Centra urazowe: nic o nas bez nas
Szpitale, w których mają powstać centra urazowe, zawarły silną koalicję. Chcą, by reprezentujące je stowarzyszenie negocjowało z Ministerstwem Zdrowia i NFZ jak najlepsze warunki finansowania ich działalności.
Decyzja o powołaniu Związku Pracodawców - Centra Urazowe zapadła w lipcu 2010 r. w Warszawie. Dyrektorzy 13 placówek wybrali spośród siebie trzyosobowy komitet założycielski. Jego przewodniczącą została Iwona Łobejko, dyr. Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego św. Barbary w Sosnowcu. „Obecnie kończymy prace nad ustaleniem statutu. Jak tylko wszyscy dyrektorzy złożą oświadczenia o przystąpieniu do związku, rozpoczniemy procedurę jego rejestracji” – wyjaśnia Iwona Łobejko.
Wojciech Szrajber, dyr. Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. M. Kopernika w Łodzi, jest przekonany, że powołanie stowarzyszenia jest potrzebne. „Stworzenie systemu centrów urazowych to wielkie wyzwanie. Związek pozwoli mówić nam w tej sprawie jednym głosem. Prezentując jednolite stanowisko, będzie silnym partnerem do rozmów z Narodowym Funduszem Zdrowia i Ministerstwem Zdrowia” – uważa dyrektor Szrajber.
Szefowie 13 wytypowanych lecznic nie mają wątpliwości, że stworzenie w ciągu dwóch lat centrów urazowych na poziomie określonym w rozporządzeniu ministra zdrowia będzie poważnym zadaniem. W modernizacji bazy i uzupełnieniu niezbędnej aparatury medycznej na pewno pomogą fundusze unijne w wysokości 29,5 mln euro, które da Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko. Wciąż jednak nie wiadomo, jak centra urazowe będą finansowane.
Dyrektorzy przyszłych centrów urazowych oczekują, że będą otrzymywać pieniądze za tzw. gotowość oraz za wykonanie procedur ratujących życie, których wyceny powinny zostać podwyższone. Ostrzegają, że jeśli tak się nie stanie i centra będę opłacane według tego samego schematu co obecnie SOR-y, zagrozi to poważnie kondycji finansowej ich placówek, bo centra przyniosą im znacznie większe straty. Pacjenci, którzy będą trafiać do centrów urazowych, są bardzo drodzy. Praca przez 7 dni tygodniu 24 godziny na dobę, z dyżurami endoskopowymi i salami operacyjnymi w stałej gotowości, też będzie sporo kosztować.
„Popieramy powstanie w Polsce sieci nowoczesnych centrów urazowych. Wytypowanie właśnie naszych placówki rozumiemy jako swoiste wyróżnienie dla najlepszych. A skoro tak, nie chcielibyśmy być za to karani obcinaniem kontraktów czy limitami. My musimy przyjmować wszystkich. Nie możemy odsyłać pacjentów tylko dlatego, że skończyły nam się limity. Dlatego teraz musimy doprowadzić do tego, żeby NFZ określił taki sposób finansowania, który zapewni nam prawidłową działalność” – mówi Iwona Łobejko.
Ministerstwo Zdrowia, zapytane przez „Puls Medycyny” o decyzje w sprawie finansowania centrów urazowych, odpowiada: „Obecnie trwają intensywne prace z udziałem NFZ i ekspertów”. Iwona Łobejko ma jednak nadzieję, że w wyniku rozmów nowo powołanego związku z resortem zdrowia i publicznym płatnikiem uda się dopracować szczegóły finansowania jeszcze do końca tego roku.
- Akademicki Szpital Kliniczny im. J. Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu
- Szpital Akademicki nr 1 w Bydgoszczy
- Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie Szpital
- Wojewódzki w Zielonej Górze
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. M. Kopernika w Łodzi
- Szpital Uniwersytecki w Krakowie
- Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie
- Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku
- Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie
- Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie
- Szpital im. J. Strusia w Poznaniu
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska