Co robi Rada Naukowa przy ministrze zdrowia

; Beata Lisowska
opublikowano: 29-10-2003, 00:00

Radę Naukową przy ministrze zdrowia - po 4 latach przerwy - reaktywował w grudniu 2001 roku Mariusz Łapiński. W tym samym mniej więcej składzie przetrwała już prawie dwa lata. Ani Marek Balicki, ani obecny minister zdrowia Leszek Sikorski nie ingerowali drastycznie w jej skład personalny.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Rada została skonstruowana według zasady, że powinny w niej mieć swoją reprezentację wszystkie polskie uczelnie medyczne oraz najważniejsze instytuty naukowo-badawcze. Nie pozostaje to bez konsekwencji dla liczebności tego ciała - rada ma 55 członków.
Jedno spotkanie z szefem
resortu rocznie?
Tak liczne gremium w praktyce nie jest w stanie spotkać się na plenarnym posiedzeniu częściej niż 2 razy do roku. Podczas urzędowania obecnego ministra zdrowia Rada Naukowa na plenarnym posiedzeniu zebrała się tylko raz, 17 czerwca br. W posiedzeniu oprócz Leszka Sikorskiego uczestniczyli podsekretarze stanu oraz kierownictwo Narodowego Funduszu Zdrowia. Debatowano o NFZ oraz preferowanych kierunkach badań naukowych.
Według relacji jednego z uczestników plenarnego posiedzenia, Leszek Sikorski uczestniczył w nim przez kilkanaście minut. ?Minister - powiedziałbym - był mało zorientowany w roboczym trybie pracy rady. Powiedział tylko o swoich planach, mówił głównie o tym, jak widzi strukturę ochrony zdrowia w przyszłości" - relacjonuje jeden z profesorów, członków rady.
Jak twierdzi Agnieszka Gołąbek, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, dziewięcioosobowe prezydium rady obradowało w tym roku kilkakrotnie, ale dokładne informacje dostaliśmy tylko o dwóch posiedzeniach. 29 kwietnia prezydium zajmowało się aktualnym stanem organizacji Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, a 4 września - zadaniami programowymi Rady Naukowej na lata 2003-2004, sektorem prywatnym w polityce zdrowotnej, programami zdrowotnymi na rzecz osób w wieku podeszłym, problemami zdrowotnymi bezrobotnych oraz działalnością towarzystw naukowych.
Praca zespołowa
Członkowie Rady Naukowej działają w sześciu programowych zespołach (do spraw badań naukowych, kształcenia, rozwiązań systemowych związanych z organizacją jednostek badawczo-rozwojowych, kształtowania polityki zdrowotnej, bioetyki oraz kadr medycznych). Według zapewnień prof. Jerzego Szczerbania, przewodniczącego rady, ?zespoły spotykają się z różną częstotliwością, w zależności od problematyki, którą się zajmują". Intensywność spotkań zespołu ds. kształcenia nie jest chyba zbyt duża, skoro jego członkowie w rozmowie z dziennikarzem Pulsu Medycyny nie mogli sobie przypomnieć, kiedy było ostatnie posiedzenie. ?To było na początku tego roku, w styczniu albo w lutym" - mówi prof. Maria Krzemińska-Pakuła działająca w zespole ds. kształcenia. ?W tej chwili prace rady i zespołów zdominowane są zupełnie innymi problemami, sprawami bieżącymi, mamy w związku z tym pewne opóźnienia" - przyznaje prof. Mieczysław Szostek, członek tego samego zespołu ds. kształcenia.
?My się spotykamy dość regularnie, przynajmniej raz na trzy miesiące" - zapewnia prof. Marian liwiński, uczestniczący w pracach zespołu ds. kształtowania polityki zdrowotnej. Przyznaje jednak, że zespół ostatnio pracował mniej intensywnie. Po raz ostatni zebrał się w pełnym składzie przed wakacjami i omawiał problemy rehabilitacji.
Potencjał intelektualny
do wykorzystania
Trudno nam było ustalić, w jaki sposób minister wykorzystuje potencjał intelektualny swojej Rady Naukowej. ?Rada jest tylko organem doradczym, który określa stanowisko jej członków w odniesieniu do jakiegoś problemu, przekazuje to ministrowi zdrowia, a co on z tym zrobi, to jest jego decyzja. Minister może sięgać do różnych ekspertyz" - podkreśla prof. Jerzy Szczerbań.
Udział w pracach Rady Naukowej ma niewątpliwie charakter prestiżowy. Zgodnie z regulaminem rady, wszyscy jej członkowie pełnią swoje funkcje nieodpłatnie. ?To jest wyłącznie społeczna, honorowa działalność" - podkreśla przewodniczący rady. Dodaje, że ta zasada funkcjonowania rady jest gwarancją jej obiektywizmu. ?Nie chciałbym nawet otrzymywać za tę pracę żadnego uposażenia, bo stawiałoby mnie w takiej sytuacji, że jestem ?na żołdzie", a to byłoby zagrożeniem dla obiektywizmu ocen" - uważa prof. J. Szczerbań.
Według regulaminu, wszystkim członkom rady refunduje się tylko koszty podróży i inne wydatki poniesione w związku z udziałem w jej pracach. Ponieważ koszty te obciążają budżet resortu zdrowia, ministrowi powinno chyba bardzo zależeć na tym, by jego gremium doradcze rzeczywiście służyło radą, i to najwyższej jakości.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: ; Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.