Darmowe leki finansowane z budżetu państwa? Komisja Zdrowia rozpatrzy poprawki do ustawy
W sejmowej debacie nad rządowym projektem ustawy poszerzającej grupę osób uprawnionych do bezpłatnych leków złożono poprawki. Przewidują one m.in. zmianę źródła finansowania ustawy oraz obniżenie wieku osób korzystających z refundacji. Projekt wrócił do Komisji Zdrowia.

Rząd przyjął w poniedziałek zmianę w programie "Leki dla seniorów 75 plus" - z programu skorzystają też dzieci do 18 lat i seniorzy powyżej 65 lat.
We wtorek 11 lipca po południu projekt został rozpatrzony przez Komisję Zdrowia, a późnym wieczorem przeprowadzono nad nim debatę na posiedzeniu plenarnym.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Lubnauer ostro o finansowaniu leków 65 plus: już raz obrabowaliście budżet NFZ
Mimo zastrzeżeń klub KO poprze poszerzenie dostępu do darmowych leków
W dyskusji Rajmund Miller (KO) wskazywał, że polscy pacjenci dopłacają do leków najwięcej w UE - około 62 proc. Podkreślił, że projekt został przedłożony do Sejmu w ostatnim momencie, niezgodnie z prawem legislacyjnym i bez opinii społecznych.
Jak mówił poseł, w projekcie brakuje listy leków, które będą refundowane i którą miała określić Agencja Oceny Technologii Medycznych. Zastrzegł, że pojawiają się wątpliwości z jakich środków będą pokryte dopłaty do leków. Zdaniem posła KO źródłem finansowania ustawy powinien być budżet państwa. Zapowiedział złożenie stosownej poprawki w tym zakresie.
Miller poinformował, że pomimo zastrzeżeń klub KO poprze omawianą regulację.
Poseł PiS Tomasz Latos podkreślił, że rozwiązania zawarte w projekcie są bardzo oczekiwanie społecznie. Zaznaczył, że regulacja jest dopełnieniem programu darmowych leków 75 plus.
– Darmowe leki, które do tej pory są objęte ustawą to około 2 tys. preparatów. W większości przypadków można tak dobrze dobrać lek do terapii, aby seniorzy mogli otrzymywać ten lek za darmo - wskazywał Latos.
Poinformował, że przygotowywane jest także poszerzenie listy leków, które będą objęte tym programem.
– W niedługim czasie nowa lista zostanie przedstawiona - zapowiedział.
Zwrócił uwagę, że "zgodnie z obowiązującą od kilkunastu lat ustawą refundacyjną jest pewna pula środków w budżecie NFZ" na refundację leków.
– Mamy pewność, że pieniędzy w zupełności wystarczy- zapewnił poseł PiS.
Najbliższa lista darmowych leków 1 września
Marcelina Zawisza (Lewica) zapowiedziała złożenie poprawek, które obejmą mechanizm, który obok proponowanych bezpłatnych leków refundowanych dla dzieci i seniorów wprowadzi zasadę, że wszystkie zapisane na recepcie leki są dostępne w cenie nie wyższej niż 5 zł. Druga z poprawek Lewicy zakłada, że leki dla dzieci i seniorów będą finansowane z budżetu państwa.
Poprawki do projektu zapowiedział również poseł Koalicji Polskiej-PSL Radosław Lubczyk. Wyjaśnił, że zmiany zakładają, że darmowe leki będą dostępne dla wszystkich emerytów i rencistów oraz dla dzieci do ukończenia nauki. Zapowiedział jego klub poprze projekt.
Michał Gramatyka (Polska 2050) ocenił, że projekt jest "kiełbasą wyborczą". Wskazał na wątpliwości natury konstytucyjnej, ponieważ - jak mówił - projekt ustawy różnicuje prawo do ochrony zdrowia ze względu na wiek.
Zdaniem Dobromira Sośnierza (Konfederacja) dyskusja na ten temat jest populistyczna, a rząd kontynuuje politykę "rozdawnictwa".
– Skończy się na tym, że inni będą bardziej obciążeni, a nie, że wszystkim będzie lepiej. Jeśli się refunduje leki, to cena idzie w górę. (...) Dlaczego jedni podatnicy będą wyróżnieni kosztem innych? - pytał poseł.
W debacie głos zabrał także wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Odpowiadając na wątpliwości posłów, zwrócił uwagę, że - zgodnie z ustawą - "schemat przygotowywania list leków jest taki sam, jak był poprzednio, czyli że Minister Zdrowia zwraca się o opinię do prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i dopiero wówczas przedstawia tę listę w formie obwieszczenia".
Dodał, że obwieszczenia są obecnie publikowane co dwa miesiące, więc najbliższa lista leków, które będą mogły być objęte zapisami projektu, będzie dostępna od 1 września 2023 r.
Odnosząc się do propozycji obniżenia wieku, od którego część leków byłaby dostępna za darmo, do 60 roku życia, Miłkowski zaznaczył, że "zmiany są planowane" w ciągu najbliższych ośmiu lat. Zapowiedział, że ministerstwo planuje jeszcze kilka razy "poprawić" ustawę, aby "jak najlepiej było dla pacjentów".
W związku ze zgłoszonymi poprawkami projekt ustawy wrócił do Komisji Zdrowi w celu ich rozpatrzenia.
W uzasadnieniu projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych napisano, że przywołane grupy osób są jednymi z tych, w których zapotrzebowanie na leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyroby medyczne jest największe.
Konkretny wykaz leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych minister zdrowia będzie ogłaszał w obwieszeniu – oddzielnie dla osób przed ukończeniem 18 lat i oddzielnie dla pacjentów po ukończeniu 65 lat.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Miller: rządowy projekt bezpłatnych leków to wyborcza propaganda
Źródło: Puls Farmacji