Coraz mniej inwazyjne leczenie żylaków
Żylaki kończyn dolnych są najczęstszym objawem klinicznym przewlekłej niewydolności żylnej. Zarówno same żylaki, jak i ich powikłania (stany zapalne, zakrzepica żył) należą do najbardziej rozpowszechnionych chorób w krajach rozwiniętych. Jeszcze do niedawna leczenie polegało przede wszystkim na usunięciu chorobowo zmienionej żyły. Obecnie angiolodzy preferują metody wewnątrznaczyniowe, wykorzystujące lasery lub fale radiowe.
„Żylaki to nie tylko problem estetyczny, ale czynnik ryzyka i to nawet utraty życia — przekonuje specjalista chirurgii naczyniowej dr hab. n. med. Zbigniew Rybak, prof. Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, kierownik Zakładu Chirurgii Eksperymentalnej i Badania Biomateriałów.
— Przeprowadziłem ze współpracownikami retrospektywną analizę zgonów szpitalnych, w których jako przyczynę podawano zawał mięśnia sercowego. Porównaliśmy karty zgonów z protokołami sekcji zwłok. Okazało się, że tylko w 50 proc. odnotowana w karcie przyczyna zgonu była prawidłowa. W 50 proc. zgon został spowodowany zatorem tętnicy płucnej. Tak więc przyczyna nie leżała w tętniczej, ale żylnej części układu krążenia. Zakrzep żylny, który został uwolniony w nodze, miednicy czy innych rejonach, popłynął przez prawą część serca do płuc, zamykając do nich dopływ krwi. Dało to objawy bardzo podobne do zawału serca”.
Nogi stają się ciężkie
Objawy choroby żylnej są często niecharakterystyczne. Zazwyczaj na początku pojawia się lekkie, a później coraz większe uczucie ciężkości nóg. Pieczenie, kłucie, ból są często kojarzone z przemęczeniem, a to mogą być symptomy rozwijającej się choroby.
„Kolejne objawy to „pajączki”, obrzęk, wreszcie owrzodzenie goleni. Pacjent skarży się na dolegliwości bólowe w goleniach, łydkach, mrowienie w stopie, uczucie rozpierania w nogach. Obolałość kończyn nasila się wieczorem, przed pójściem spać, do tego dochodzą kurcze podudzi i ud, szczególnie w pozycji leżącej. Nogi swędzą, są niespokojne, piecze skóra na stopach i podudziach. Czasami do tego stopnia, że nawet pościel uraża” — wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Krzysztof Ziaja, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Naczyń Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Najczęstsze powikłania nieleczonych żylaków to dalszy postęp choroby, stany zapalne żylaków i tkanki podskórnej, zakrzepica żył powierzchownych i głębokich.
Gdy pompa zawodzi
„Serce jest pompą tłoczącą krew do tętnic. Przepływ krwi przez układ żylny jest wymuszany przez inną pompę — mięśnie. To one w połączeniu z zastawkami, które działają jak zawory jednokierunkowe, powodują, że krew może się przemieszczać w kierunku serca i być przepompowywana na stronę tętniczą. Jeżeli ten mechanizm zostanie uszkodzony, to w części naczyń, w których zastawki uległy uszkodzeniu, dochodzi do nadciśnienia i naczynia się stopniowo poszerzają tworząc żylaki. Tak zwane pajączki są często powierzchowną manifestacją leżących głębiej niewydolnych żył” — tłumaczy dr n. med. Zbigniew Rybak.
Podstawowym zaleceniem dla pacjenta z niewydolnością żylną, przynajmniej na początku choroby, jest modyfikacja stylu życia. „Pomocny jest każdy ruch, każdy sport powodujący uruchomienie pompy mięśniowej łydek, a więc chodzenie, bieganie, jazda na rowerze, pływanie. Należy natomiast unikać długiego siedzenia” — mówi dr hab. n. med. Tomasz Urbanek z Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Naczyń Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, prezes Polskiego Towarzystwa Flebologicznego.
Wskazane są: redukcja wagi u otyłych chorych z niewydolnością żylną, a także unikanie gorących kąpieli i opalania.
Farmakoterapia i profilaktyka
Jak dotąd nie wynaleziono tabletki, która spowodowałaby, że żylaki znikną. „Leczenie farmakologiczne ma w tym przypadku inny wymiar. O wskazaniu do niego decydują dolegliwości odczuwane przez chorego. Sama obecność żylaków czy „pajączków” nie jest wystarczającym powodem, by pacjent zażywał preparaty farmakologiczne. Jeżeli natomiast towarzyszą im takie dolegliwości, jak uczucie ciężkości i zmęczenia nóg, bóle, wtedy terapia farmakologiczna ma sens — tłumaczy dr hab. Tomasz Urbanek. — Leki flebotropowe mają za zadanie zmniejszenie zastoju żylnego w kończynie”.
Warto pamiętać o profilaktycznych lub leczniczych wyrobach uciskowych (pończochy, rajstopy, podkolanówki). Konieczne jest indywidualne dobranie właściwego stopnia ucisku. Bandaże uciskowe stosuje się najczęściej u pacjentów z dużymi obrzękami albo owrzodzeniami żylnymi.
Czas metod endowaskularnych
Jedyną refundowaną przez NFZ metodą chirurgicznego leczenia żylaków jest stripping, wynaleziony tuż po II wojnie światowej. „Na międzynarodowych konferencjach flebologicznych o tej metodzie nawet już się nie wspomina — mówi dr Zbigniew Rybak. — W krajach rozwiniętych proponuje się pacjentom techniki mało inwazyjne, głównie wewnątrznaczyniowe, czyli endowaskularne”.

Obecnie chirurgia żylaków obejmuje zabiegi w znieczuleniu miejscowym, najczęściej w ramach chirurgii ambulatoryjnej jednego dnia. „Nie usuwamy żylaków, tylko zamykamy żyłę stosując metodę laserową (endovenous laser treatment, EVLT) lub ablację termiczną falami o częstotliwości radiowej (radiofrequency, RF)” — dodaje dr hab. Tomasz Urbanek.
Podstawowa różnica między leczeniem chirurgicznym a metodami endowaskularnymi polega na tym, że zmienionych chorobowo żył się nie usuwa, a jedynie zamyka za pomocą energii termicznej. Powoduje ona koagulację kolagenu ściany naczynia, jej obkurczenie, a w dłuższej perspektywie zarośnięcie światła naczynia. Przy prawidłowej kwalifikacji zamknięcie żyły będącej źródłem refluksu powoduje całkowitą lub częściową regresję żylaków zasilanych przez niewydolne żyły. Po tego typu zabiegach jedynie część chorych wymaga leczenia uzupełniającego, jakim zwykle jest skleroterapia lub rzadziej miniflebektomia.
Niewątpliwe zalety metod endowaskularnych w leczeniu niewydolności żyły odpiszczelowej i odstrzałkowej oraz odchodzących od nich żylaków to brak blizn i krótki okres rekonwalescencji. W większości przypadków pacjent w godzinę po zabiegu może się udać do domu. Zwykle mniejsze są też dolegliwości bólowe.
Wykorzystanie pary wodnej
W ostatnim czasie pojawiła się jeszcze jedna ciekawa metoda leczenia wewnątrzżylnego (endoluminalnego) — Steam Vein Sclerosis (SVS), polegająca na podawaniu do światła niewydolnej żyły przez specjalny cewnik pary wodnej o wysokiej temperaturze.
„Para wodna oddziałuje na śródbłonek, który zostaje zniszczony, żyła obkurcza się i zamyka, po czym ulega zwłóknieniu w bardzo krótkim czasie — wyjaśnia prof. Rybak. — Dzięki zastosowaniu pary wodnej możliwe jest leczenie praktycznie każdych żylaków, również tych, które ze względu na zbyt kręty przebieg lub zbyt płytkie położenie pod skórą były dyskwalifikowane z terapii laserem czy falami radiowymi”.
Istotną zaletą metody jest sam czynnik terapeutyczny, którym jest woda, całkowicie neutralna dla organizmu człowieka. Zabieg przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym. Jest bardzo dobrze tolerowany, a pacjent praktycznie nie odczuwa bólu pozabiegowego. Bezpieczeństwo i skuteczność metody SVS zostały potwierdzone w wielu badaniach wieloośrodkowych w Niemczech, Holandii i Francji.
Czynniki ryzyka
Obcisłe ubrania i wysokie obcasy nie służą żyłom
Skłonność do żylaków jest genetyczna. „Jeśli matka ma żylaki, to prawdopodobieństwo, że jedna z jej dwóch córek będzie je również miała, wynosi 50 proc. Jeśli i ojciec, i matka mają żylaki, prawdopodobieństwo wzrasta do 80 proc.” — mówi dr Zbigniew Rybak.
Inne czynniki ryzyka:
rasa biała — Murzynki nie miewają żylaków,
płeć — pięć razy częściej chorują kobiety niż mężczyźni,
przebyte ciąże,
zaburzenia hormonalne i przyjmowanie leków hormonalnych,
mało aktywny tryb życia: brak ruchu, siedzenie po kilka, kilkanaście godzin dziennie (zwłaszcza z nogą założoną na nogę),
praca wymagająca wielogodzinnego stania,
noszenie obcisłych ubrań, a zwłaszcza podkolanówek, pończoch czy skarpet ze ścisłym ściągaczem, dżinsów,
chodzenie w butach na wysokim obcasie,
nadwaga i otyłość,
palenie papierosów, nadużywanie wysokoprocentowego alkoholu.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Iwona Kazimierska