Częste zmiany w refundacji nie sprzyjają pacjentom

opublikowano: 29-03-2013, 23:05

Chorzy cierpiący na nowotwór gruczołu krokowego obawiają się o bezpieczeństwo terapii. Wszystko przez nieprzemyślaną - w ich ocenie - politykę refundacyjną.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Publikacja list refundacyjnych co dwa miesiące i cieszy i straszy polskich pacjentów. Z jednej strony na wykazy mają okazję trafiać nowe molekuły, z drugiej natomiast pacjenci stawiani są przed koniecznością częstych zmian terapii- co w przypadku najciężej chorych m.in. pacjentów onkologicznych stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo terapii. W przypadku chorych na raka gruczołu krokowego problemem okazuje się brak leków, które w wyniku obniżek cen są coraz częściej wywożone poza polski rynek w ramach rynek eksportu równoległego.

„Zeszłoroczny wzrost cen leków na nowotwór gruczołu krokowego jest konsekwencją wprowadzenia na listę refundacyjną analogu Decapeptyl Depot w terapii 1-miesięcznej, który stał się w sposób wątpliwy (jego sprzedaż nie pokrywa min. 15% rynku) podstawą wyliczania limitu cen pozostałych leków z tej grupy. Na jakiej zasadzie uznano właśnie ten lek za podstawę limitu? Nie wiadomo”- piszą pacjenci skupieni wokół Stowarzyszenia Osób z NTM „UroConti”.

W październiku 2012 r., komentując kolejne wykazy refundacyjne, głos zabrał Prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego prof. Zbigniew Wolski. W piśmie do Ministra Arłukowicza dot. projektu wykazów refundacyjnych podkreślał, że „Decapeptyl Depot nie jest obecnie stosowany ani dostępny dla polskich pacjentów i lekarzy. Uznanie tego leku jako podstawę limitu refundacji będzie wiązać się z koniecznością znacznej dopłaty do innych, powszechnie stosowanych analogów LHRH przez pacjentów z rakiem stercza oraz znacznie ograniczy możliwość ich dalszego stosowania. Ograniczy to w znacznym stopniu podawanie analogów wysokodawkowych zalecanych pacjentom, u których nie uzyskano poziomu kastracyjnego testosteronu przy zastosowaniu tradycyjnych analogów. […] Niebezpieczna dla zdrowia i życia pacjentów z rakiem stercza będzie sytuacja wymuszania zamiany dotychczas stosowanego analogu na inny analog o niższej nie sprawdzonej klinicznie dawce (Leuprostin). Ponadto niebezpieczną sytuacją będzie zmiana na lek o utrudnionej handlowej dostępności (Decapeptyl Depot) do stosowania wyłącznie w terapii jednomiesięcznej, tym bardziej, że przyjętym standardem leczenia hormonalnego raka stercza jest terapia 3- i 6- miesięczna.”

Pacjentów i ekspertów dziwi także fakt, że wśród leków zamieszczonych na listach znalazł się preparat Leuprostin 5 mg. W ich ocenie w jego przypadku „nie są znane żadne wiarygodne badania potwierdzające jego skuteczność, a co najważniejsze, jest wątpliwość co do możliwości zapewnienia przez ten lek oczekiwanych efektów leczniczych, czyli obniżenia poziomu testosteronu o wymagane 20 ng/dl.”

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.