Arłukowicz o śledztwie ws. korupcji w szpitalu w szczecińskim Zdunowie: nie wierzę w rzetelność prokuratury
– Na pewno nie wierzę w rzetelność prokuratury, która udowodniła, że jest upolityczniona. To, że to się wydarzyło w takim czasie - oczekiwań na zmiany w wymiarze sprawiedliwości, że prokuratura będzie odpolityczniana - to stawia znak zapytania nad wiarygodnością komunikatu - powiedział wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz, komentując akt oskarżenia przeciwko 30 osobom podejrzanym o przestępstwa korupcyjne związane z Fundacją Pomocy Transplantologii.

Bartosz Arłukowicz w środę (3 stycznia) wieczorem w "Gościu Wydarzeń" na antenie Polsat News był pytany o sprawę związaną z komunikatem prokuratury wskazującym, że na czele procederu korupcyjnego w szpitalu w szczecińskim Zdunowie miał stać obecny senator i marszałek Senatu ubiegłej kadencji - Tomasz Grodzki. Śledczy wnieśli do sądu akt oskarżenia przeciwko 30 osobom.
PRZECZYTAJ TAKŻE: 30 osób oskarżonych w śledztwie ws. korupcji. Od pacjentów żądano po 10 tys. zł za operacje bariatryczne
Akt oskarżenia ws. korupcji w szpitalu Zdunowo
Poseł podkreślił, że na pewno nie wierzy w rzetelność prokuratury, która udowodniła, że jest upolityczniona.
– To, że to się wydarzyło w takim czasie - oczekiwań na zmiany w wymiarze sprawiedliwości, że prokuratura będzie odpolityczniana - to stawia znak zapytania nad wiarygodnością komunikatu - zaznaczył.
Arłukowicz dodał, że rozmawiał z senatorem i wie, że trwają procedury prawne. Prawnicy byłego marszałka Senatu analizują komunikat prokuratury. Całą sprawę określił jako "atak polityczny".
– Ta nasza szczecińska prokuratura jest jedną z ulubionych Zbigniewa Ziobry i jedną z najbardziej upolitycznionych - podsumował.
Marszałek Senatu ubiegłej kadencji komentuje sprawę
Marszałek Senatu ubiegłej kadencji Tomasz Grodzki zabrał głos w sprawie afery korupcyjnej w szczecińskim szpitalu.
– To są bzdury. Końcówka prokuratury Ziobry wykonuje na gwałt ruchy, by oskarżyć kogokolwiek w sprawie, w której nie ma żadnej korupcji – powiedział senator Grodzki w rozmowie z WP. Polityk podkreślił, że nie ma sobie nic do zarzucenia.
Resort zdrowia pracuje na pełnych obrotach
W trakcie rozmowy Arłukowicz był także pytany o to, dlaczego wciąż nie powołano w resorcie zdrowia kolejnych wiceministrów. Na pytanie, czy są z tym jakieś problemy, wiceprzewodniczący PO zaprzeczył.
– Jestem w kontakcie z minister Leszczyną i nie mam żadnych sygnałów o kłopotach w resorcie. Są rzeczy ważne i trzeba zająć się wieloma sprawami. Przypomnę, że na samym początku zajęliśmy się ustawą ws. in vitro. To było dla nas szczególnie ważny, by ten program szybko przywrócić. Ta ustawa została wprowadzona w dwa dni po przejęciu rządów przez zjednoczoną opozycję. Wiem, że resort zdrowia pracuje na pełnych obrotach - zapewnił.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ministerstwo Zdrowia zabezpiecza się przed korupcją - wprowadza standardy zarządzania ryzykiem
Źródło: Puls Medycyny