Ćwiczenia dobre dla kobiet zagrożonych rakiem piersi
Naukowcy z Perelman School of Medicine na University of Pennsylvania sugerują kobietom o podwyższonym ryzyku choroby 30 do 60 minut ćwiczeń dziennie, pięć razy w tygodniu. Taki wysiłek prowadzi do redukcji tkanki piersi reagującej na estrogen.
Uczeni wyjaśniają, że większość nowotworów piersi wykorzystuje estrogen w czasie ekspansji. Przytaczają też badania, według których nawet umiarkowana aktywność fizyczna kobiety może znacznie obniżyć poziom estrogenu, a intensywny wysiłek prowadzi często do silnych spadków, co ma miejsce np. u sportsmenek.
W swoim badaniu uczeni postanowili sprawdzić wpływ wysiłku na tkankę piersi. W tym celu zaprosili 139 kobiet w wieku od 18 do 50 lat o wysokim ryzyku nowotworu, związanym z obecnością mutacji lub historią rodzinną. Jedna grupa przez 150 minut tygodniowo wykonywała ćwiczenia aerobowe (niski poziom wysiłku), druga grupa ćwiczyła dwa razy więcej (wysoki poziom wysiłku), a grupa kontrolna - poniżej 75 minut tygodniowo. Przed i po każdym z 5 cykli menstruacyjnych uczeni badali próbki krwi i moczu kobiet oraz wykonywali skan MRI ich piersi.
Ćwiczenia, jak się okazało, wywarły istotny wpływ. W grupie kontrolnej nastąpił 20 proc. przyrost reagującej na estrogen tkanki piersi, tymczasem w grupach ćwiczących z niską i wysoką intensywnością tkanka ta zmniejszyła się odpowiednio o 8 i 12 proc.
"Często spotykam kobiety, które mówią 'właśnie się dowiedziałam, że jestem BRCA- pozytywna, czy ćwiczenia pomogą mi, zanim podejmę decyzję o zabiegu chirurgicznym?' Przez lata musiałam mówić 'nie wiem'" - mówi opowiada autorka badania prof. Kathryn H. Schmitz. "Teraz mogą powiedzieć, że badania sugerują, iż jest to możliwe" - kontynuuje uczona.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT