Cukrzyca w poz: wyższe stawki, czy słusznie?

  • Ewa Szarkowska
opublikowano: 23-09-2009, 00:00

Szpitalom i specjalistom nie podoba się wyższe finansowanie leczenia pacjentów kardiologicznych i cukrzyków w poz. Lekarze rodzinni przekonują, że to rozwiązanie daje pacjentom lepszy dostęp do opieki, a resort zdrowia analizuje, czy wyższe wydatki na poz dają rzeczywiście oczekiwane rezultaty.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Narodowy Fundusz Zdrowia wyda w tym roku na podstawową opiekę zdrowotną 7,2 mld zł, czyli o 1 mld zł więcej niż zakładał to pierwotnie plan finansowy. Fundusz i Ministerstwo Zdrowia wciąż pracują nad analizą, czy dodatkowe pieniądze płacone lekarzom rodzinnym za opiekę nad osobami z chorobami krążenia i cukrzykami przekładają się na oczekiwane efekty zdrowotne.

Przypomnijmy. Jesienią 2008 r. NFZ wprowadził dla lekarzy poz wyższą stawkę za leczenie pacjentów z cukrzycą lub chorobami krążenia. Od września ub.r. świadczeniodawcy w podstawowej opiece zdrowotnej przekazują do NFZ pełną listę wizyt pacjentów z podaniem przyczyny zgłoszenia się po poradę według klasyfikacji ICD-10. Jeśli wśród chorych znajdzie się pacjent z cukrzycą lub chorobą krążenia, lekarz rodzinny otrzymuje za niego trzykrotność podstawowej stawki kapitacyjnej, czyli 24 zł miesięcznie. Jeśli opiekuje się nim przez cały rok dostaje 288 zł. Szerzej pisaliśmy o tym w Pulsie Medycyny nr 9/2009.

Kosztowne dla NFZ

Na podstawie aktualnej realizacji umów NFZ szacuje, że w całym 2009 r. wyda na finansowanie leczenia cukrzycy i chorób kardiologicznych przez lekarzy rodzinnych blisko 538,8 mln zł. Jednocześnie o ok. 700 mln zł więcej fundusz przeznaczy na leki refundowane, co też ma związek ze zmianami w poz. Z danych MZ wynika bowiem, że nastąpił wyraźny wzrost wydatków na leki, głównie na preparaty stosowane właśnie w leczeniu chorób sercowo-naczyniowych. W górę poszły też koszty leków dofinansowywanych przez NFZ w leczeniu cukrzycy i jej powikłań, bo wzrosło spożycie m.in. insulin.

Artur Fałek, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji MZ, nie ma wątpliwości, że wzrost kosztów refundacji leków nie jest efektem wprowadzenia ostatnich zmian na listach refundacyjnych, jak wcześniej sądzili analitycy rynku leków. "W ocenie resortu wzrost ten jest spowodowany znacząco większą konsumpcją produktów leczniczych. A to może dowodzić, że zwiększyła się dostępność leków po tym, jak pacjenci z chorobami układu krążenia i cukrzycą zostali objęci opieką zdrowotną już w poz. Oznacza to, że w przyszłości chorzy ci w mniejszym stopniu będą musieli korzystać z wizyt u specjalisty czy drogiego lecznictwa szpitalnego. Za to trzeba jednak zapłacić. Wzrost wydatków na leki to jest właśnie ten koszt, który trzeba ponieść, by zracjonalizować opiekę nad tymi osobami w całym systemie ochrony zdrowia" - podkreśla dyrektor Fałek.

Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 15 (198) z 23 września 2009 r.

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.