Apel o pilne podniesienie marż hurtowych na leki refundowane. Grozi nam kryzys lekowy?

  • Marzena Sygut
opublikowano: 07-07-2022, 08:37

Dziesięć największych hurtowni leków, które odpowiadają za zaopatrzenie 93-94 proc. aptek i szpitali, generuje milionowe straty na dystrybucji leków refundowanych. Jedynym ratunkiem jest pilne podniesienie marż hurtowych na leki refundowane - apeluje Andrzej Stachnik ze związku hurtowników. - Popieramy ten zakres zmian - odpowiada wiceminister zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Andrzej Stachnik, prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych, apeluje o pilne podniesienie marż hurtowych na leki refundowane.
Andrzej Stachnik, prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych, apeluje o pilne podniesienie marż hurtowych na leki refundowane.
Fot. sejm.gov.pl

Podczas środowego (6 lipca) posiedzenia Komisji Zdrowia, której tematem było rozpatrzenie informacji na temat polskiego rynku farmaceutycznego i dostępności leków, w tym dostępu do innowacyjnych metod leczenia, Andrzej Stachnik, p[rezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych, zaapelował do Ministerstwa Zdrowia, posłów i posłanek o pilną nowelizację Ustawy refundacyjnej i podniesienie marż hurtowych na leki refundowane do minimum 6 proc.

Hurtownicy: mamy prognozy bardzo pesymistyczne

– Strona rządowa przedstawiła obraz sytuacji na rynku leków w dniu dzisiejszym, jeśli chodzi o dostępność do leków i bezpieczeństwo lekowe. Hurtownicy chcą zrobić dwa kroki do przodu i ocenić, co może nas czekać w nadchodzących miesiącach - podkreślił Stachnik.

Dlatego - jak wyjaśniał - hurtownicy analizują bieżącą sytuację. - Wynika z niej, że 10 największych podmiotów gospodarczych, które zajmują się dystrybucją leków, generuje ogromne straty na dystrybucji leków refundowanych. Sięgają one “dziesiątek milionów złotych, sytuacja jest naprawdę bardzo poważna” - zaznaczył.

Dodał: - Chcemy unaocznić powagę sytuacji, w której znajdują się polskie hurtownie. Dziesięć podmiotów odpowiada za zaopatrzenie 93-94 proc. aptek i szpitali. Te zapasy, które są zgromadzone w hurtowniach, odpowiadają za bezpieczeństwo lekowe kraju. Bez tych zapasów apteki nie będą sprawnie obsługiwać pacjentów.

Dlaczego hurtownie generują straty?

Jak tłumaczył Stachnik, wydaje się, że jest to dochodowy biznes. Jest jednak kilka powodów generowania strat przez hurtownie.

– Podstawowy powód to bardzo niska marża, która została w 2014 roku obniżona z prawie 10 proc. do 5 proc. To spowodowało ubytek w przychodach hurtowni rzędu setek milionów złotych. Hurtownie dostosowały się do tej sytuacji prawie dziesięć lat temu, ale teraz doszły kolejne elementy związane z inflacją, z lawinowym wzrostem kosztów finansowych - mówił.

Jak wskazywał, obecnie mamy prawie ośmiokrotnie wyższe koszty finansowe niż kilka miesięcy temu. - Nikt nie spodziewał się, że nasza obsługa linii kredytowych, które sięgają miliardów i które są potrzebne, żeby sfinansować zapasy hurtowni, tak wzrośnie - przyznał.

– Ten kredyt kosztuje dzisiaj niebotyczne pieniądze. Czekamy z niepokojem, co jutro ogłosi NBP, oczekujemy, że znowu będzie podwyżka WIBOR-u - podkreślił.

Dodał: - To jest oczywiście nasza relacja z bankami. Ale co się stanie, jeżeli banki zaobserwują nasze straty i cofną nam linie kredytowe? Znajdziemy się w sytuacji dramatycznej, której nie będziemy mogli przeciwdziałać - wyjaśnił.

Milionowe straty dobiją branżę?

- Zbyt niska marża powoduje, że tracimy ogromne pieniądze. Do tego dochodzą koszty transportu, które wzrosły o 85 proc. Ceny leków, jedne z najniższych w Europie, powodują, że sprzedajemy prawie 50 proc. leków refundowanych, dostając za nie wynagrodzenie poniżej złotówki. Czy można za złotówkę zrobić dystrybucję leków w zimnym kanale dostaw? Odpowiedź brzmi - nie - przekazał przedstawiciel hurtowników.

Podkreślił, że to nie wszystkie problemy hurtowni farmaceutycznych.

– Do tego wzrosły koszty osobowe, koszty pracy. Jak bardzo wzrosły koszty energii i innych pochodnych, nie będę wyliczał. To wszystko dobija naszą branżę i dlatego apelujemy do pana ministra, posłów i posłanek, aby pilnie znowelizować ustawę refundacyjną, aby podnieść marżę hurtową do co najmniej 6 proc., aby uratować możliwość kontynuowania działalności bez generowania tych lawinowych strat, które już dzisiaj występują. Nie da się dzisiaj wygenerować zdrowych przepływów i utrzymać ciągłości zaopatrzenia w warunkach ekonomicznych, które teraz mamy - zaznaczył.

Stachnik podkreślił, że “nie możemy czekać pół roku na wprowadzenie ustawy refundacyjnej, nie możemy czekać kolejnych kwartałów, musimy tę marże zmienić naprawdę szybko” - tak, by banki zrozumiały, że jest nadzieja, jest możliwość wyjścia przynajmniej na zero jeżeli chodzi o działalność gospodarczą w lekach refundowanych.

– Nawet efekt skali nie pomaga i firmy generują straty. Bezpieczeństwo lekowe dziś jest w rękach kilku podmiotów, które zaopatrują codziennie polskie apteki i szpitale - podsumował.

Resort popiera zmianę marż, ale...

W odpowiedzi wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski przypomniał, że marże są określane procentowo, dlatego nie są zamrożone w zakresie złotówek, a inflacja tego nie “zżarła”. – Procent to procent - zaznaczył.

– Dodatkowo hurtownicy zdają sobie sprawę z tego, że rynek leków i wartość tego rynku rośnie. Ten wzrost dotyczy także leków refundowanych - w związku z tym marża nie spada w tym zakresie, ale jest stała - wyjaśniał wiceminister Miłkowski.

– Warto też wspomnieć, że apteki i hurtownie nie mają zakazu sprzedaży leków innych niż refundowane i wyrobów medycznych innych niż refundowane. Tam nie ma stałych marż, nie ma marż urzędowych i te marże mogą być znacząco wyższe po to, żeby rentowność była zachowana - mówił.

– Żeby była jasność, spotkaliśmy się z państwem i państwa argumenty uznajemy za słuszne - zapewnił jednocześnie.

Przyznał, że zmiana powinna nastąpić. - Oczywiście wiemy o tym, że wzrost marży w całości będzie konsumowany przez koszty NFZ w tym zakresie. Marża będzie wyższa, jak wejdzie w życie Ustawa refundacyjna. Nie ma innej możliwości, nie ma podstawy prawnej do tego, żeby NFZ na podstawie polecenia ministra zdrowia zmienił marże - podsumował wiceminister Maciej Miłkowski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Rychwalski: finansowanie produkcji leków i API to nie tylko środki z KPO, mechanizmów jest więcej

Maciej Miłkowski o bezpieczeństwie lekowym. Będą zmiany w ustawie refundacyjnej

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.