Czy można spać podczas dyżuru?
"Czy lekarz pełniący dyżur całonocny może spać, czy musi czuwać? Jakie przepisy regulują wspomnianą kwestię?" - zapytał czytelnik. Na pytanie odpowiada ekspert prawny Pulsu Medycyny Sławomir Molęda,
Wykładnia prawna
Żaden z przepisów nie rozstrzyga wprost kwestii postawionej przez czytelnika: ani art. 18 ust. 1 pkt 4 UZOZ, który zawiera ustawową definicję dyżuru medycznego, ani art. 32j UZOZ, regulujący zasady pełnienia dyżuru. Dlatego też kwestię tę należy rozpoznać w drodze wykładni prawnej, dokonując analizy językowej przedmiotowych przepisów w kontekście ich ratio legis, czyli celu, jakiemu z założenia mają służyć. Do przeprowadzenia poprawnej wykładni warto uwzględnić orzecznictwo Sądu Najwyższego (SN) i Trybunału Konstytucyjnego (TK) w tej materii.
W uzasadnieniu wyroku z 7 sierpnia 2001 r. (I PKN 730/00) Sąd Najwyższy wyróżnił trzy fazy dyżuru lekarskiego: wykonywania pracy, aktywnej gotowości oraz biernej gotowości do wykonywania pracy. Aktywna gotowość zachodzi wtedy, gdy lekarz oczekuje na wykonanie przewidzianego zadania, np. na dowiezienie zgłoszonego wcześniej pacjenta albo na przeprowadzenie operacji. Bierna gotowość to stan oczekiwania na czynności, które mogą nastąpić w każdym czasie, ale których nie można przewidzieć. W tym stanie, zdaniem SN, lekarz może, cytuję: "odpoczywać, zająć się lekturą, a nawet spać".
Powyższe ustalenia SN, pomimo że zostały poczynione dla stanu prawnego sprzed wprowadzenia do UZOZ obecnie obowiązujących przepisów, zachowują swoją aktualność. Potwierdza to stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, który w uzasadnieniu do wyroku z 24 października 2000 r., orzekającego o zgodności art. 32j UZOZ z Konstytucją RP zaznaczył, że na dyżury medyczne składa się "szczególne połączenie normalnego wykonywania pracy, gotowości do wykonywania pracy oraz wypoczynku (w tym snu)".
Poza normalnym czasem pracy
Analizując definicję dyżuru medycznego zamieszczoną w art. 18 ust. 1 pkt 4 UZOZ, możemy stwierdzić, że dyżurowanie polega na wykonywaniu przez lekarza tych czynności zawodowych, które nie mogą być wykonane w normalnych godzinach pracy, a które należy wykonać ze względu na konieczność zapewnienia pacjentom całodobowej opieki. Wobec tego art. 32j ust. 1 UZOZ, który uprawnia pracodawcę do zobowiązania lekarza do pełnienia dyżuru, daje mu uprawnienie do polecenia lekarzowi wykonywania nie wszelkich czynności, które należą do jego zwykłych obowiązków, ale tylko tych, które nie mogą być wykonane w normalnym czasie pracy. Po ich wykonaniu lekarz ma prawo przejść do stanu biernej gotowości, który może wykorzystać także na sen, dopóki nie wystąpi potrzeba wykonania kolejnych czynności ekstraordynaryjnych. Powyższe wnioski wynikają w sposób jednoznaczny z ratio legis dyżuru medycznego, którym jest możliwość zapewnienia pacjentom szpitali całodobowej opieki medycznej, bez konieczności zatrudniania dodatkowego personelu.
Trybunał Konstytucyjny określił pełnienie dyżuru medycznego jako "aktywność specyficzną, wynikającą z podporządkowania pracy placówek medycznych zjawiskom losowym i konieczności utrzymywania stałych rezerw mocy w szpitalach". O tym, że praca wykonywana przez lekarzy w czasie dyżuru powinna ograniczać się do niezbędnego minimum, świadczy wtręt w art. 18 ust. 1 pkt 4 UZOZ, że dyżur odbywa się "poza normalnymi godzinami pracy" oraz treść art. 32j ust. 2 UZOZ, który stanowi, że czasu pełnienia dyżuru medycznego nie wlicza się do czasu pracy. Przyjęcie stanowiska przeciwnego, które pozwalałoby zlecać lekarzom na dyżurze wykonywanie zwykłej pracy lub pozostawanie przez cały dyżur w aktywnej gotowości do jej wykonywania, z wykluczeniem okresów wypoczynku, prowadziłoby do zatarcia różnic pomiędzy dyżurem a czasem pracy.
Uwaga na dodatkowe godziny!
Podsumowując ten wywód, muszę dodać, że zlecanie lekarzom po normalnych godzinach pracy wykonywania czynności dodatkowych, które nie wynikają z konieczności zapewnienia pacjentom bieżącej opieki lekarskiej (czyli nie należą do czynności objętych dyżurowaniem), jest moim zdaniem równoznaczne z wydawaniem poleceń pracy w godzinach nadliczbowych, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Do podobnych wniosków dojdziemy, zajmując się rozpatrywaną przez nas kwestią od strony bezpieczeństwa i higieny pracy oraz prawa pracownika do wypoczynku. W orzeczeniu ustalającym, że dyżur medyczny nie może być wyznaczany przez okres dłuższy niż dwa następujące po sobie dni, TK zwrócił uwagę na ten aspekt. Nadmierne przeciążenie lekarza długotrwałą pracą, wykonywaną bez możliwości wypoczynku, uniemożliwiłoby mu należyte wykonywanie czynności zawodowych. Taka sytuacja narażałaby pacjentów na zwiększone ryzyko błędu medycznego, a ponadto mogłaby prowadzić do uszczerbku na zdrowiu lekarza. Pracodawca, który dopuszcza do takiego zagrożenia, narusza obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, jaki nakłada na niego art. 94 pkt 4 Kodeksu pracy. Pracodawca powinien tak organizować pracę szpitala, aby lekarze pełniący dyżur mogli wykonywać swoje obowiązki w jak najlepszym stanie psychofizycznym. Powinien zatem zapewnić liczbę lekarzy adekwatną do przewidywanego obciążenia pracą oraz odpowiednie warunki do szybkiej regeneracji w trakcie dyżuru. W tym drugim wypadku chodzi o odpowiednie wyposażenie pokoju lekarzy na oddziale, które powinno im umożliwiać optymalne wykorzystanie okresów wypoczynku, także na sen.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda