Depresja oznacza gorsze efekty leczenia raka
Osoby z depresją aż 3,5 raza rzadziej przeżywają po terapii raka jamy ustnej i gardła. Aż czterokrotnie częściej dochodzi u nich do nawrotów choroby - pokazuje nowe badanie.
Jego autorami są naukowcy z University of Texas. Badacze odnoszą się też do wcześniejszych wyników, sugerujących, że depresja zwiększa śmiertelność w przypadku nowotworów jajnika, płuc, nerek i piersi.
Aby dokładniej przyjrzeć się ewentualnym korelacjom, wybrali jeden typ raka - płaskonabłonkowy nowotwór jamy ustnej i gardła. Średnio przez 5 lat (do ostatniej wizyty lub do śmierci) obserwowali 130 pacjentów z nowo rozpoznaną chorobą. Na początku radioterapii przebadano ich pod kątem obecności depresji.
"Wyniki tego eksperymentu były dosyć intrygujące, pokazując, że depresja w znacznym stopniu pozwalała przewidzieć 5-letnie przeżycie, nawet przy uwzględnieniu innych, uznanych czynników prognostycznych" - opowiada autor badania prof. Adam Garden.
Osoby z depresją były nawet 3,5 raza bardziej narażone na zgon. Liczyło się też nasilenie tego zaburzenia - każdy dodatkowy punkt na użytej skali oznaczał o 10 proc. większe ryzyko. Relacje te utrzymały się nawet po uwzględnieniu palenia, używania alkoholu i obecności HPV, czyli czynników predysponujących do nowotworu.
Badacze poszli o krok dalej - postanowili odnieść te wyniki do ryzyka nawrotu choroby. W tym przypadku depresja oznaczała prawie aż 4-krotnie większe zagrożenie. Znaczenie miało przy tym również palenie tytoniu, które zwiększało ryzyko nawet o 73 proc.
Teraz autorzy badania chcą lepiej poznać mechanizm stojący za odkrytym zjawiskiem. Spekulują, że być może depresja działa prowadząc do bardziej szkodliwego trybu życia lub poprzez procesy biologiczne wpływa np. na chroniczne procesy zapalne.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT