Dolnośląscy lekarze nie chcą kodowanych recept

Marcin Murmyło, Wrocław
opublikowano: 09-10-2002, 00:00

Dolnośląska kasa chorych wprowadza do użytku nowe druki recept, które zawierają m. in. kod paskowy. Choć druki te miały obowiązywać już od początku października, start nowego systemu został przesunięty o tydzień, bo recepty zdążył zamówić zaledwie co trzeci lekarz.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Już od początku roku kasa przymierzała się do wprowadzenia nowych druków recept, zawierających m. in. indywidualny numer zapisany w formie liczbowej i w postaci kodu kreskowego. Cel zmiany jest jasny: DRKCh ma nadzieję, że będzie mogła lepiej kontrolować, jakie leki przepisują lekarze i przy okazji zaoszczędzić około 8 mln zł.
Od 1 października każdy lekarz pracujący w zakładzie mającym kontrakt z kasą czy mający z nią umowę na gabinet lub typu ,pro familia\" miał mieć swój numer przyporządkowany konkretnej recepcie. Nowe recepty można nabywać w drukarniach, które podpisały umowy z kasą i dysponują danymi lekarzy. Przy sprzedaży leku w aptece numer z recepty zapisany w postaci kodu paskowego miał być odczytywany za pomocą odpowiednich czytników.
Nowy system już wywołał niezadowolenie w środowisku medycznym. ,Nie zgadzamy się z systemem kodowanych recept. To zbędna biurokracja dla lekarzy, która tylko podniesie koszty leczenia. Nowy druczek recept kosztuje pięć razy tyle co stary\" - skarży się dr Andrzej Wojnar, przewodniczący Dolnośląskiej Rady Lekarskiej.
Dodatkowo pojawiły się pogłoski o błędach, jakie wystąpiły w kodach paskowych Okazało się bowiem, że w niektórych brakuje kresek.
,Dotyczyło to kilku przypadków w województwie jeleniogórskim. Sprawę już wyjaśniliśmy, błędy wynikają z różnego oprogramowania, które używają świadczeniodawcy\" - tłumaczy rzecznik prasowy kasy Małgorzata Sadowy-Piątek.
Dzień przed początkiem obowiązywania nowego systemu Dolnośląska RKCh przesunęła jednak termin jego obowiązywania o tydzień. Dlaczego, tłumaczyła na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Barbara Misińska, dyrektor DRKCh: ,Zmusił nas do tego opór lekarzy, którzy nie zaopatrzyli się w nowe druki recept. Termin ich wprowadzenia przesunęliśmy o tydzień tylko ze względu na dobro pacjentów, którzy mogliby mieć problem z zakupem refundowanych leków\" - uważa pani dyrektor.
Według danych kasy, do 1 października nowe druki recept posiadało zaledwie 30 procent lekarzy mających z nią kontrakt.

Co to za numer?
Na nowy, 20-znakowy numer recepty składają się cyfry:
1-2 - kod kasy chorych
3 - typ kodowania
4-12 - kolejny numer recepty
13-18 - numery producenta oprogramowania
19-20 - informacje dodatkowe dla kasy chorych i ministra zdrowia.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marcin Murmyło, Wrocław

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.