Czerwone wino nie jest receptą na długowieczność?
Amerykańscy naukowcy odkryli, że czerwone wino prawdopodobnie nie jest tak zbawienne dla zdrowia jak powszechnie się sądzi - donosi portal The Local.
Związki zawarte w czerwonym winie nie chronią starszych osób przed chorobami krążenia ani rakiem – przypuszczają amerykańscy naukowcy, którzy niedawno opublikowali swoje badania na łamach Jama Internal Medicine, dziennika American Medical Association, amerykańskiego stowarzyszenia lekarzy i studentów medycyny.

Co więcej, według nich, picie tego trunku do obiadu nie pomaga uniknąć konsekwencji tłustej diety - pisze portal.
Dotychczas wierzono, że resweratrol, silny przeciwutleniacz znajdujący się w winogronach, pomaga zachować długie i zdrowe życie, ponieważ korzystnie wpływa na gospodarkę lipidową organizmu i krążenie. W Stanach Zjednoczonych resweratrol jest bardzo popularnym suplementem diety, a rynek tego specyfiku jest wart miliony dolarów.
Europejczycy natomiast powszechnie uważają, że picie czerwonego wina wyjaśnia tzw. „francuski paradoks”. Nazwa funkcjonuje w Europie od lat 90. i wzięła się stąd, że u Francuzów obserwuje się stosunkowo małą zapadalność na choroby niedokrwienne serca, podczas gdy ich dieta jest bogata w tłuszcze.
Dotychczas sądzono, że winny napój posiada przypisywane mu niezwykłe właściwości dzięki zawartości przeciwutleniaczy. Badania na ten temat prowadzono jednak tylko na zwierzętach.
Amerykanie postanowili zbadać to na ludziach. Przez 9 kolejnych lat sprawdzali zawartość resweratrolu w moczu u kobiet, które przekroczyły 65. rok życia. Nie znaleźli żadnej korelacji pomiędzy poziomem tego związku a zapadalnością na raka i chorobę serca.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AR