Dr Internet po amerykańsku
Jeden na trzech mieszkańców Stanów Zjednoczonych korzysta z Internetu przy ‘diagnozowaniu’ schorzenia u siebie lub swoich najbliższych.

Dorośli Amerykanie chętnie korzystają z zasobów internetowych – także chcąc ustalić jakie schorzenie ich trapi. W telefonicznej sondzie, przeprowadzonej na zlecenie Pew Reserch Centre w Waszyngtonie wśród 3000 respondentów, co trzeci zapytany przyznał, że korzystał z Internetu przy ‘diagnozowaniu’ problemu zdrowotnego, który doskwierał jemu lub jego najbliższemu. W badanej grupie zadano także pytanie z jakich porad korzystali w przypadku ostatnich ich kłopotów ze zdrowiem- 70 proc. odpowiedziało, że poradę uzyskali od specjalistów związanych z ochroną zdrowia, 60 proc. zwróciło się także do rodziny lub przyjaciół, natomiast 24 proc. stwierdziło, że otrzymało poradę od innych lub znalazło samodzielnie rozwiązanie swojego kłopotu.
Osoby, które diagnozy poszukiwały w Internecie po ustaleniu przyczyn złego samopoczucia reagowały różnorodnie. Część z nich przyznała, że widziała konieczność odbycia wizyty i potwierdzenia swojej ‘diagnozy’ konsultacją lekarską (46 proc.), część natomiast nie potrzebowała potwierdzenie lekarza (38 proc.), natomiast najmniejsza grupa uważała, że może odbyć konsultację lub samodzielnie zajmie się swoim zdrowiem. Z raportu wynika również, że po diagnozę przez Internet dużo chętniej sięgają młode, białe kobiety, mające wyższe wykształcenie i żyjące w zamożnych rodzinach.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MM