Członek sejmowej Komisji Zdrowia Bolesław Piecha idzie śladem publikacji Pulsu Medycyny
Ministerstwo Zdrowia dopiero w sierpniu ujawniło podsumowanie wyników kontroli szpitalnych oddziałów ratunkowych, przeprowadzonych przez wojewodów na początku tego roku. Potwierdzają się nasze informacje, że spora część środków wydanych na stworzenie SOR-ów została zmarnowana.
Minister wyjaśnia
Oszczędna w szczegółach odpowiedź Leszka Sikorskiego na interpelację poselską potwierdziła nasze kwietniowe doniesienia. Kontrola 248 szpitali dofinansowanych przez Ministerstwo Zdrowia w latach 1999-2002 w ramach programu Zintegrowane Ratownictwo Medyczne, przeprowadzona na przełomie stycznia i lutego br. wykazała, że aktualnie na terenie kraju działa 125 SOR-ów. Standardy rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie szpitalnego oddziału ratunkowego spełnia jednak tylko 69 oddziałów, akredytacje uprawniające do szkolenia w zakresie specjalizacji ?ratownictwo medyczne" ma 56.
W pozostałych 123 szpitalach, mimo iż skorzystały z dotacji MZ na stworzenie oddziału ratunkowego, SOR-u nadal nie ma. Wprawdzie w 71 jednostkach trwają prace adaptacyjne, ale w 52 nie rozpoczęto ich wcale.
Winne samorządy?
?Sprawozdania pokontrolne nie pozwalają na całościową ocenę stanu zaawansowania prac nad tworzeniem szpitalnych oddziałów ratunkowych z powodu niedostatku przekazanych danych" - czytamy w piśmie ministra udostępnionym nam przez Bolesława Piechę. Zbyt wolny postęp prac adaptacyjnych i budowlanych przy tworzeniu SOR-u resort zdrowia tłumaczy niedostatkiem środków finansowych w jednostkach samorządu terytorialnego. Powstawaniu SOR-ów nie spełniających wymogów rozporządzenia ministra zdrowia (50 proc.) winne są - zdaniem urzędników resortu - wysokie wymagania architektoniczne i wyposażenia w sprzęt, jak również istniejący stan substancji lokalowej. Większość szpitali adaptuje do potrzeb szpitalnych oddziałów ratunkowych pomieszczenia izby przyjęć.
Słaba kontrola
Wśród przyczyn niezadowalającego wykorzystania pieniędzy z budżetu na tworzenie SOR-ów, wymienić należałoby jeszcze brak należytej kontroli resortu nad przyznawanymi dotacjami. O tym Leszek Sikorski nie wspomina. Obecnie prawnicy z jego resortu zastanawiają się, jak odzyskać od szpitali sprzęt zakupiony z budżetu ministerstwa dla potrzeb SOR-u, wykorzystywany w innych oddziałach.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska