Białostoccy lekarze nagrodzeni za badania naukowe nad nowotworem płuca
Prof. Lech Chyczewski i doc. Jacek Nikliński z białostockiej Akademii Medycznej otrzymali wyróżnienie Wydziału Nauk Medycznych Polskiej Akademii Nauk za badania molekularno-genetyczne nad stanami przedrakowymi w tkankach płuca. Niewykluczone, że dzięki tym badaniom już za kilka lat można będzie szybciej i łatwiej wykrywać zmiany nowotworowe płuca i skuteczniej je leczyć.
Źle bez badań małoobrazkowych
Rak płuca jest pierwszym zabójcą wśród mężczyzn i drugim (po raku sutka) u kobiet, chociaż przewiduje się, że wkrótce i u kobiet będzie główną przyczyną zgonów. Problem polega na tym, że tylko 5 proc. rozpoznanych przypadków tego nowotworu ma szanse na wyleczenie, a to dlatego, że choroba jest wykrywana zbyt późno.
Według prof. L. Chyczewskiego, sytuację pogorszyło skasowanie wraz z wprowadzeniem reformy służby zdrowia bezpłatnych badań małoobrazkowych, które przed laty stanowiły filar badań przesiewowych w raku płuca.
?Także lekarze pierwszego kontaktu, do których zgłaszają się pacjenci z dolegliwościami nietypowymi dla raka, np. z kaszlem czy bólami w klatce piersiowej, leczą najpierw chorego na przeziębienie czy zapalenie płuc - dodaje prof. L. Chyczewski. - W efekcie zanim taki pacjent zostanie skierowany na zdjęcie rentgenowskie i postawi mu się prawidłową diagnozę, mija z reguły dużo czasu. Guz się rozrasta i przypadek staje się często nieoperacyjny, kierowany tylko do radio- czy chemioterapii".
Naukowcy z AMB od kilku lat zajmują się badaniami nad stanami przedrakowymi tkanki płuca. W przedstawionych do nagrody PAN pracach naukowych specjaliści skupili się na zagadnieniach stanów przedrakowych w płucu z uwzględnieniem sekwencji zmian morfologicznych i ich podłoża genetyczno-molekularnego. W pracach tych usystematyzowano oraz podano szczegółowe definicje morfologicznych etapów kancerogenezy zarówno w oskrzelach, jak i w części oddechowej płuc. W wybranych, morfologicznie zdefiniowanych stanach przedrakowych, dokonano analizy zaburzeń molekularno-genetycznych. Stwierdzono m.in., że zaburzenia o typie metylacji genu P16 są bardzo nowoczesnym markerem kancerogenezy w płucu, obecnym już na etapie metaplazji z dysplazją. Ocena tych zaburzeń może być pomocna we wczesnej diagnostyce raka płuca, a także mieć zastosowanie w chemoprewencji tego nowotworu.
Późny etap kancerogenezy
Z przeprowadzonych badań wynika też, że mutacje punktowe genów P53, P16, P21, K-ras są zmianami występującymi raczej w późnych etapach kancerogenezy oraz w guzie inwazyjnym płuca. Autorzy badań wykazali, że infekcje wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) mają znaczenie w patogenezie rozwoju raka płuca.
Szczególne znaczenie może mieć doniesienie dotyczące występowania zmutowanego genu K-ras we krwi chorych na raka płuca. Dostępność materiału biologicznego, jakim jest krew, stwarza bowiem możliwość szerokiego zastosowania tego typu badań. Obejmuje ono zarówno wczesne wykrywanie nowotworu, ocenę jego zasięgu (poszukiwanie mikroprzerzutów), jak i monitorowanie leczenia.
?Chcemy, aby nasze badania przekładały się także na poprawę wyników leczenia raka płuca - nie ukrywa prof. Lech Chyczewski. - Charakterystyka molekularno-genowa tego raka mogłaby pomóc w doborze schematów leczenia chorych. Teraz terapia odbywa się bez żadnej indywidualizacji, a taki indywidualny dobór metody leczniczej podniósłby jej efektywność".
Gdy kilka lat temu na światowym Kongresie Raka Płuc w Dublinie mówiono o postępach w leczeniu tej choroby w ostatnim trzydziestoleciu, oceniono je na 5 proc. ?Teraz jest szansa, aby w najbliższych 10 latach posunąć ten wskaźnik do przodu, aby nie był tak zawstydzający - mówi prof. L. Chyczewski. - Myślę, że udało nam się już stworzyć solidne podstawy pod rzeczywisty przełom w leczeniu chorób nowotworowych, szczególnie raka płuca".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok