Aptekarze chcą bardziej skutecznego samorządu
Jestem matką, aptekarzem i przedsiębiorcą. To co się dzieje w samorządzie aptekarskim przestało mnie interesować już kilka lat temu. Mam wrażenie, że izby potrafią jedynie wyciągać do nas ręce po składki, w zamian przysyłając bzdurne plakaty o protestach. Nie przypominam sobie, żeby samorząd zrobił kiedykolwiek coś konstruktywnego, co poprawiłoby sytuację aptekarzy. Zmiany, jakie nastąpiły, to tylko walka przedwyborcza i rozgrywki personalne. Nie wiem, dlaczego tak jest, że lekarze potrafią zadbać o swoje interesy, a samorząd aptekarski nie. Z moich obserwacji wynika, że naszym samorządem kieruje wciąż ta sama grupa osób, jedynie rotująca na stołkach.
Mgr farm., kierownik apteki z woj. zachodniopomorskiego:
Zmiany w samorządzie trudno oceniać, ponieważ nowy skład jeszcze niczego nie dokonał. A niesmak z powodu braku efektów działań NRA w dotychczasowym składzie pozostał. Nie wiem zresztą, czy nowa ekipa będzie w stanie coś zmienić. Od lat mam wrażenie, że osoby działające w samorządzie, zamiast reprezentować nasze środowisko, walczą o apanaże, przyznają sobie medale i nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa. Los nas, maluczkich, zaczyna ich interesować dopiero przed wyborami.
Mgr farm., kierownik apteki na warszawskim Mokotowie:
Jeśli zmiany spowodują poprawę pracy prezydium, a co za tym idzie głos farmaceutów „z dołu" będzie w końcu wysłuchany, to ja takie zmiany poprę z pełnym entuzjazmem. Odnoszę jednak wrażenie, że w samorządzie od lat dochodzą do głosu wyłącznie te same osoby, dlatego nie liczę na rewolucyjne zmiany w podejściu do problemów naszego środowiska.
Mgr farm. Bożena Bielenda, Warszawa:
Nie byłam zadowolona z dotychczasowej aktywności prezydium NRA. Trudno mi oceniać, czy nowy skład zagwarantuje jakieś przełomowe zmiany w tej dziedzinie. Mam jednak nadzieję, że działania prezydium w nowym składzie będą prowadzić ku lepszemu.
Mgr farm. Andrzej Szandrach, właściciel apteki Żuławska, Nowy Dwór Gdański:
Nie ukrywam, że zmiany w prezydium NRA bardzo mi się podobają, głównie ze względu na osobę jednego z nowo wybranych jego członków, prezesa gdańskiej izby aptekarskiej. Cieszę się, że do głosu doszli farmaceuci, którzy wsłuchują się w potrzeby środowiska. W przyszłość patrzę z optymizmem, licząc jednocześnie, że w nowym składzie prezydium NRA będzie miało większą siłę przebicia w rozmowach z resortem zdrowia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Notowała Marta Markiewicz