Andrusiewicz do OZZL: zapraszamy do MZ na spotkanie, pisma nie rozwiązują problemu
- Zamiast dyskutować za pośrednictwem pism, lepiej się spotkać. Pisma robią dużo zamieszania, ale nie rozwiązują problemu - stwierdził rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz w reakcji na oświadczenie OZZL, w którym Krzysztof Bukiel dementuje “kłamstwa” nt. postulatów dot. wynagrodzeń lekarzy.
Przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w wydanym w środę (15 września) oświadczeniu stwierdził, że "kłamstwem jest, że przeciętna pensja za jeden etat lekarza specjalisty w Polsce, zatrudnionego na podstawie umowy o pracę wynosi ok. 13 tys. złotych".
Zaznaczył, że częścią tej kwoty jest wynagrodzenie za dyżury, które nie są stałym dodatkiem do pensji zasadniczej, a pełnienie dyżurów jest często podyktowane koniecznością zapewnienia ciągłości leczenia przy permanentnych brakach lekarzy.
Podkreślił też, że postulatem OZZL jest zwiększenie minimalnej ustawowej pensji dla lekarzy, a nie podwyżki dla wszystkich lekarzy. “Odpowiednia wysokość pensji minimalnej jest zabezpieczeniem, że lekarze nie będą uciekać do sektora prywatnego i publiczna ochrona zdrowia nie upadnie zupełnie. Już dzisiaj bowiem niemal codziennie zamykane są oddziały szpitalne i całe szpitale z powodu odpływu kadry lekarskiej do innych miejsc pracy” - argumentował.
"Postulatem OZZL jest (od 30 lat), aby minimalna płaca dla lekarza specjalisty za jeden etat wynosiła 3 x przeciętne wynagrodzenie w gospodarce. Jednak, w trakcie rozmów, OZZL zgodził się, aby w roku 2021 wynagrodzenie to było zgodne z senacką poprawką do (rządowego projektu) ustawy o płacach minimalnych w podmiotach publicznych i wyniosło 1,7 przeciętnego wynagrodzenia. Miał to być gest dobrej woli otwierający dalsze rozmowy z Ministrem Zdrowia, co zostało jednak przez rządzących odrzucone" – napisał Krzysztof Bukiel.
Zaznaczył, że obowiązujący obecnie współczynnik dla lekarzy specjalistów wynosi 1,31 x przeciętne wynagrodzenie w gospodarce za rok ubiegły, czyli 6769 zł brutto (4861 zł netto), co oznacza 19 zł miesięcznie podwyżki, a w relacji do przeciętnego wynagrodzenia obniżkę faktycznego wskaźnika z ok. 1,6 do 1,31.

CZYTAJ WIĘCEJ: OZZL: nie domagamy się podwyżek dla wszystkich lekarzy
Rzecznik MZ: 3 średnie krajowe dla lekarza specjalisty są na liście postulatów Komitetu Protestacyjno-Strajkowego
Rzecznik ministerstwa Wojciech Andrusiewicz komentując dla PAP pismo przewodniczącego OZZL, podał, że z odpowiedzi, jakie dyrektorzy podmiotów leczniczych nadesłali w ramach ankiety Ministerstwa Zdrowia na temat średnich poziomów wynagrodzeń za styczeń 2020 r., wynika, że w grupie lekarzy specjalistów średnie łączne wynagrodzenie miesięczne brutto w przeliczeniu na 1 pełny etat wynosiło 13 643 zł.
– Zawsze akcentowaliśmy, że chodzi tu o wynagrodzenie łączne, tj. wynagrodzenie brutto obejmujące: wynagrodzenie zasadnicze, pozostałe składniki wynagrodzenia (np. dodatek stażowy, dodatek za pracę w nocy, dodatek za pracę zmianową itd.) oraz wynagrodzenie za dyżur. Ministerstwo Zdrowia nigdy nie twierdziło, że jest to wynagrodzenie tylko za godziny etatowe – podkreślił.
– Co do postulowanych poziomów wynagrodzeń bazujemy na dokumencie: “Postulaty Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia” z dnia 10 września 2021 r., gdzie lekarzowi specjaliście przypisano wynagrodzenie zasadnicze na poziomie 3 średnich krajowych – wskazał Andrusiewicz.
– Nie byliśmy informowani, jak OZZL jest formalnie mocowany w Komitecie i czy przekazane postulaty posiadają akceptację OZZL, niemniej jednak na otrzymanej z Komitetu liście przedstawicieli na spotkanie w dniu 10 września był wymieniony przedstawiciel OZZL: Pani Grażyna Cebula-Kubat – wiceprzewodnicząca Zarządu Krajowego OZZL, a na spotkanie przybył również Pan Zdzisław Szramik - wiceprzewodniczący ZK OZZL - dodał rzecznik resortu zdrowia.
Andrusiewicz do Bukiela: pisma nie rozwiązują problemu
– Zamiast dyskutować za pośrednictwem pism, zapraszamy Pana przewodniczącego na spotkanie do Ministerstwa Zdrowia, które cały czas jest aktualne. Pisma robią dużo zamieszania i wywołują emocje, ale nie rozwiązują problemu – stwierdził Andrusiewicz.
Dzień wcześniej, 14 września przewodniczący Zarządu Krajowego OZZL zwrócił się do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego z pytaniem, dlaczego nowy wiceminister ds. dialogu zasługuje na pensję ponad 16 tys., a lekarz specjalista z 20-letnim stażem na prawie dwa razy niższą. Rzecznik odpowiadał m.in., by rozróżniać wynagrodzenie faktyczne od minimalnego.
WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Lekarz zarabia dwa razy mniej niż wiceminister? MZ: mówmy o faktycznej pensji
Ptok do ministra zdrowia: my się nie boimy, to wy ogrodziliście się zasiekami
Źródło: Puls Medycyny