Choroby serca i naczyń: program Kordian 2020 przedłużony po raz kolejny
"Sercu na ratunek - Program Kordian 2020. Program Profilaktyki Chorób Serca i Naczyń oraz Diagnostyki Hipercholesterolemii Rodzinnej w województwie łódzkim i mazowieckim" najpierw został przedłużony do 2022 r., a teraz o kolejnych 9 miesięcy. Nadal więc do programu mogą się zgłaszać kolejni pacjenci.

- Pacjenci nadal mogą zgłaszać się do programu profilaktyki chorób serca i naczyń oraz diagnostyki hipercholesterolemii rodzinnej "Sercu na ratunek - Program Kordian 2020".
- Program został przedłużony o kolejnych 9 miesięcy - poinformował koordynator programu prof. Wojciech Drygas.
- W makroregionie centralnym, czyli w woj. mazowieckim i łódzkim, mamy w tej chwili wdrożonych do programu ponad 3,3 tys. osób, czyli mamy jeszcze kilkaset miejsc do dyspozycji na początek przyszłego roku. Natomiast ośrodek gdański i ośrodek krakowski - według mojej wiedzy - mogą przyjąć każdy co najmniej 2 tys. pacjentów - dodał.
Do programu Kordian kwalifikują się osoby o wysokim i bardzo wysokim ryzyku chorób układu krążenia. Wybór takich osób spośród innych pacjentów ma miejsce w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej, wytypowanych w konkursie ogłoszonym przez Narodowy Instytut Kardiologii. Jest tych placówek ponad 40. lista ich jest na stronie internetowej programu https://sercunaratunek.pl Placówki są w woj, mazowieckim i woj. łódzkim, w tym w Warszawie i w Łodzi, a także w Krakowie i w Gdańsku.
Jak powiedział prof. Drygas wystarczy zgłosi się do jednej z tych placówek. - Tam pacjent zostanie poprowadzona za rękę - powiedział.
Program Kordian: na czym polega?
W trakcie pierwszej wizyty lekarz przeprowadza z pacjentem wywiad, wypełnia specjalne dokumenty. Ponadto pacjent jest badany przez lekarza, ma mierzone ciśnienie krwi, jest ważony i mierzony, ma badanie krwi (lipidogram, poziom glukozy, kreatyniny) i EKG. Na podstawie wyników tych wszystkich badań podczas drugiej wizyty lekarz podejmuje decyzje o kwalifikacji do dalszej części programu.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Zawał, udar w młodym wieku? Winna może być hipercholesterolemia rodzinna
Wybrane osoby zostają skierowane na specjalistyczne badania do Narodowego Instytutu Kardiologii, w tym badania genetyczne, a potem odpowiednie leczenie. Pozostali pacjenci zostają objęci tzw. aktywną profilaktyką motywującą do zmiany trybu życia. Pacjentom oferowany będzie indywidualny bon edukacyjny, w ramach którego będą mogli skorzystać z 360-minutowego poradnictwa, czyli 24 porad po 15 minut przez pół roku, dotyczących diety, aktywności fizycznej, stresu i innych czynników psychogennych oraz palenia tytoniu. Porady są udzielane w indywidualnych lub grupowych sesjach.
Dla pacjentów, dla których podróż stanowi problem ze względów finansowych refundowane są koszty przejazdu do Narodowego Instytutu Kardiologii.
Diagnoza pod kątem hipercholesterolemii rodzinnej
– W Instytucie diagnozujemy czy przyczyną wysokiego poziomu cholesterolu jest zwykła hipercholesterolemia, czy znacznie groźniejsza dla życia hipercholesterolemia rodzinna. Temu służą specjalistyczne badania - wyjaśnił prof. Drygas.
Osoby, które mają bardzo wysoki poziom całkowitego cholesterolu, a szczególnie cholesterolu frakcji LDL, są obciążone ryzykiem przedwczesnej miażdżycy, a efekcie takich chorób jak zawał serca, czy udar mózgu. Jak podano na konferencji z badania WIOBASZ II wynika, że zbyt duże stężenie cholesterolu we krwi (powyżej 190 mg/dl) występuje w naszym kraju u 64 proc. kobiet oraz 70 proc. mężczyzn w wieku 20 i więcej lat.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Polak współtworzył światową „mapę drogową” do walki z hipercholesterolemią
Hipercholesterolemia rodzinna, gdy poziom cholesterolu całkowitego przekracza 310 mg/dl, a tzw. z złego cholesterolu (LDL) – ponad 190 mg/dl, jest ona związana z mutacją genetyczną zakłócającą wchłanianie w wątrobie lipoproteiny o małej gęstości (LDL), która z tego powodu występuje w dużym stężeniu we krwi. Jest najczęstsza chorobą monogenową. Łączy się z 50 proc. prawdopodobieństwem przekazania choroby potomstwu. Szacuje się, że w Polsce na 1000 osób 4 osoby mają hipercholesterolemię rodzinną, a zaledwie 1 proc. osób z tą wadą genetyczną jest zdiagnozowanych.\
Hipercholesterolemia rodzinna: należy przebadać rodziców, dzieci, krewnych
Jak mówił prof. Drygas, hipercholesterolemię rodzinną można podejrzewać przy wysokim poziomie cholesterolu całkowitego lub LDL, w przypadku przedwczesnej choroby sercowo-naczyniowej w pacjenta w wywiadzie rodzinnym, przedwczesnym nagłym zgonie sercowym w wywiadzie rodzinnym, gdy pacjent lub jego krewni mają żółtki ścięgien lub rąbek rogówkowy. Wskazał, że choroba ta dotyczy całych rodzin, dlatego należy przebadać rodziców, dzieci, krewnych.
– Jest bardzo skuteczne leczenie - podkreślił prof. Drygas. - Istnieją coraz lepsze, coraz doskonalsze leki. To są przede wszystkim statyny, ale w tej chwilki pojawiła się nowa grupa leków, tzw. inhibitory PCSK9. I te leki bardzo skutecznie obniżają poziom cholesterolu, nawet o 60 proc. w stosunku do wartości wyjściowej. To leczenie jest proste, działania uboczne są niewielkie" - powiedział. "Pacjenci się często bardzo boją statyn, one są demonizowane niezwykle, fałszywie przedstawiane w internetowych pseudonaukowych źródłach, natomiast to są leki często ratujące zdrowi i życie - dodał.
Jak mówił "nieleczona hipercholesterolemia rodzinna w szybkim stopniu prowadzi do miażdżycy naczyń wieńcowych, naczyń szyjnych, naczyń mózgowych, w najlepszym wypadku do zawału serca lub udaru mózgu w młodym wieku, a u części osób do nagłego zgonu, bo nagłe zatkanie naczynia wieńcowego może spowodować zaburzenia rytmu serca i nagły zgon". - Dlatego warto się badać, warto korzystać z badań profilaktycznych i warto dostosować się później do zaleceń wiarygodnych lekarzy - wskazał.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Hipercholesterolemia: najczęstsze schorzenie wśród Polaków jest jednym z najsłabiej leczonych
Źródło: Puls Medycyny