Do połowy kwietnia poznamy nowych szefów marszałkowskich szpitali w Częstochowie, Sosnowcu i Jastrzębiu-Zdroju
Na początku roku zarząd województwa odwołał dyrektorów Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny z siedzibą w Częstochowie, Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju i Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. Do połowy kwietnia mają zostać rozstrzygnięte konkursy, w których wyłonieni zostaną ich następcy.
Pełniącymi obowiązki dyrektorów są: Bogusław Miłkowski w Częstochowie, Robert Rychel w Jastrzębiu-Zdroju i Alicja Cegłowska w Sosnowcu. Lokalne wydanie „Gazety Wyborczej” wskazywało na bezprawność uchwał w tej sprawie. 13 marca zarząd województwa miał podjąć uchwałę o rozpisaniu konkursów na stanowisko dyrektorów trzech placówek.

"Nasze służby prawne w momencie, gdy odwołaliśmy tamtych dyrektorów i powołaliśmy nowych twierdziły, że taka formuła prawna jest dozwolona. Teraz wojewoda się o to dopytuje, więc informacje wojewodzie oczywiście przekażemy. To pewien spór prawny o interpretację. (…) Taka praktyka była w urzędzie wiele lat. Czasem prawnicy doszukują się pewnych wad w dokumentacji, czy tak się stało teraz - trudno mi powiedzieć, nie będę się odnosił. Żaden dokument do mnie właściwie nie wpłynął. Póki co, te osoby pełnią swoje obowiązki, zarządzają placówkami" – powiedział Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego.
Władze województwa odniosły także do problemów finansowych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. NMP w Częstochowie, którego zadłużenie sięga 70 milionów złotych. Jakub Chełstowski zapewnił, że mimo zajęcia przez komornika dwóch szpitalnych rachunków bankowych, płynność finansowa placówki nie jest zagrożona.
"Pracujemy z zarządem szpitala nad planem naprawczym, myślę, że w marcu będzie przyjęty. Będzie się wiązał z zaciągnięciem potężnego kredytu ze strony szpitala na wyprostowanie strony finansowej. To najważniejszy szpital w tym regionie, ma duży kontrakt, zatrudnia też dużo ludzi. Plan naprawczy musi być bardzo dobrze przygotowany z uwagi na to, że jakiekolwiek odchylenie od przyjętych w nim wskaźników doprowadzi w konsekwencji w ciągu roku - dwóch do ponownego zadłużania się" – powiedział marszałek.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: EG/PAP