Czy aby na pewno lepsze rozwiązania?

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 06-10-2010, 00:00

Jarosław Kowalewski, adwokat odpowiedzialny za praktykę prawa farmaceutycznego w kancelarii prawnej Nowakowski i Wspólnicy, komentuje projekt tzw. ustawy refundacyjnej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zgodnie z treścią uzasadnienia projektu tzw. ustawy refundacyjnej, jej zapisy stanowią wdrożenie dyrektywy Rady 89/105/EWG z 21 grudnia 1988 r. dotyczącej przejrzystości środków regulujących ustalanie cen na produkty lecznicze przeznaczone do użytku przez człowieka oraz włączenia ich w zakres krajowego systemu ubezpieczeń zdrowotnych tzw. dyrektywa przejrzystości. Autorom ustawy przyświecał więc zasadniczy cel stworzenia jasnego i przejrzystego systemu refundacji, który wyeliminuje patologiczne zjawiska w obrocie lekami związane np. z tzw. turystyką refundacyjną, tj. poszukiwania w aptekach leku o najniższej dopłacie pacjenta.

Zasadniczą zmianą jest wprowadzenie sztywnych, urzędowych cen zbytu leków, jak również stałej marży hurtowej na poziomie 5 proc. oraz stałej degresywnej marży detalicznej. Ustalanie docelowej ceny leku będzie następowało w drodze decyzji administracyjnej na okres od 2 do 5 lat. Projekt Ministerstwa Zdrowia zakłada, iż sztywne ceny leków zastąpią stosowane dotychczas ceny maksymalne, umożliwiające zastosowanie cen niższych niż wskazanych w rozporządzeniu ministra zdrowia. Rozwiązanie to w sposób oczywisty uniemożliwi stosowanie przez branżę, powszechnie przyjętych w obrocie mechanizmów handlowych, związanych z obniżeniem ceny leku np. akcje rabatowe. W konsekwencji rozwiązania proponowane przez MZ doprowadzą do swoistego ujednolicenia ceny leku refundowanego w aptekach, co w sposób zasadniczy wpłynie na ich pozycję rynkową oraz konkurencyjność.

Kolejną zmianą wprowadzoną przez regulatora jest obejmowanie leku refundacją w drodze wydania decyzji administracyjnej dotyczącej indywidualnego przypadku. Dotychczas objęcie refundacją wymagało wydania, aktualizowanego co pewien czas, rozporządzenia obejmującego wykaz leków refundowanych. Jego wydanie poprzedzone było długotrwałą procedurą legislacyjną oraz szeregiem konsultacji.

Projekt zakłada również wprowadzenie w życie swoistego podatku, którego płatnikiem będzie podmiot uzyskujący decyzję o objęciu produktu leczniczego refundacją. Powyższa płatność będzie wynosiła równowartość 3 proc. iloczynu urzędowej ceny zbytu oraz liczby opakowań produktu leczniczego sprzedanych w danym roku. ] ew. skrót

Wspomniana ustawa, pomimo wydawać by się mogło słusznych założeń oraz niektórych słusznych koncepcji, zawiera szereg niebezpiecznych oraz niespójnych rozwiązań legislacyjnych. Niektóre z zaproponowanych rozwiązań zostały już na etapie wstępnym etapie zanegowane zarówno przez przedstawicieli przemysłu farmaceutycznego, jak i aptekarzy. Projekt ustawy, po zakończeniu konsultacji społecznych, będzie poddany pracom sejmowym, co nie wyklucza wprowadzenia do niego zmian lub odmiennych rozwiązań legislacyjnych.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jarosław Kowalewski, ; adwokat odpowiedzialny za praktykę prawa farmaceutycznego w kancelarii prawnej Nowakowski i Wspólnicy Sp. k. z siedzibą w Warszawie

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.