Biznes daje... zdrowie
To już czwarty minister zdrowia, który trafił na ul. Miodową w okresie gorączkowych prac nad nową ustawą o finansowaniu świadczeń zdrowotnych. M. Czakański nie wypowiada się jeszcze merytorycznie, bo dał sobie dwa tygodnie na zapoznanie się z sytuacją. Akurat tyle czasu potrzeba też, aby wiedział, czy jest pełnym ministrem, czy tylko pełniącym obowiązki do czasu przedterminowych wyborów parlamentarnych, bo głosowanie wotum zaufania dla rządu Belki zapowiedziano na 25 czerwca.
Nominację M. Czakańskiego przyjęto w środowisku medycznym ze zdziwieniem. "Byłem zaskoczony, że został powołany na to stanowisko, wiem, że jest związany z kręgami biznesu. Moim zdaniem, ministrem zdrowia powinien być ktoś, może niekoniecznie lekarz, związany ze służbą zdrowia. Ekonomista mógłby ewentualnie być wiceministrem zdrowia ds. finansowych" - powiedział Pulsowi Medycyny Andrzej Włodarczyk, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.
Marian Czakański przez cztery lata, do 2004 roku, był prezesem zarządu ING Banku ląskiego SA, a w latach 1992-1998 wiceprezesem zarządu Banku Pekao SA. Do momentu nominacji na ministra zdrowia był również członkiem rady nadzorczej koncernu PKN Orlen SA, w którym niespodziewane zmiany zapowiedział ostatnio premier Marek Belka. M. Czakański pracował również na wysokich stanowiskach rządowych przed 1989 rokiem. W latach 1970-89 był m.in. dyrektorem Departamentu Rozwoju Eksportu w Ministerstwie Współpracy Gospodarczej z Zagranicą i doradcą wiceprezesa Rady Ministrów.
Źródło: Puls Medycyny