Darmowe leki finansowane z budżetu państwa? Komisja Zdrowia rozpatrzy poprawki do ustawy

EG/PAP
opublikowano: 12-07-2023, 08:51

W sejmowej debacie nad rządowym projektem ustawy poszerzającej grupę osób uprawnionych do bezpłatnych leków złożono poprawki. Przewidują one m.in. zmianę źródła finansowania ustawy oraz obniżenie wieku osób korzystających z refundacji. Projekt wrócił do Komisji Zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdjęciu Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia
Na zdjęciu Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia
Fot. Sejm

Rząd przyjął w poniedziałek zmianę w programie "Leki dla seniorów 75 plus" - z programu skorzystają też dzieci do 18 lat i seniorzy powyżej 65 lat.

We wtorek 11 lipca po południu projekt został rozpatrzony przez Komisję Zdrowia, a późnym wieczorem przeprowadzono nad nim debatę na posiedzeniu plenarnym.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Lubnauer ostro o finansowaniu leków 65 plus: już raz obrabowaliście budżet NFZ

Mimo zastrzeżeń klub KO poprze poszerzenie dostępu do darmowych leków

W dyskusji Rajmund Miller (KO) wskazywał, że polscy pacjenci dopłacają do leków najwięcej w UE - około 62 proc. Podkreślił, że projekt został przedłożony do Sejmu w ostatnim momencie, niezgodnie z prawem legislacyjnym i bez opinii społecznych.

Jak mówił poseł, w projekcie brakuje listy leków, które będą refundowane i którą miała określić Agencja Oceny Technologii Medycznych. Zastrzegł, że pojawiają się wątpliwości z jakich środków będą pokryte dopłaty do leków. Zdaniem posła KO źródłem finansowania ustawy powinien być budżet państwa. Zapowiedział złożenie stosownej poprawki w tym zakresie.

Miller poinformował, że pomimo zastrzeżeń klub KO poprze omawianą regulację.

Poseł PiS Tomasz Latos podkreślił, że rozwiązania zawarte w projekcie są bardzo oczekiwanie społecznie. Zaznaczył, że regulacja jest dopełnieniem programu darmowych leków 75 plus.

– Darmowe leki, które do tej pory są objęte ustawą to około 2 tys. preparatów. W większości przypadków można tak dobrze dobrać lek do terapii, aby seniorzy mogli otrzymywać ten lek za darmo - wskazywał Latos.

Poinformował, że przygotowywane jest także poszerzenie listy leków, które będą objęte tym programem.

– W niedługim czasie nowa lista zostanie przedstawiona - zapowiedział.

Zwrócił uwagę, że "zgodnie z obowiązującą od kilkunastu lat ustawą refundacyjną jest pewna pula środków w budżecie NFZ" na refundację leków.

– Mamy pewność, że pieniędzy w zupełności wystarczy- zapewnił poseł PiS.

Najbliższa lista darmowych leków 1 września

Marcelina Zawisza (Lewica) zapowiedziała złożenie poprawek, które obejmą mechanizm, który obok proponowanych bezpłatnych leków refundowanych dla dzieci i seniorów wprowadzi zasadę, że wszystkie zapisane na recepcie leki są dostępne w cenie nie wyższej niż 5 zł. Druga z poprawek Lewicy zakłada, że leki dla dzieci i seniorów będą finansowane z budżetu państwa.

Poprawki do projektu zapowiedział również poseł Koalicji Polskiej-PSL Radosław Lubczyk. Wyjaśnił, że zmiany zakładają, że darmowe leki będą dostępne dla wszystkich emerytów i rencistów oraz dla dzieci do ukończenia nauki. Zapowiedział jego klub poprze projekt.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Michał Gramatyka (Polska 2050) ocenił, że projekt jest "kiełbasą wyborczą". Wskazał na wątpliwości natury konstytucyjnej, ponieważ - jak mówił - projekt ustawy różnicuje prawo do ochrony zdrowia ze względu na wiek.

Zdaniem Dobromira Sośnierza (Konfederacja) dyskusja na ten temat jest populistyczna, a rząd kontynuuje politykę "rozdawnictwa".

– Skończy się na tym, że inni będą bardziej obciążeni, a nie, że wszystkim będzie lepiej. Jeśli się refunduje leki, to cena idzie w górę. (...) Dlaczego jedni podatnicy będą wyróżnieni kosztem innych? - pytał poseł.

W debacie głos zabrał także wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Odpowiadając na wątpliwości posłów, zwrócił uwagę, że - zgodnie z ustawą - "schemat przygotowywania list leków jest taki sam, jak był poprzednio, czyli że Minister Zdrowia zwraca się o opinię do prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i dopiero wówczas przedstawia tę listę w formie obwieszczenia".

Dodał, że obwieszczenia są obecnie publikowane co dwa miesiące, więc najbliższa lista leków, które będą mogły być objęte zapisami projektu, będzie dostępna od 1 września 2023 r.

Odnosząc się do propozycji obniżenia wieku, od którego część leków byłaby dostępna za darmo, do 60 roku życia, Miłkowski zaznaczył, że "zmiany są planowane" w ciągu najbliższych ośmiu lat. Zapowiedział, że ministerstwo planuje jeszcze kilka razy "poprawić" ustawę, aby "jak najlepiej było dla pacjentów".

W związku ze zgłoszonymi poprawkami projekt ustawy wrócił do Komisji Zdrowi w celu ich rozpatrzenia.

W uzasadnieniu projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych napisano, że przywołane grupy osób są jednymi z tych, w których zapotrzebowanie na leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyroby medyczne jest największe.

Konkretny wykaz leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych minister zdrowia będzie ogłaszał w obwieszeniu – oddzielnie dla osób przed ukończeniem 18 lat i oddzielnie dla pacjentów po ukończeniu 65 lat.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Miller: rządowy projekt bezpłatnych leków to wyborcza propaganda

Źródło: Puls Farmacji

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.