Błędy w postępowaniu medycznym wpływają na wzrost kosztów leczenia
Nie ma rzetelnych danych na temat liczby błędów lekarskich i zaniedbań w wykonywaniu zawodów medycznych w Polsce. Szacuje się jednak, że ich ofiarami rocznie staje się ok. 20 tysięcy osób. Brakuje też informacji o skali niepotrzebnie przeprowadzonych badań i zabiegów, chybionych farmakoterapii, które powodują zwiększenie kosztów opieki zdrowotnej.
Zmarnowane zdrowie i pieniądze
Jeszcze w 1954 roku pewien szanowany brytyjski specjalista publicznie głosił, iż pacjent, który podważa kompetencje lekarzy jest głupi, uparty i ktoś go podjudza. Czasy się jednak zmieniły. Dla amerykańskiej opinii publicznej szokiem było ogłoszenie w 1993 roku raportu dokumentującego, że rocznie około 150 tys. osób umiera w amerykańskich szpitalach z powodu niewłaściwej opieki medycznej, a połowa z tych zgonów jest wynikiem zaniedbania lub lekceważenia obowiązków przez lekarzy. ,Błędy lekarskie zdarzały się i zawsze będą się zdarzać. Jednak społeczność lekarska w Polsce, jej władze i administracja medyczna odmawiają nawet potwierdzenia tego zjawiska uznając je za marginalne i bez większego znaczenia" - powiedział w Krakowie dr Jerzy L. Kurkowski z Centralnego Szpitala Klinicznego ląskiej Akademii Medycznej.
Na podstawie badań prowadzonych w innych krajach można stwierdzić, że najczęstsze przyczyny błędów medycznych to zła jakość aparatury i zbytnia wiara lekarzy w jej wskazania, niedostateczny kontakt z pacjentem, lekkomyślność wynikająca z rutyny, błędna interpretacja objawów lub po prostu niekompetencja. ,Błędy w leczeniu są najbardziej rozpowszechnionymi błędami medycznymi" - potwierdza J. Kurkowski.
Według danych amerykańskich ok. 30 proc. pacjentów jest w ogóle niepotrzebnie hospitalizowanych, a np. w radiologii stwierdzono 40 proc. błędnych odczytów (pomijając fakt, iż rocznie wykonuje się miliony niepotrzebnych badań). W Polsce najgorzej jest z diagnostyką nowotworów złośliwych. Niektórzy autorzy podają, że nawet do 75 proc. badań mammograficznych jest źle odczytywane. Większość aparatury diagnostycznej jest zużyta w stopniu zagrażającym bezpieczeństwu.
?W szpitalach wydatki na antybiotyki mogą stanowić nawet do 70 proc. kosztów farmakoterapii. Tymczasem 51 proc. antybiotyków podaje się polskim pacjentom bez wykonania antybiogramu" - stwierdza dr Kurkowski.
Ile to wszystko kosztuje - nie wiadomo. Niemcy tylko na niepotrzebne (nieuzasadnione) badania i zabiegi wydali w 1996 roku ponad 300 mln marek.
Zminimalizować różnice
Zdaniem organizatorów konferencji, receptą na ograniczenie liczby błędów i zaniedbań w postępowaniu medycznym oraz wyrównanie poziomu leczenia jest akredytacja placówek. ?Jeśli już zdarzy się coś złego, cała energia jest skoncentrowana na poszukiwaniu winnego, a nie tędy droga. Należy zmniejszać ryzyko potencjalnych błędów, zmieniać sposób myślenia o jakości w polskich szpitalach" - twierdzi dr hab. Rafał Niżankowski z Towarzystwa Promocji Jakości Opieki Zdrowotnej. Jego zdaniem należy poprawić cały system opieki medycznej wprowadzając jednolite procedury i standardy gwarantujące zminimalizowanie liczby pomyłek i zaniedbań.
Do tej pory akredytację Centrum Monitorowania Jakości uzyskało 81 polskich szpitali. Niektóre szpitale przeszły już powtórną wizytę akredytacyjną. ?W nich najlepiej widać, jak utrwalone zachowania projakościowe zmieniły mentalność załogi i sposób funkcjonowania całej placówki" - podkreśla R. Niżankowski.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Hodor, Kraków