku życia — można zastosować szczepionkę przeciwko durowi brzusznemu.
„Lekarz powinien też sprawdzić, czy szczepienia, które są objęte obowiązkowym programem szczepień ochronnych, zostały zrealizowane zgodnie z zaleceniami” — mówi dr Gyrczuk.
Obciążeni chorobą przewlekłą
Trzeba przypominać rodzicom, żeby leki stale przyjmowane przez dzieci przewozili zarówno w bagażu głównym, jak i podręcznym, bo może się zdarzyć, że ten pierwszy nie dotrze na miejsce na czas.
„Warto, żeby rodzice znali nazwy międzynarodowe leków podawanych dziecku i żeby się zapamiętali, jak brzmi nazwa jego choroby w języku kraju, do którego się wybierają na wakacje. W razie konieczności ułatwi to komunikację z tamtejszym lekarzem” — radzi dr Gyrczuk.
Na plaży słońce praży
Planując pobyty z dzieckiem na plaży, nie można zapominać o środkach chroniących przed promieniowaniem UV (wysoki wskaźnik SPF, nawet 60 w przypadku bardzo małych dzieci). Należy nasmarować takim preparatem całe ciało malucha, ze szczególnym uwzględnieniem buzi i uszu.
Podczas egzotycznych wyjazdów rodzice zazwyczaj najbardziej się obawiają biegunki u dziecka. Tak zwana biegunka podróżnych zwykle pojawia się 2-3 dni po przyjeździe i może utrzymywać się do 4 dni. „Grupą szczególnie narażoną na takie zachorowanie są dzieci do 3. roku życia. U nich biegunka ma dłuższy przebieg i większe nasilenie. Dzieci szczególnie szybko się odwadniają. Już 10-procentowy ubytek masy ciała jest obarczony odwodnieniem umiarkowanego stopnia” — przypomina dr Gyrczuk.
Podstawowe znaczenie w zapobieganiu biegunce podróżnych ma higiena rąk i posiłków. Obowiązuje mycie rąk przed jedzeniem i przygotowaniem posiłków, unikanie pokarmów i wody z nieznanego źródła. Należy myć i obierać owoce ze skórki, zrezygnować ze spożywania surowych warzyw i sałatek oraz napojów z lodem. Z zimnych płynów zaleca się picie wody butelkowanej.
W leczeniu niepowikłanych biegunek, w których nie stwierdza się obecności krwi lub śluzu w kale, wystarczy nawadnianie i podawanie probiotyków, które skrócą czas trwania dolegliwości.

W aucie bez sensacji
Na chorobę lokomocyjną cierpi co piąty podróżujący, najczęściej dzieci do 15. roku życia. Przyczyna dolegliwości tkwi w uchu wewnętrznym, gdzie znajduje się błędnik rejestrujący informacje o położeniu ciała.Błędnik reaguje na gwałtowne przyspieszanie, hamowanie, wstrząsy, falowanie związane z jazdą samochodem, pociągiem albo lotem samolotem. Ten chaos informacyjny pobudza układ autonomiczny, który steruje pracą narządów wewnętrznych. I tak pojawiają się nudności, wymioty, zawroty głowy, czyli klasyczne objawy choroby lokomocyjnej. Czasami do tego dochodzi obfite ślinienie się, senność, zaburzenia rytmu serca. Jak pomóc dziecku cierpiącemu na chorobę lokomocyjną? Zawsze powinno siedzieć przodem do kierunku jazdy, najlepiej gdyby nie patrzyło przez okno, bo migające drzewa i domy nasilają objawy choroby. Trzeba mu poradzić, by skupiło wzrok na oparciu siedzenia znajdującego się przed nim. W autobusie należy wybierać miejsce jak najdalej od osi kół, w samolocie — jak najbliżej skrzydeł. Przed podróżą dziecko powinno zjeść lekki posiłek, bez nabiału. Po drodze nie należy dawać mu do picia napojów gazowanych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Iwona Kazimierska
Wspólne zwiedzanie świata to niezapomniana przygoda dla całej rodziny, jednak wyprawa w tropiki z malutkim dzieckiem może być niebezpieczna
.Pierwszym zagrożeniem jest sama podróż. Nie zaleca się podróżowania z noworodkiem samolotem. „Jego układ oddechowy, układ krążenia są jeszcze na tyle niewykształcone, że lot może być dla niego niebezpieczny. Dzieci są szczególnie podatne na zmiany ciśnienia, które mają miejsce zwłaszcza podczas startu i lądowania. Dorosły może sobie pomóc żując gumę, ssąc cukierka. Żeby uniknąć uszkodzenia narządu słuchu u małego dziecka, należy przystawić je do piersi lub podać mu jakieś płyny, by uskutecznić przełykanie” — mówi dr n. med. Ewa Gyrczuk z Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Szczepienia to podstawa Zaleca się, aby przynajmniej 6-8 tyg. przed planowaną podróżą rodzice pojawili się z dzieckiem w gabinecie lekarza rodzinnego. Taki margines czasowy pozwoli na wykonanie zalecanych w danym rejonie świata dodatkowych szczepień. „Niestety, nie każde dziecko możemy zaszczepić, ponieważ rejestracja szczepionki na to nie pozwala czy też jest zbyt krótki czas do wyjazdu, aby ona zadziałała” — przypomina dr Gyrczuk.Warto pamiętać, że np. szczepionkę przeciwko żółtej gorączce podaje się niemowlętom powyżej 9. miesiąca życia, przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A dopiero po ukończeniu przez dziecko 1. roku, jeszcze później — powyżej drugiego roku życia — można zastosować szczepionkę przeciwko durowi brzusznemu. „Lekarz powinien też sprawdzić, czy szczepienia, które są objęte obowiązkowym programem szczepień ochronnych, zostały zrealizowane zgodnie z zaleceniami” — mówi dr Gyrczuk. Obciążeni chorobą przewlekłą Trzeba przypominać rodzicom, żeby leki stale przyjmowane przez dzieci przewozili zarówno w bagażu głównym, jak i podręcznym, bo może się zdarzyć, że ten pierwszy nie dotrze na miejsce na czas. „Warto, żeby rodzice znali nazwy międzynarodowe leków podawanych dziecku i żeby się zapamiętali, jak brzmi nazwa jego choroby w języku kraju, do którego się wybierają na wakacje. W razie konieczności ułatwi to komunikację z tamtejszym lekarzem” — radzi dr Gyrczuk. Na plaży słońce prażyPlanując pobyty z dzieckiem na plaży, nie można zapominać o środkach chroniących przed promieniowaniem UV (wysoki wskaźnik SPF, nawet 60 w przypadku bardzo małych dzieci). Należy nasmarować takim preparatem całe ciało malucha, ze szczególnym uwzględnieniem buzi i uszu.Podczas egzotycznych wyjazdów rodzice zazwyczaj najbardziej się obawiają biegunki u dziecka. Tak zwana biegunka podróżnych zwykle pojawia się 2-3 dni po przyjeździe i może utrzymywać się do 4 dni. „Grupą szczególnie narażoną na takie zachorowanie są dzieci do 3. roku życia. U nich biegunka ma dłuższy przebieg i większe nasilenie. Dzieci szczególnie szybko się odwadniają. Już 10-procentowy ubytek masy ciała jest obarczony odwodnieniem umiarkowanego stopnia” — przypomina dr Gyrczuk.Podstawowe znaczenie w zapobieganiu biegunce podróżnych ma higiena rąk i posiłków. Obowiązuje mycie rąk przed jedzeniem i przygotowaniem posiłków, unikanie pokarmów i wody z nieznanego źródła. Należy myć i obierać owoce ze skórki, zrezygnować ze spożywania surowych warzyw i sałatek oraz napojów z lodem. Z zimnych płynów zaleca się picie wody butelkowanej.W leczeniu niepowikłanych biegunek, w których nie stwierdza się obecności krwi lub śluzu w kale, wystarczy nawadnianie i podawanie probiotyków, które skrócą czas trwania dolegliwości.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach