Bez programów profilaktycznych?
Jednym ze źródeł finansowania skutków ugody ministra zdrowia z Porozumieniem Zielonogórskim jest 65 mln zł, zarezerwowane w planie finansowym NFZ na programy profilaktyczne. Minister zapewnił, że w zamian przekaże na profilaktykę taką samą kwotę z budżetu resortu.
?Musimy spełnić warunki porozumienia, bo lekarze znowu zaczną protestować - uważa Andrzej Woźny, dyrektor dolnośląskiego oddziału funduszu. - Powinien za nie zapłacić resort, ale to my mamy nóż na gardle".
W związku z tą sytuacją oddziały zwlekają z ogłoszeniem konkursów ofert na realizację programów profilaktycznych. Jasna sytuacja jest tylko z profilaktyką opłacaną z funduszy samorządów. Dzięki nim będą w Toruniu prowadzone np. programy wykrywania jaskry i raka jelita grubego. ?Podobnie jak w latach ubiegłych przeprowadzać będziemy badania mammograficzne, USG z biopsją i badania histopatologiczne u kobiet uczestniczących w miejskim programie profilaktycznym" - mówi Krystyna Zaleska, dyrektor Miejskiego Szpitala Specjalistycznego w Toruniu.
Według informacji, jakie otrzymaliśmy z centrali NFZ, w 2004 r. dodatkowe środki z budżetu Ministerstwa Zdrowia zostaną przeznaczone na programy badań przesiewowych w kierunku identyfikacji pacjentów z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym (10 mln zł), raka szyjki macicy (15 mln zł) i raka piersi (15,4 mln zł) oraz program badań prenatalnych (15 mln zł) i profilaktyki POChP (9,6 mln zł). Oddziały funduszu nie otrzymały jednak jeszcze żadnych wytycznych w tej sprawie.
?Mamy nadzieję, że pieniądze, które dołożyliśmy na poz, wrócą do nas i będziemy mogli swobodnie nimi dysponować, tzn. sami zdecydować, na które programy je przeznaczyć" - mówi Małgorzata Koszur, rzecznik zachodniopomorskiego oddziału NFZ.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska