Czy lekarze podzielą los dinozaurów?
Czy lekarze podzielą los dinozaurów?
W zawodzie lekarza mamy do czynienia z dramatyczną sytuacją demograficzną. Średni wiek lekarza wykonującego zawód w Polsce wynosi 49,5 roku, zaś lekarza ze specjalizacją wykonującego zawód — 54,5 roku. Jeśli nie nastąpią szybkie zmiany systemowe, liczba lekarzy w Polsce zacznie maleć.
Może się okazać, że kolejki w przychodniach i szpitalach zaczną się jeszcze bardziej wydłużać, ponieważ zabraknie lekarzy. Raport Ośrodka Studiów, Analiz i Informacji Naczelnej Izby Lekarskiej wskazuje na coraz trudniejszą sytuację w zawodzie.
„Wszyscy decydenci muszą zauważyć dramatyczną sytuację demograficzną w zawodzie lekarza. Jeżeli nie nastąpią szybkie zmiany, liczba lekarzy będzie się zmniejszać, w wielu specjalnościach nie będzie komu leczyć. Brak lekarzy specjalistów będzie coraz bardziej dotkliwy dla pacjentów, którzy będą mieli coraz większy problem, by dostać się do lekarza. Dotyczy to wielu specjalności potrzebnych chorym, takich jak m.in. choroby wewnętrzne, pediatria czy ginekologia i położnictwo” — ostrzega prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz.
Czynnik dodatkowy: wyjazdy z kraju
Według danych NIL, w Polsce zawód wykonuje 128 tys. lekarzy, wśród których jest niecałe 86 tys. specjalistów z 81 dziedzin, a także 34 tys. lekarzy dentystów (w tym 6 tys. specjalistów). Na podstawie szacunków NIL, za 10 lat zmniejszy się o 3 proc. liczba posiadanych specjalizacji we wszystkich specjalnościach lekarskich łącznie, a za 20 lat o 9 proc. W specjalnościach lekarsko-dentystycznych będzie to odpowiednio 18 proc. i 38 proc.
W ostatnich latach wzrosła liczba absolwentów polskich uczelni medycznych, którzy wyjeżdżają z kraju, aby karierę zawodową rozpoczynać lub kontynuować gdzie indziej. W ubiegłym roku aż o 25 proc. wzrosła liczba lekarzy otrzymujących zaświadczenia umożliwiające pracę w innych krajach Unii Europejskiej. A są jeszcze lekarze pracujący poza UE. Najczęściej wyjeżdżają anestezjolodzy, patomorfolodzy, chirurdzy ogólni, chirurdzy plastyczni, chirurdzy klatki piersiowej, radiolodzy i specjaliści medycyny ratunkowej.
Limity przyjęć na studia należy zwiększyć
W niektórych popularnych specjalizacjach mniej niż 30 proc. specjalistów ma obecnie poniżej 50 lat. Oczywiście, ich liczba będzie się zmniejszać w najbliższych kilkunastu latach. Chodzi o takie specjalizacje, jak alergologia, reumatologia, otolaryngologia, chirurgia dziecięca, a także medycyna pracy i pediatria.
„Dla dobra polskich pacjentów trzeba tę sytuację zmienić. Należy zacząć od kształcenia. W ciągu ostatnich 10 lat studia medyczne kończyło rocznie ok. 2,5 tys. lekarzy. Średnio każdego roku było tylko o 76 więcej absolwentów na kierunku lekarskim niż w roku poprzednim. To zdecydowanie za mało! Samorząd lekarski co roku zwraca uwagę, że limity przyjęć na studia medyczne są zbyt niskie. Ministerstwo Zdrowia powinno zapewnić po studiach medycznych jak największą liczbę dobrze zorganizowanych rezydentur dla młodych lekarzy, aby mogli uzyskać specjalizację. Tymczasem pojawiają się problemy ze szkoleniem w ramach rezydentury, np. ograniczenia możliwości wyboru specjalizacji. Z kolei dla placówek szkolących problemem są dodatkowe koszty oraz brak zachęt do prowadzenia szkolenia” — uważa dr n. med. Filip Dąbrowski, przewodniczący Komisji ds. Młodych Lekarzy NRL.
Polscy pacjenci nie mają szans na zapowiadany przed laty przyjazd lekarzy z innych krajów, którzy mogliby zastąpić Polaków wyjeżdżających na Zachód. Jak ocenia prof. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej: „Polska może liczyć tylko na własnych lekarzy, ponieważ nie jest atrakcyjnym miejscem wykonywania tego zawodu i nie przyciąga lekarzy z zagranicy”.
Najważniejszy obszar kształcenia
Aby przeciwdziałać niekorzystnym zjawiskom demograficznym w zawodzie lekarza, NRL postuluje podjęcie następujących działań:
- zwiększenie liczby studentów przyjmowanych na kierunek lekarski o 400-600 osób rocznie,
- zwiększenie liczby lekarzy mogących rozpoczynać specjalizację o 300-400 osób rocznie,
- zwiększenie liczby ośrodków prowadzących szkolenia specjalizacyjne,
- wprowadzenie zachęt finansowych dla osób i ośrodków prowadzących szkolenia specjalizacyjne.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Krzysztof Jakubiak
W zawodzie lekarza mamy do czynienia z dramatyczną sytuacją demograficzną. Średni wiek lekarza wykonującego zawód w Polsce wynosi 49,5 roku, zaś lekarza ze specjalizacją wykonującego zawód — 54,5 roku. Jeśli nie nastąpią szybkie zmiany systemowe, liczba lekarzy w Polsce zacznie maleć.
Może się okazać, że kolejki w przychodniach i szpitalach zaczną się jeszcze bardziej wydłużać, ponieważ zabraknie lekarzy. Raport Ośrodka Studiów, Analiz i Informacji Naczelnej Izby Lekarskiej wskazuje na coraz trudniejszą sytuację w zawodzie. „Wszyscy decydenci muszą zauważyć dramatyczną sytuację demograficzną w zawodzie lekarza. Jeżeli nie nastąpią szybkie zmiany, liczba lekarzy będzie się zmniejszać, w wielu specjalnościach nie będzie komu leczyć. Brak lekarzy specjalistów będzie coraz bardziej dotkliwy dla pacjentów, którzy będą mieli coraz większy problem, by dostać się do lekarza. Dotyczy to wielu specjalności potrzebnych chorym, takich jak m.in. choroby wewnętrzne, pediatria czy ginekologia i położnictwo” — ostrzega prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz.Czynnik dodatkowy: wyjazdy z krajuWedług danych NIL, w Polsce zawód wykonuje 128 tys. lekarzy, wśród których jest niecałe 86 tys. specjalistów z 81 dziedzin, a także 34 tys. lekarzy dentystów (w tym 6 tys. specjalistów). Na podstawie szacunków NIL, za 10 lat zmniejszy się o 3 proc. liczba posiadanych specjalizacji we wszystkich specjalnościach lekarskich łącznie, a za 20 lat o 9 proc. W specjalnościach lekarsko-dentystycznych będzie to odpowiednio 18 proc. i 38 proc.W ostatnich latach wzrosła liczba absolwentów polskich uczelni medycznych, którzy wyjeżdżają z kraju, aby karierę zawodową rozpoczynać lub kontynuować gdzie indziej. W ubiegłym roku aż o 25 proc. wzrosła liczba lekarzy otrzymujących zaświadczenia umożliwiające pracę w innych krajach Unii Europejskiej. A są jeszcze lekarze pracujący poza UE. Najczęściej wyjeżdżają anestezjolodzy, patomorfolodzy, chirurdzy ogólni, chirurdzy plastyczni, chirurdzy klatki piersiowej, radiolodzy i specjaliści medycyny ratunkowej.Limity przyjęć na studia należy zwiększyćW niektórych popularnych specjalizacjach mniej niż 30 proc. specjalistów ma obecnie poniżej 50 lat. Oczywiście, ich liczba będzie się zmniejszać w najbliższych kilkunastu latach. Chodzi o takie specjalizacje, jak alergologia, reumatologia, otolaryngologia, chirurgia dziecięca, a także medycyna pracy i pediatria. „Dla dobra polskich pacjentów trzeba tę sytuację zmienić. Należy zacząć od kształcenia. W ciągu ostatnich 10 lat studia medyczne kończyło rocznie ok. 2,5 tys. lekarzy. Średnio każdego roku było tylko o 76 więcej absolwentów na kierunku lekarskim niż w roku poprzednim. To zdecydowanie za mało! Samorząd lekarski co roku zwraca uwagę, że limity przyjęć na studia medyczne są zbyt niskie. Ministerstwo Zdrowia powinno zapewnić po studiach medycznych jak największą liczbę dobrze zorganizowanych rezydentur dla młodych lekarzy, aby mogli uzyskać specjalizację. Tymczasem pojawiają się problemy ze szkoleniem w ramach rezydentury, np. ograniczenia możliwości wyboru specjalizacji. Z kolei dla placówek szkolących problemem są dodatkowe koszty oraz brak zachęt do prowadzenia szkolenia” — uważa dr n. med. Filip Dąbrowski, przewodniczący Komisji ds. Młodych Lekarzy NRL.Polscy pacjenci nie mają szans na zapowiadany przed laty przyjazd lekarzy z innych krajów, którzy mogliby zastąpić Polaków wyjeżdżających na Zachód. Jak ocenia prof. Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej: „Polska może liczyć tylko na własnych lekarzy, ponieważ nie jest atrakcyjnym miejscem wykonywania tego zawodu i nie przyciąga lekarzy z zagranicy”.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach