Choroba Pompego: przełom w leczeniu
Klinika Chorób Metabolicznych Centrum Zdrowia Dziecka jako jedna z czterech w całej Europie brała udział w badaniach nowego leku, który zapowiada przełom w leczeniu rzadkiej, dotąd nieuleczalnej choroby Pompego.
Opinia CHMP została wydana głównie na podstawie pozytywnych danych uzyskanych w badaniach klinicznych nad niemowlęcą postacią choroby Pompego. Producent preparatu Myozyme rozpoczął już badania kliniczne nad postacią młodzieńczo-dorosłą tej choroby, w których aktualnie uczestniczy ponad 200 pacjentów z 20 krajów. Wyniki tych badań spodziewane są w przyszłym roku.
Choroba Pompego występuje rzadko, dotyczy mniej niż 10 tys. osób na świecie. Jest to schorzenie progresywne o podłożu genetycznym, polegające na deficycie w lizosomach enzymu alfa-glukozydazy (GAA), odpowiedzialnego za rozkład glikogenu. Nagromadzenie glikogenu uniemożliwia normalne funkcjonowanie komórek różnych tkanek, zwłaszcza mięśni obwodowych i mięśnia sercowego. Rokowania w chorobie Pompego są niepomyślne - w postaci niemowlęcej, rozwijającej się w ciągu kilku pierwszych miesięcy życia, pojawiają się objawy wiotkości mięśniowej, której towarzyszy także kardiomiopatia ze wszystkimi tego konsekwencjami, najczęściej śmiertelnymi. Większość chorych niemowląt umiera przed pierwszą rocznicą urodzin. W postaci młodzieńczej lub dorosłej dochodzi przede wszystkim do zaburzeń funkcji mięśni obwodowych; szczególnie dotknięte są mięśnie oddechowe, doprowadzając do niemożności samodzielnego oddychania i konieczności stałego używania respiratora.
Choroba Pompego należy do rodziny chorób lizosomalnych. Trzy z nich - chorobę Gauchera, Fabry'ego i mukopolisacharydozę typu I - można leczyć substytucyjnie podając brakujący enzym. "W chorobie Gauchera efekt kliniczny po podawaniu enzymu okazał się doskonały i to zainspirowało naukowców do zastosowania tej samej metody w leczeniu innych chorób z tej rodziny" - mówi prof. Anna Tylki-Szymańska z Kliniki Chorób Metabolicznych Centrum Zdrowia Dziecka.
Z badaniem klinicznym choroby Pompego (zarówno postaci młodzieńczej, jak i u dorosłych) problem polega przede wszystkim na dobraniu znamiennej statystycznie grupy pacjentów. "Dodatkowa trudność polega na tym, że choroby metaboliczne charakteryzują się ogromnym zróżnicowaniem obrazu klinicznego - ich dynamika jest różna w różnym okresie życia. Zmienność obrazu klinicznego sprawia, że nie można powiedzieć, czy poprawa następuje na skutek leczenia, czy właśnie choroba weszła w okres plateau - mówi prof. A. Tylki-Szymańska. - Choroba Pompego jest chorobą rzadką, ale również i rzadko rozpoznawaną. Pod opieka naszego oddziału pozostaje obecnie zaledwie ośmiu chorych".
W czerwcu 2004 roku cztery renomowane ośrodki w Europie - Cambrigde, Wiedeń, Moguncja i Warszawa - dostały możliwość przedrejestracyjnego zastosowania tego leku u jednego pacjenta z młodzieńczą lub dorosłą postacią choroby Pompego, pozostających przez całą dobę na oddechu wspomaganym. "Nasza pacjentka, 19-letnia dziewczyna, była na oddechu wspomaganym przez 24 godziny na dobę od 16 roku życia. Była niezdolna do absolutnie żadnego ruchu. Nie była w stanie utrzymać łyżki czy długopisu, nie mogła nawet samodzielnie utrzymać głowy" - mówi prof. A. Tylki-Szymańska. Jednocześnie z podawaniem leku, z inicjatywy rodziców rozpoczęto bardzo intensywną rehabilitację pacjentki. Kiedy po roku odbyło się spotkanie lekarzy z czterech ośrodków biorących udział w badaniu, polscy lekarze mogli pokazać chorą, która zrobiła niesamowite postępy: przez 30 minut była w stanie utrzymać sama głowę, podpisać się, kolorować obrazki - to zresztą bardzo zdolna osoba, już wcześniej w specjalnym trybie zdała maturę. Ale to nie wszystko - na skutek zastosowanej terapii pacjentka może być na chwilę odłączana od respiratora.
"Nasza pacjentka stała się główną bohaterką spotkania, pozostali pacjenci byli w o wiele gorszej formie, może też dlatego, że nie mieli tak efektywnego programu rehabilitacji ruchowej - opowiada prof. A. Tylki-Szymańska. - Jesteśmy bardzo dumni, że nasz udział był tak znaczący, udało nam się dodatkowo uzyskać lek w takim samym trybie dla dwóch innych pacjentów".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka, ; Marta Koton-Czarnecka