Zanim wyruszymy w tropiki
Co doradzić osobie, która wybiera się na urlop w gorące kraje? Przede wszystkim wizytę u lekarza medycyny podróży i, oczywiście, zabranie dobrze wyposażonej apteczki podróżnej. Nikt nie planuje choroby w czasie urlopu, ale takie sytuacje się zdarzają.
„Podróżni powinni sobie zdawać sprawę z odrębności opieki medycznej w tropikach. Jest tam naprawdę niewielu lekarzy i szpitali, zwłaszcza na obszarach wiejskich, a wyposażenie placówek medycznych zdecydowanie odbiega od europejskich standardów” — przestrzega dr n. med. Ewa Duszczyk z Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu MedycznegoMalarią można się zakazić w ponad 100 krajach świata„Przede wszystkim należy się zorientować, czy na danym terenie występuje malaria, a następnie wybrać metodę profilaktyki. Nie wszyscy lekarze się na tym znają, dlatego warto odbyć konsultację w certyfikowanym centrum medycyny podróży” — mówi dr Duszczyk.Malaria (zimnica) stanowi główną infekcyjną przyczynę zgonów wśród podróżujących. W Polsce jest kilkadziesiąt rozpoznań rocznie tej pasożytniczej choroby. Zagrożenie malarią dotyczy większości osób udających się w tropiki, ponieważ rejony malaryczne występują w ponad 100 krajach świata. Regiony, gdzie niebezpieczeństwo zakażenia jest największe to Afryka Subsaharyjska oraz niektóre wyspy Oceanii, ale obszary malaryczne znajdują się również w Azji, Ameryce Południowej i Środkowej. Skuteczność dobrze dobranych i właściwie stosowanych leków zapobiegających malarii wynosi ponad 90 proc. Zażywanie preparatu przeciwmalarycznego należy rozpocząć jeszcze przed wyjazdem do strefy malarycznej, kontynuować podczas całego pobytu w rejonie zagrożonym oraz od jednego do czterech tygodni (w zależności od preparatu) po powrocie do domu.„To są leki stosowane w chemioprofilaktyce. Powinny być odpowiednio dobrane i dawkowane ściśle według zaleceń lekarza” — przestrzega dr Duszczyk.Biegunka dręcząca turystówBiegunka podróżnych stanowi jeden z najczęstszych problemów zdrowotnych osób, które przybywają do krajów rozwijających się. Przeciętnie w ciągu miesiąca pobytu w takich miejscach 20-50 proc. podróżnych skarży się na biegunkę. Pomimo działań w celu poprawy warunków sanitarnych, w wielu krajach strefy tropikalnej zagrożenie biegunką u podróżujących nie zmieniło się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Największe ryzyko zachorowania dotyczy turystów udających się do Indii i okolicznych państw, krajów Afryki, Azji Południowo-Wschodniej oraz Ameryki Łacińskiej. Drobnoustrojami wywołującymi większość zachorowań u turystów są bakterie z gatunku Escherichia coli.„Niektórzy pacjenci nie chcą brać żadnych środków przeciwbiegunkowych. Wierzą w cudowną moc C2H5OH” — mówi dr Duszczyk.Leczenie ma na celu łagodzenie dolegliwości i zapobieganie powikłaniom, głównie w postaci zaburzeń gospodarki wodno-elektrolitowej. Ważnym zaleceniem jest wprowadzenie ścisłej diety i zwiększenie podaży płynów, tak aby nie dopuścić do odwodnienia. Można również zastosować doustne preparaty nawadniające zawierające glukozę oraz elektrolity. Warto się zaopatrzyć w takie środki jeszcze przed podróżą. Dorośli mogą łagodzić dolegliwości biegunkowe przyjmując leki hamujące perystaltykę jelitową (np. loperamid). Dobre efekty daje połączenie takich leków z antybiotykiem. Podręczne zabezpieczenie„Wielkość apteczki podróżnej zależy od tego, czy wyjeżdża jedna osoba, czy więcej, jaki jest cel podróży, jak długo tam będziemy, w jakich warunkach. Wiadomo, że inną jej zawartość zaproponujemy osobie, która spędzi wakacje przy basenie w pięciogwiazdkowym hotelu, a inną wybierającej się na trekking po amazońskiej dżungli” — przypomina dr Duszczyk.„Większość pacjentów uważa, że jeśli kupią leki w kraju docelowym, to będą one lepiej przystosowane do tamtejszych warunków. Należy ich uczulić, by unikali kupowania farmaceutyków w krajach rozwijających się, bo bardzo często leki te nie spełniają standardów” — dodaje dr Duszczyk. Apteczka musi być odpowiednio zabezpieczona. Leki powinny być w opakowaniach oryginalnych.