Błyskawiczna kariera prodziekana wydziału medycznego z Dąbrowy Górniczej niepokoi środowisko

OPRAC.KL/Gazeta Wyborcza
opublikowano: 23-10-2023, 12:53

Prodziekan Collegium Medicum w Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej zaledwie rok temu skończył studia. Jak przekazuje “Gazeta Wyborcza”, obejmując stanowisko na uczelni, nie miał jeszcze pełnego prawa wykonywania zawodu. Sytuacja ta niepokoi m.in. Porozumienie Rezydentów OZZL.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zdaniem Porozumienia Rezydentów, degradacja dotyczy bezwzględnie każdego wymiaru kształcenia przeddyplomowego - od przygotowania do prowadzenia kierunku, przez brak infrastruktury i kadr, aż do administracji.
Zdaniem Porozumienia Rezydentów, degradacja dotyczy bezwzględnie każdego wymiaru kształcenia przeddyplomowego - od przygotowania do prowadzenia kierunku, przez brak infrastruktury i kadr, aż do administracji.
Fot. iStock

Akademia WSB w Dąbrowie Górniczej - dawna Wyższa Szkoła Biznesu - w tym roku akademickim otworzyła studia na kierunku lekarskim. Jak przekazuje “Gazeta Wyborcza”, 1 października prodziekanem wydziału został Konrad Kaminiów, który zaledwie rok temu skończył medycynę, a zajmując stanowisko, nie miał jeszcze pełnego prawa wykonywania zawodu (zgodnie z Centralnym Rejestrem Lekarzy Naczelnej Izby Lekarskiej, uprawnienia zdobył 18 października 2023 r.).

Uczelnia: prodziekan będzie zajmował się kołami naukowymi

Na pierwszy rok medycyny w Akademii WSB przyjęto 60 studentów, ci za semestr zapłacą niemało, bo 21 tys. zł (studia stacjonarne), a nawet 27 tys. zł (niestacjonarne).

Prof. Katarzyna Szczepańska-Woszczyna, prorektor ds. nauki i kształcenia w Akademii WSB, pytana przez “GW”, co skłoniło uczelnię do powierzenia stanowiska prodziekana tak młodemu lekarzowi, wyjaśniła, że Konrad Kaminiów zajmuje się „opieką organizacyjną" dla studentów, studenckimi kołami naukowymi, promocją kierunków medycznych, organizacją konferencji naukowych i współpracą z samorządem studentów. Jak podkreśliła prorektor, „prodziekan ds. organizacyjnych nie uczestniczy w działalności dydaktycznej na kierunku lekarskim".

Dodajmy, że funkcję dziekana wydziału lekarskiego w Dąbrowie Górniczej pełni Bernadeta Kuraszewska, która była kanclerzem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Co prawda ma doktorat z nauk o zdrowiu, ale z wykształcenia jest prawniczką.

Do tej sytuacji w mediach społecznościowych odniosło się zaniepokojone Porozumienie Rezydentów. - “Przepisy pozwalające otworzyć kierunek lekarski dosłownie każdemu dalej są aktualne. I dalej nauczycielem przyszłych lekarzy może zostać także każdy - to wszystko dzięki przepisom ułatwiającym utworzenie kierunku lekarskiego” - piszą Rezydenci na portalu X odnosząc się w ten sposób do nominacji prodziekana.

Zdaniem Rezydentów, degradacja dotyczy każdego wymiaru kształcenia przeddyplomowego - od przygotowania do prowadzenia kierunku, przez brak infrastruktury i kadr, aż do administracji.

“Cofnięcie szkodliwych zmian nie wystarczy. Należy wprowadzić działania na rzecz podniesienia jakości kształcenia. W tym celu należy przeprowadzić audyt bezwzględnie wszystkich uczelni oferujących kierunek lekarski. Liczebność roczników należy dostosować do możliwości uczelni i kadr dydaktycznych, a nie do tego ile ściany pomieszczą” - apelują na Facebooku.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Rezydenci o nowych standardach kształcenia: to degradacja jakości kształcenia

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.