Skutecznej komunikacji z innymi można się nauczyć
Skutecznej komunikacji z innymi można się nauczyć
Powołani do medycyny: O skuteczności mówimy, gdy widzimy rezultat podjętych działań. Skuteczne leczenie oznacza poprawę wyników zdrowotnych pacjenta, skuteczna nauka — lepsze oceny, skuteczna dieta — zmniejszenie kilogramów na wadze. Rezultaty efektywnej komunikacji możemy rozpoznać na przykład po tym, że rozmówca otrzymał precyzyjną informację i właściwie ją zrozumiał. Innym wyznacznikiem może być zmiana przekonań i zachowań pod wpływem usłyszanych słów.
Słowa mają bardzo dużą siłę i moc sprawczą, skoro dzięki nim możliwa jest zmiana sposobu myślenia oraz działania. Dzięki słowom zwiększamy w innych motywację do podejmowania nowych wyzwań. Jednocześnie słowa mogą kończyć wiele inicjatyw i odbierać nadzieję.
Krytyka budzi przykrość
Przebieg relacji między ludźmi i stosowane wypowiedzi są związane z intencjami. Czasami, kierując się nawet dobrymi intencjami, dążymy do wywołania określonego zachowania wbrew woli samego zainteresowanego. By osiągnąć zamierzony efekt, zwiększamy natężenie głosu oraz używamy coraz mocniejszych argumentów. Niektórzy pokazują słabsze punkty danej osoby, by w ten sposób mobilizować ją do dalszej pracy. Mimo że intencja jest dobra, a informacje szczere, to słowa krytyki wyzwalają uczucia przykrości. Chęć obrony przed zbyt silnymi słowami sprawia, że rozmówca zaczyna być traktowany jak przeciwnik, który realizuje indywidualne potrzeby kosztem innych. Zachowanie może zostać ocenione jako agresywne, szczególnie gdy stosowany jest sarkazm, groźby, manifestowanie niezadowolenia czy poniżanie.
Ryzyko ataku werbalnego i ponoszone konsekwencje emocjonalne w pewnych relacjach sprawiają, że niektóre osoby odbieramy jako toksyczne. Wypowiadane przez nie słowa są w odczuciu słuchacza bardzo silne, gdyż dotykają najbardziej wrażliwych obszarów. Dotkliwość tych słów może być wzmocniona przez sposób bycia mówiącego (protekcjonalność, podważanie wypowiedzi innych). Po zakończeniu kontaktu z nim zwykle odczuwa się ulgę. Jednocześnie pogarsza się nastrój ze względu na zwątpienie we własne możliwości, a także poczucie nieustannego osądzania.
Zdobywanie przewagi wzmacnia samoocenę agresora i jego poczucie siły. To krótkoterminowa korzyść, gdyż wypowiadane słowa pozostają w pamięci przez długi czas. Stają się przyczyną urazy między ludźmi i stopniowego wycofywania się z relacji. Bellack i Hercen (1978) przeprowadzili badania, które wykazały, że zachowania agresywne faktycznie przynosiły szybkie korzyści, jednak w dłuższej perspektywie prowadziły do odrzucenia społecznego.

Warto co pewien czas przyglądać się naszym relacjom z ludźmi. Przebywanie w otoczeniu osób, które wywołują poczucie zagrożenia, wzmaga doświadczanie stresu i silnych emocji. Pojawiają się objawy fizyczne, np. bóle głowy, kłopoty z oddychaniem, tiki, nadmierna potliwość itp.
Co daje brak własnego zdania
Przyjęcie postawy biernej także zmniejsza skuteczność wypowiadanych słów. Przyczyny mogą być różnorodne, m.in. nieśmiałość, odczuwany lęk społeczny, obniżona samoocena czy też brak treningu umiejętności społecznych. W relacjach przejawia się to poprzez wycofanie z prezentowania własnego zdania, potrzeb i emocji, używanie sformułowań „nie jestem pewny”, „chyba”, „raczej” itp. Osoby pasywne często odmawiają, szukając wymówek, lub odkładają sprawy „na później”, aż ktoś je rozwiąże. Dzięki temu minimalizowane jest doświadczane pobudzenie związane z prezentowaniem swojego zdania. Często chęć unikania konfrontacji wynika z poszukiwania akceptacji otoczenia. Aprobata innych oznacza, że wypowiedziane słowo było dobre, ponieważ spełniło oczekiwania zewnętrzne.
Postawa bierna — poza akceptacją i pozorną bezkonfliktowością — pozwala także na unikanie ciężaru odpowiedzialności za samego siebie. Dzieje się tak, gdyż wybór jest podejmowany na podstawie opinii kogoś, kto „wie lepiej”. Bagatelizowanie własnych potrzeb, mimo doświadczanych korzyści, może także prowadzić do odczuwania frustracji. Poleganie na innych sprawia, że ograniczana jest samodzielność myślenia i wolność działania.
Warto pamiętać, że dbanie o komfort innych — nawet swoim kosztem — nie zawsze jest tożsame z uległością. W relacjach międzyludzkich są sytuacje, gdy rezygnacja z własnych pragnień jest świadomym wyborem, by okazać innym troskliwość. Różnica polega na tym, że osoba uległa rezygnuje ze swoich potrzeb za każdym razem — także wtedy, gdy nie ma na to ochoty.
Korzystne umiejętności asertywne
Wyznaczanie granic w formie norm i ich przestrzeganie ma na celu ograniczenie konfliktów i nieporozumień między ludźmi. Skuteczne słowa to takie, które pozwalają na efektywną komunikację w danej sytuacji. Zawiera się w tym elastyczność w znalezieniu wspólnego języka z innymi — bez względu na status, wiek czy wykształcenie.
Kompetencje komunikacyjne są potrzebne w wielu sytuacjach, szczególnie gdy doświadczamy czyjegoś negatywnego zachowania. Wtedy często chcemy zmienić innych. Skuteczność słów ma być oceniona poprzez zmianę ich zachowania. Jednakże każdy z nas samodzielnie podejmuje decyzję, w jakim stopniu zezwala na wpływ innych. Dlatego ten, którego chcemy zmienić, także musi mieć wewnętrzną zgodę na zmianę pod wpływem naszych sugestii. Taka gotowość jest możliwa wtedy, gdy dostrzeżone będą korzyści i dodatkowe wartości. Z tego powodu współczesne programy komunikacji z pacjentem zakładają wspólne określanie celów leczenia.
Słowa mają przede wszystkim pozwolić na wyrażanie potrzeb i emocji. Zmiana innych nie jest celem samym w sobie, lecz wtórnym rezultatem. Nie bez powodu postawa, która służy swobodnemu wyrażaniu siebie, została nazwana asertywnością, gdyż łacińskie słowo „assertio” oznacza wyzwolenie. Fensterheim (1972) definiował asertywność jako „akt wypowiadania się i wyrażania tego, kim jestem, co myślę i co czuję”. Już w latach 40. i 50. XX wieku prowadzono badania nad asertywnością. Salter (1949) oraz Wolpe (1958) udowodnili, że nabycie umiejętności wyrażania własnych potrzeb przyczynia się wtórnie do zmniejszenia lęku.
Asertywność pozwala efektywnie pełnić różnorodne zadania zawodowe i osobiste z zachowaniem dobrego zdrowia psychicznego. Dzieje się tak, gdyż człowiek świadomy własnych potrzeb oraz potrzeb innych potrafi zadbać o ich realizację. Umiejętności asertywne obejmują nie tylko formułowanie swoich potrzeb. Dodatkowymi elementami są: szukanie rozwiązań satysfakcjonujących wszystkie zaangażowane osoby, a także przyjmowanie krytyki oraz komplementów. Komunikacja asertywna zakłada, że partnera rozmowy traktuję tak jak samego siebie. Gdy pojawia się konieczność odmowy, nie wystarczy tylko powiedzieć „nie”. Ważne, by przedstawić rozmówcy argumenty, a dzięki temu wzrośnie poziom zrozumienia — nawet jeśli nie będzie on zadowolony z finału rozmowy.
Gdy spotykamy osoby nadmiernie skoncentrowane na sobie, które zdają się nie słyszeć przekazywanego komunikatu, możemy zastosować technikę zdartej płyty. Na początku niezbędne jest określenie indywidualnych celów i potrzeb. Kolejnym krokiem jest stworzenie krótkiego, jasnego i zrozumiałego komunikatu, który będzie powtarzany w trakcie rozmowy. Przywoływanie określonego przesłania wskazuje na wewnętrzną pewność i zdecydowanie. Komunikat słowny można wzmocnić poprzez komunikację niewerbalną, np. spojrzenie prosto w oczy czy też wyprostowaną postawę ciała.
Skuteczne słowa wobec innych:
- „Doceniam w Tobie to, że...”
- Uznanie: „Dziękuję, że....”
- Bezpośrednia prośba: „Przepraszam, że...” — jeśli doszło do nieporozumienia z mojego powodu, to warto wyjaśnić sprawę. Im szybciej przeprosimy, tym mniejsza będzie rana spowodowana zachowaniem lub słowami.
Zapanować nad sobą samym
Skoro słowa mają taką moc wobec innych, to w takim samym stopniu działają także na nas samych. Warto przeanalizować, jakiego rodzaju monolog prowadzimy ze sobą. Szczególnie niekorzystne są wypowiedzi obniżające własną wartość, np. „fatalnie wyglądam”, „beznadziejnie się zachowałem”, „nie będą chcieli ze mną rozmawiać” itp. Szkodliwe jest także nadmierne uogólnianie niepomyślnych sytuacji ze słowami „nigdy” „zawsze” „wszystko”, np. „wszystko psuję”, „nigdy tego nie zrobię”, „zawsze mi się nie udaje”. Tego rodzaju sformułowania pozostają w naszej pamięci — podobnie jak krytyczne słowa wypowiadane przez innych. W efekcie dokonuje się potwierdzenie własnej niekompetencji, co przekładać się może na utrwalenie wycofania.
Oznacza to, że warto nauczyć się mówić „nie” także sobie samemu — szczególnie wtedy, gdy odbieramy sobie prawo do nazwania wewnętrznych pragnień. Nie oznacza to zgody na egoizm w zaspokajaniu własnych potrzeb. Warto mieć świadomość tego, co dzieje się w naszym wnętrzu, i wybierać to, co służy budowaniu większego dobra. Trudność w mówieniu „nie” własnym rozproszeniom oraz innym ludziom sprawia, że mamy coraz mniej czasu. Dlatego w pewnych sytuacjach mówienie sobie „nie” i wytrwałość w utrzymaniu własnego postanowienia pozwala ćwiczyć samokontrolę, np. rezygnacja z zadań mało istotnych po to, by mieć możliwość wykonania zadań faktycznie ważnych.
To proste: otworzyć się na drugiego człowieka
Wprowadzamy w życie rady od osób kompetentnych w jakimś obszarze, gdyż mamy do nich zaufanie. Jeśli osoby w trakcie rozmowy przyjmują postawę zamkniętą, to rośnie wzajemna czujność. Dzieje się tak do momentu, gdy ktoś podejmie ryzyko i otworzy się na drugiego człowieka. Zaufanie jest rezultatem poznania. Jeśli chcemy zwiększyć skuteczność słów, to druga osoba musi poczuć autentyczne zaangażowanie w relację i dobre intencje.
Carl Rogers jest autorem koncepcji pracy skoncentrowanej na kliencie. W tej propozycji kluczowa jest postawa terapeuty, która zawiera: autentyczność, bezwarunkową akceptację oraz empatyczne rozumienie klienta. Mimo że jest to model przeznaczony do pracy terapeutycznej, z powodzeniem możemy go stosować we wszystkich relacjach, w których funkcjonujemy. Dzięki temu możliwe jest obustronne świadome mówienie o swoich uczuciach bez ryzyka oceniania, wyrażanie autentycznej troski oraz dążenie do zrozumienia. W ten sposób wzmacniamy siłę słów drugiego człowieka, który doświadcza wysłuchania — potwierdzeniem jest np. parafrazowanie, klaryfikacja czy odzwierciedlenie.
Definicje
Co wspomaga komunikację?
- Parafrazowanie — celem jest upewnienie się, czy dobrze zrozumieliśmy intencję rozmówcy. Możemy wprowadzić parafrazę poprzez zwroty: „Z tego, co pani powiedziała, to...”, „Innymi słowy, ma pan na myśli to, że...”, „Jeśli dobrze panią rozumiem, to...”. Należy powtórzyć usłyszane słowa bez dodawania dodatkowych znaczeń oraz interpretacji wypowiedzi.
- Odzwierciedlanie — pozwala właściwie zidentyfikować uczucia rozmówcy, np. „Widzę, że to ciebie bardzo smuci”, „Chyba jesteś zadowolony”, „Wydaje mi się, że Ciebie to bardzo rozzłościło” itp.
- Klaryfikacja — pomaga określić najważniejsze kwestie w wypowiedzi rozmówcy. Rozpoczyna się od pytań: „Co jest dla ciebie najważniejsze?”, „Na czym chcesz się skoncentrować?”.
Davis, Fanning i McKay (2007) zaproponowali, by w trakcie rozmowy zwracać uwagę na proces komunikacji. Możemy w ten sposób wyrazić zadowolenie z przebiegu spotkania poprzez słowa, np. „cieszę się, że nasze ustalenia przybliżają nas do znalezienia rozwiązania”. Gdy rozmowa odbiega od założonego celu, możemy powiedzieć: „widzę, że poruszamy tematy, które nie dotyczą celu naszego spotkania”. Jeśli te słowa zostaną wypowiedziane w sposób neutralny, to jest to sygnał dla rozmówcy o naszej uważności na zrealizowanie celu spotkania, co zwiększy uznanie w jego oczach.
Warto zadbać o czas i miejsce wypowiadanych słów, a także o wzajemną gotowość do rozmowy. Słowa, które są oparte wyłącznie na uczuciach, mają dużą siłę, lecz nie do końca potrafimy przewidzieć ich konsekwencje. Wyciszenie i racjonalne przeanalizowanie sytuacji pozwala określić cele, indywidualne wartości i potrzeby. Słowa oparte na prawdzie, rozsądku i emocjach mają największą moc. Wtedy najskuteczniej można odnaleźć rozwiązania uwzględniające interesy wszystkich zainteresowanych i dążyć do budowania porozumienia.
Autorką artykułu jest Iwona Haak
Psycholog (specjalność: psychologia kliniczna i zdrowie). Od 10 lat zajmuje się jakością życia oraz inteligencją emocjonalną, a także czynnikami związanymi z ich wzmacnianiem. Od ponad 8 lat współpracuje w formie indywidualnej i grupowej z osobami znajdującymi się w sytuacjach kryzysowych, także chorymi oraz niepełnosprawnymi. Pomaga w rozwijaniu kompetencji psychologicznych, m.in. wprowadzaniu zmian życiowych, radzeniu sobie w sytuacjach trudnych, zarządzaniu emocjami.
Powołani do medycyny: O skuteczności mówimy, gdy widzimy rezultat podjętych działań. Skuteczne leczenie oznacza poprawę wyników zdrowotnych pacjenta, skuteczna nauka — lepsze oceny, skuteczna dieta — zmniejszenie kilogramów na wadze. Rezultaty efektywnej komunikacji możemy rozpoznać na przykład po tym, że rozmówca otrzymał precyzyjną informację i właściwie ją zrozumiał. Innym wyznacznikiem może być zmiana przekonań i zachowań pod wpływem usłyszanych słów.
Słowa mają bardzo dużą siłę i moc sprawczą, skoro dzięki nim możliwa jest zmiana sposobu myślenia oraz działania. Dzięki słowom zwiększamy w innych motywację do podejmowania nowych wyzwań. Jednocześnie słowa mogą kończyć wiele inicjatyw i odbierać nadzieję. Krytyka budzi przykrośćPrzebieg relacji między ludźmi i stosowane wypowiedzi są związane z intencjami. Czasami, kierując się nawet dobrymi intencjami, dążymy do wywołania określonego zachowania wbrew woli samego zainteresowanego. By osiągnąć zamierzony efekt, zwiększamy natężenie głosu oraz używamy coraz mocniejszych argumentów. Niektórzy pokazują słabsze punkty danej osoby, by w ten sposób mobilizować ją do dalszej pracy. Mimo że intencja jest dobra, a informacje szczere, to słowa krytyki wyzwalają uczucia przykrości. Chęć obrony przed zbyt silnymi słowami sprawia, że rozmówca zaczyna być traktowany jak przeciwnik, który realizuje indywidualne potrzeby kosztem innych. Zachowanie może zostać ocenione jako agresywne, szczególnie gdy stosowany jest sarkazm, groźby, manifestowanie niezadowolenia czy poniżanie. Ryzyko ataku werbalnego i ponoszone konsekwencje emocjonalne w pewnych relacjach sprawiają, że niektóre osoby odbieramy jako toksyczne. Wypowiadane przez nie słowa są w odczuciu słuchacza bardzo silne, gdyż dotykają najbardziej wrażliwych obszarów. Dotkliwość tych słów może być wzmocniona przez sposób bycia mówiącego (protekcjonalność, podważanie wypowiedzi innych). Po zakończeniu kontaktu z nim zwykle odczuwa się ulgę. Jednocześnie pogarsza się nastrój ze względu na zwątpienie we własne możliwości, a także poczucie nieustannego osądzania. Zdobywanie przewagi wzmacnia samoocenę agresora i jego poczucie siły. To krótkoterminowa korzyść, gdyż wypowiadane słowa pozostają w pamięci przez długi czas. Stają się przyczyną urazy między ludźmi i stopniowego wycofywania się z relacji. Bellack i Hercen (1978) przeprowadzili badania, które wykazały, że zachowania agresywne faktycznie przynosiły szybkie korzyści, jednak w dłuższej perspektywie prowadziły do odrzucenia społecznego.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach