Czy udało się wynaleźć sztuczną krew?

rozmawiała MAja Kupiszewska
opublikowano: 02-06-2016, 11:24

Rozmowa z mgr inż. Agata Stefanek z Laboratorium Inżynierii Biomedyczne i prezes zarządu NanoSanguis.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Prawdopodobnie udało się Wam stworzyć coś, nad czym pracują światowe laboratoria - substytut krwi, który przenosi tlen tak samo, jak naturalna krew.

"Sztuczna krew" została opracowana na Wydziale Inżynierii Chemicznej Politechniki Warszawskiej  i licencjonowana do NanoSanguis, firmy utworzonej przez młodych i ambitnych naukowców związani z Laboratorium Inżynierii Biomedycznej, na Wydziale Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej. Wspiera nas merytorycznie profesor Tomasz Ciach (autor dwóch skutecznie wdrożonych innowacyjnych technologii, ponad 50 publikacji oraz współautor 12 patentów). 

Obecnie ogromna liczba pacjentów, w procesie leczenia uzależniona jest od dostępu do świeżej krwi ludzkiej i jej składników. Krew jest drogocennym „towarem”, który wymaga specjalnych warunków przechowywania. Co więcej dostępna jest w różnych grupach i podgrupach, dlatego szpitale muszą przechowywać wiele różnych rodzajów grup krwi. Poza tym, kiedy przetaczamy krew, zawsze istnieje niebezpieczeństwo transferu jakiejś choroby. 

Mimo, iż badania nad „sztuczną krwią” trwają od wielu lat, do tej pory syntetyczna krew nie jest dostępna. Nikt jeszcze nie opracował w 100 proc. bezpiecznego produktu. Jest to związane z faktem, iż w większości przypadków, rozwiązania opierały się na zastosowaniu hemoglobiny, a więc składnika pochodzenia zwierzęcego, bądź ludzkiego. Sprawia to, iż ryzyko powikłań w wyniku zastosowania produktu jest większe, a sam proces opracowywania produktu i jego testowania jest bardziej skomplikowany i złożony. 

Pracujemy nad syntetycznym produktem, który będzie w stanie przenosić tlen, czyli spełniać podstawową funkcję naturalnej krwi (transport gazów). Produkt, nad którym pracujemy, w całości bazuje na składnikach syntetycznych - nie zawiera elementów pochodzenia zwierzęcego ani ludzkiego, eliminuje to problem związany z przenoszeniem chorób oraz problemy natury etycznej lub religijnej. Dzięki temu możliwe będzie szybsze przeprowadzenie prób klinicznych, a także wytwarzanie finalnego produktu w dużej ilości, w krótkim czasie.

Jak wyglądały i ile trwały prace nad wynalazkiem?

Badania trwają od 2015 roku, więc stosunkowo krótko, jednak minie jeszcze kilka lat (liczymy, że około 7-8), nim gotowy produkt opuści laboratorium i będzie ogólnie dostępny. Związane jest to z wieloma badaniami, które trzeba przeprowadzić, aby potwierdzić bezpieczeństwo produktu. Potrzebne są badania przedkliniczne, które trzeba przeprowadzić na zwierzętach (wiąże się to ze zgodą komisji bioetycznej) aby można rozpocząć badania kliniczne.

Wynalezienie zamiennika krwi, spełniającego jej funkcje, będzie rewolucją w medycynie. Co dzięki niemu uda się osiągnąć? Gdzie "sztuczna krew" może znaleźć zastosowanie?

Nasze rozwiązanie, stanowiące alternatywę dla naturalnej krwi, znajdzie szerokie zastosowanie we wszystkich sytuacjach, w których podanie krwi jest niezbędne (wszelkie przypadki niedokrwienia narządów, masywne krwotoki, zabiegi chirurgiczne - operacje, przeszczepy). Inne możliwe zastosowania to zaopatrywanie w tlen narządów przeznaczonych do przeszczepu (dzięki temu możliwe będzie zregenerowanie narządu oraz dłuższe jego przechowywanie), leczenie grzybiczych i bakteryjnych zakażeń skóry, leczenie zatruć tlenkiem węgla, terapie przeciwnowotworowe czy obrazowanie medyczne.

 Co już wiadomo o "sztucznej krwi"   na pewno, na tym etapie - przed testami na zwierzętach?

„Sztuczna krew” jest w stanie przenosić tlen (transport gazów), jest niemal przeźroczysta/ mleczna.  Jest to produkt w całości syntetyczny, który charakteryzuje się:

  • wysoką czystością produktu (brak wirusów i bakterii), dzięki zastosowaniu sterylnych warunków wytwarzania i braku elementów pochodzenia zwierzęcego i ludzkiego;
  • dużą efektywnością przenoszenia tlenu w warunkach fizjologicznych.

Dopiero testy na zwierzętach będą mogły potwierdzić inne cechy produktu. Mamy nadzieję, że w przyszłości nasz produkt rozwiąże problem braku krwi w szpitalach i krótkiego terminu przechowywania organów do przeszczepów.

 Jak będą wyglądały dalsze etapy badań i kiedy będzie wiadomo, czy ten preparat faktycznie będzie można wykorzystywać w szpitalach?

Obecnie jesteśmy na etapie badań laboratoryjnych produktu, przed nami jeszcze długa droga, na którą będą się składać badania przedkliniczne oraz próby kliniczne. To czy naszą  „krew” będzie można wykorzystywać w szpitalach będzie wiadomo dopiero po pozytywnym przejściu prób klinicznych. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: rozmawiała MAja Kupiszewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.