Zwiększa się liczba osób zmagających się z bezsennością
Wyniki corocznej ankiety badającej jakość snu w populacji dorosłych w 12 krajach przeprowadzanej przez firmę Philips są alarmujące: problem bezsenności dotyczy już jednej trzeciej badanych, połowa z nich wskazuje, że jakość ich snu się pogorszyła.
Bezsenność staje się coraz poważniejszym cywilizacyjnym problemem. W wielu wypadkach zburzenia snu są przyczyną lub chorobą współistniejącą w zaburzeniach psychicznych, szczególnie depresji – na którą według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) choruje już ponad 300 milionów osób na świecie.

ZOBACZ TAKŻE: Ból i bezsenność to częste maski depresji [WIDEO]
Badanie zostało przeprowadzone w styczniu 2019 roku wśród ponad 11 000 badanych, którzy ukończyli 18. rok życia, w 12 krajach: Australii, Brazylii, Kanadzie, Chinach, Francji, Niemczech, Indiach, Japonii, Holandii, Singapurze, Korei Płd. i Stanach Zjednoczonych. 51 proc. z badanych stanowiły kobiety, 49 proc. mężczyźni, 61 proc. mieszkało z małżonkiem lub partnerem, natomiast 59 proc. również z dzieckiem. 60 proc. z nich pracowało na pełen etat.
Społeczna świadomość dotycząca prawidłowego snu jest stosunkowo wysoka – według wyników ankiety przeprowadzonej przez firmę Philips 77 proc. badanych zdaje sobie sprawę z tego, że jakość snu odbija się na ich zdrowiu w takim samym stopniu jak zbilansowana dieta i regularna aktywność fizyczna. Niestety, ta wiedza nie przekłada się na jej poprawę. 62 proc. deklaruje, że śpi „dość dobrze”, ale aż 44 proc. twierdzi, że jakość ich snu pogorszyła się w ciągu ostatnich 5 lat. Jedynie 10 proc. z uczestników ankiety może się pochwalić snem o „świetnej jakości”. 76 proc. ankietowanych wskazało, że minimum raz zmagało się z bezsennością (37 proc.) lub miało problem z chrapaniem (29 proc). 8 na 10 badanych chciałoby spać lepiej, ale większość nie zgłasza się w tym celu do lekarza. Dla porównania rok wcześniej na bezsenność skarżyło się 26 proc., na chrapanie 21 proc. W przypadku 22 proc. ankietowanych naturalny rytm dobowy zaburza praca zmianowa.
Zalecana przez specjalistów długość snu dla osoby dorosłej to 8 godzin zarówno w dniu roboczym, jak i podczas weekendów. Niestety, 63 proc. badanych nie ma tak zdrowych przyzwyczajeń: w ciągu tygodnia śpi 6,6 godziny, natomiast w dni wolne od pracy „odsypia” zaległości i śpi 7,8 godziny.
Jak pomagamy sobie w zaśnięciu? Najwięcej uczestników badania twierdzi, że najczęściej przed snem czyta (69 proc.), ogląda telewizję (69 proc.) lub słucha relaksującej muzyki (67 proc.).
Źródło: Philips
PRZECZYTAJ TAKŻE: Odsypianie w weekend jednak pomaga?
Nocny marek częściej choruje i ma większe ryzyko śmiertelności
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: EG