Bezpieczne kaniule dożylne chronią przed rozpryskiem krwi
Bezpieczne kaniule dożylne chronią przed rozpryskiem krwi
Sprzęt medyczny spełnia wymogi bezpieczeństwa, jeśli nie stwarza zagrożeń lub nie staje się źródłem ekspozycji na krew — stwierdzają specjaliści z Europejskiej Sieci ds. Bezpieczeństwa Biologicznego (European Biosafety Network). Międzynarodowi eksperci sprawdzali skuteczność zabezpieczeń w najczęściej stosowanych obwodowych kaniulach dożylnych.
Zespoły badawcze dr. Andreasa Wittmanna z Wydziału Inżynierii Bezpieczeństwa Uniwersytetu w Wuppertalu oraz prof. Victora D. Rosenthala z Międzynarodowego Konsorcjum Kontroli Zakażeń Szpitalnych przeprowadziły badania porównawcze, których celem było sprawdzenie bezpieczeństwa obwodowych kaniul dożylnych. Badania zrealizowano przy użyciu kaniul wyposażonych w pasywne lub aktywne mechanizmy zabezpieczające. Zastosowana metoda umożliwiła sprawdzenie działania zabezpieczeń w przypadku zaistnienia najgorszego scenariusza zdarzeń, tj. wyjęcia igły z kaniuli pod kątem. Stwarzało to ryzyko rozprysku krwi na użytkownika, co — mimo prawidłowego zadziałania mechanizmu zabezpieczającego — teoretycznie mogło skutkować zakażeniem.
Minimalizacja ryzyka zakażenia
Z obydwu badań wynika, że ryzyko wystąpienia rozprysku krwi podczas kaniulacji jest realne, ale dzięki mechanizmom zastosowanym w bezpiecznych kaniulach może ono zostać zminimalizowane lub nawet zniwelowane. Badanie nadzorowane przez dr. Wittmana pokazało, że objętość krwi, która potencjalnie mogłaby się dostać do błon śluzowych podczas rozprysku, wynosiła maksymalnie 1 nl. Kropla krwi o takiej objętości nie byłaby w stanie spowodować zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu C lub HIV. Jednak w pewnych sytuacjach rozprysk krwi jest większy. Niektóre z testowanych kaniul posiadały wszakże zabezpieczenia całkowicie go uniemożliwiające — stwierdzili badacze z zespołu prof. Rosenthala.
Uzyskane przez naukowców wyniki potwierdzają, że sprzęt medyczny jest wtedy bezpieczny, gdy zostanie wyposażony w mechanizm ochraniający zarówno przed zakłuciem, jak i rozpryskiem krwi, co zasadniczo wyklucza ryzyko zakażenia użytkownika wirusem HIV czy HCV. Istotne jest, aby chronił on personel przed wszystkimi możliwymi zagrożeniami.
Solidna ochrona to obowiązek pracodawcy
„Obwodowe kaniule dożylne, popularnie zwane wenflonami, są sprzętem powszechnie stosowanym. Korzystający z nich personel medyczny jest narażony nie tylko na zakłucia, ale także na rozpryski krwi w codziennej pracy. Ochrona pracowników służby zdrowia powinna być więc bardzo solidna i zapewniać, że nie będą oni narażeni na kontakt choćby z najmniejszą ilością krwi pacjenta” — komentuje prof. Andrzej Gładysz z Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Warto pamiętać, że polscy pracodawcy są zobligowani do stosowania wszelkich dostępnych środków eliminujących ryzyko zranień ostrymi narzędziami przez pracowników, w tym także do zapewnienia dostępu do sprzętu ze specjalnymi zabezpieczeniami. Obowiązek ten został na nich nałożony na mocy rozporządzenia ministra zdrowia z 6 czerwca 2013 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac związanych z narażeniem na zranienie ostrymi narzędziami używanymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych.
Międzynarodowi eksperci potwierdzają, że dzięki zastosowaniu bezpiecznych urządzeń znacznie poprawiła się w ostatnich latach w krajach Unii Europejskiej ochrona przed zakłuciami i rozpryskami krwi.
„Przeprowadzone badania zwracają uwagę na to, że edukacja w zakresie stosowania bezpiecznych wyrobów medycznych jest niezbędna. Jest ona w stanie obniżyć ryzyko wystąpienia narażenia zawodowego, a także sprawia, że bezpieczne wyroby działają poprawnie i spełniają wymagania związane z ochroną pracowników służby zdrowia. Powinien to być bardzo ważny element całościowej polityki szpitala w zakresie prewencji zakłuć i zakażeń personelu medycznego. Obowiązujące w Polsce rozporządzenie w tym zakresie nakłada na pracodawcę obowiązki dotyczące informowania o sposobach zapobiegania zranieniom, promowania dobrych praktyk oraz wdrożenia procedury poekspozycyjnej. Pracodawca został również zobligowany do wprowadzenia systemu szkoleń w zakresie postępowania i zgłaszania ekspozycji. Po dwóch latach obowiązywania rozporządzenia warto przyjrzeć się jego funkcjonowaniu w praktyce i podjąć dyskusję na ten temat. Badania dr. Wittmanna i prof. Rosenthala są z pewnością głosem, który powinien być w tej debacie mocno podkreślany” — mówi prof. Gładysz.
Sprzęt medyczny spełnia wymogi bezpieczeństwa, jeśli nie stwarza zagrożeń lub nie staje się źródłem ekspozycji na krew — stwierdzają specjaliści z Europejskiej Sieci ds. Bezpieczeństwa Biologicznego (European Biosafety Network). Międzynarodowi eksperci sprawdzali skuteczność zabezpieczeń w najczęściej stosowanych obwodowych kaniulach dożylnych.
Zespoły badawcze dr. Andreasa Wittmanna z Wydziału Inżynierii Bezpieczeństwa Uniwersytetu w Wuppertalu oraz prof. Victora D. Rosenthala z Międzynarodowego Konsorcjum Kontroli Zakażeń Szpitalnych przeprowadziły badania porównawcze, których celem było sprawdzenie bezpieczeństwa obwodowych kaniul dożylnych. Badania zrealizowano przy użyciu kaniul wyposażonych w pasywne lub aktywne mechanizmy zabezpieczające. Zastosowana metoda umożliwiła sprawdzenie działania zabezpieczeń w przypadku zaistnienia najgorszego scenariusza zdarzeń, tj. wyjęcia igły z kaniuli pod kątem. Stwarzało to ryzyko rozprysku krwi na użytkownika, co — mimo prawidłowego zadziałania mechanizmu zabezpieczającego — teoretycznie mogło skutkować zakażeniem. Minimalizacja ryzyka zakażeniaZ obydwu badań wynika, że ryzyko wystąpienia rozprysku krwi podczas kaniulacji jest realne, ale dzięki mechanizmom zastosowanym w bezpiecznych kaniulach może ono zostać zminimalizowane lub nawet zniwelowane. Badanie nadzorowane przez dr. Wittmana pokazało, że objętość krwi, która potencjalnie mogłaby się dostać do błon śluzowych podczas rozprysku, wynosiła maksymalnie 1 nl. Kropla krwi o takiej objętości nie byłaby w stanie spowodować zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu C lub HIV. Jednak w pewnych sytuacjach rozprysk krwi jest większy. Niektóre z testowanych kaniul posiadały wszakże zabezpieczenia całkowicie go uniemożliwiające — stwierdzili badacze z zespołu prof. Rosenthala. Uzyskane przez naukowców wyniki potwierdzają, że sprzęt medyczny jest wtedy bezpieczny, gdy zostanie wyposażony w mechanizm ochraniający zarówno przed zakłuciem, jak i rozpryskiem krwi, co zasadniczo wyklucza ryzyko zakażenia użytkownika wirusem HIV czy HCV. Istotne jest, aby chronił on personel przed wszystkimi możliwymi zagrożeniami. Solidna ochrona to obowiązek pracodawcy„Obwodowe kaniule dożylne, popularnie zwane wenflonami, są sprzętem powszechnie stosowanym. Korzystający z nich personel medyczny jest narażony nie tylko na zakłucia, ale także na rozpryski krwi w codziennej pracy. Ochrona pracowników służby zdrowia powinna być więc bardzo solidna i zapewniać, że nie będą oni narażeni na kontakt choćby z najmniejszą ilością krwi pacjenta” — komentuje prof. Andrzej Gładysz z Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.Warto pamiętać, że polscy pracodawcy są zobligowani do stosowania wszelkich dostępnych środków eliminujących ryzyko zranień ostrymi narzędziami przez pracowników, w tym także do zapewnienia dostępu do sprzętu ze specjalnymi zabezpieczeniami. Obowiązek ten został na nich nałożony na mocy rozporządzenia ministra zdrowia z 6 czerwca 2013 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac związanych z narażeniem na zranienie ostrymi narzędziami używanymi przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych.Międzynarodowi eksperci potwierdzają, że dzięki zastosowaniu bezpiecznych urządzeń znacznie poprawiła się w ostatnich latach w krajach Unii Europejskiej ochrona przed zakłuciami i rozpryskami krwi.„Przeprowadzone badania zwracają uwagę na to, że edukacja w zakresie stosowania bezpiecznych wyrobów medycznych jest niezbędna. Jest ona w stanie obniżyć ryzyko wystąpienia narażenia zawodowego, a także sprawia, że bezpieczne wyroby działają poprawnie i spełniają wymagania związane z ochroną pracowników służby zdrowia. Powinien to być bardzo ważny element całościowej polityki szpitala w zakresie prewencji zakłuć i zakażeń personelu medycznego. Obowiązujące w Polsce rozporządzenie w tym zakresie nakłada na pracodawcę obowiązki dotyczące informowania o sposobach zapobiegania zranieniom, promowania dobrych praktyk oraz wdrożenia procedury poekspozycyjnej. Pracodawca został również zobligowany do wprowadzenia systemu szkoleń w zakresie postępowania i zgłaszania ekspozycji. Po dwóch latach obowiązywania rozporządzenia warto przyjrzeć się jego funkcjonowaniu w praktyce i podjąć dyskusję na ten temat. Badania dr. Wittmanna i prof. Rosenthala są z pewnością głosem, który powinien być w tej debacie mocno podkreślany” — mówi prof. Gładysz.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach