Analiza prawna pomysłu na wstrzymanie egzekucji
Proponowana nowelizacja stanowi reakcję na uchylenie przez Trybunał Konstytucyjny art. 831 § 1 pkt 4 kodeksu postępowania cywilnego, wyłączającego spod egzekucji 75 proc. wierzytelności przypadających od Narodowego Funduszu Zdrowia.
W uzasadnieniu wskazuje się na niedoskonałość dotychczasowego brzmienia art. 60 UZOZ, polegającą na braku wyznaczonego terminu, w jakim organ założycielski powinien podjąć decyzję o likwidacji. Skutkuje to permanentnym odwlekaniem takich decyzji, z uwagi na konieczność przejęcia zobowiązań zlikwidowanego szpitala. Proponowana poprawka miałaby dać czas organom założycielskim na podjęcie stosownych działań, umożliwiających spokojne przeprowadzenie procesu likwidacji. Zakłada się przy tym, że uwolnienie od presji wierzycieli pozwalałoby nadać likwidacji charakter restrukturyzacji, która ostatecznie mogłaby prowadzić do uzdrowienia finansów szpitala i odstąpienia od jego likwidacji. Jako precedens przywołuje się podobne rozwiązanie funkcjonujące w ustawie o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Podkreśla się, że propozycja nie narusza konstytucyjnych zasad - równości wszystkich podmiotów wobec prawa, ponieważ ma dotyczyć wszystkich wierzycieli, ani - ochrony prawa własności, bo ma stanowić jedynie czasowe jej ograniczenie.
Zawieszenie egzekucji
Przedstawione uzasadnienie budzi wiele wątpliwości. Przede wszystkim wątpliwe jest, czy proponowane rozwiązanie rzeczywiście zachęci organy założycielskie do podejmowania szybkich decyzji i działań naprawczych. Rozwiązanie to może być równie dobrze wykorzystane do szantażowania wierzycieli, domagających się likwidacji szpitala i spłaty zadłużenia, zamrożeniem ich wierzytelności przez zawieszenie egzekucji, a następnie do legalnego rozwleczenia procesu likwidacyjnego na trzy lata. Nie wyznacza się przecież terminu podjęcia decyzji likwidacyjnej, lecz wprowadza się dodatkową możliwość odwlekania jej zakończenia. W tym świetle powoływanie się na brak terminu staje się paradoksalnie pretekstem do legalizacji "gry na zwłokę", która obecnie jest nielegalna. Sąd Najwyższy orzekł bowiem, że brak wyznaczonego terminu nie oznacza możliwości bezterminowego odwlekania decyzji, lecz konieczność podjęcia jej bez zbędnej zwłoki.
Likwidacja to nie restrukturyzacja
Wątpliwe także jest, czy postępowanie likwidacyjne może być wykorzystane do restrukturyzacji finansowej szpitala. Nie taki jest przecież jego cel. Podejmując decyzję o likwidacji, organ założycielski określa działania zmierzające do zlikwidowania szpitala, nie do jego uzdrowienia. Prawo wyraźnie nakazuje mu wyznaczyć termin zakończenia działalności szpitala. Próby sanacji można, owszem, podejmować, ale zmieniając formę gospodarki finansowej. Nadanie likwidacji charakteru restrukturyzacji prowadziłoby do działań pozorowanych, do zamętu i chwiejności decyzyjnej. Na takie rozprzężenie nie pozwalają obowiązujące przepisy.
Jak traktować wierzycieli?
Powołanie się na przykład rozwiązania funkcjonującego w ustawie o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej potwierdza, że autorzy propozycji nie odróżniają procesu likwidacji od procesu restrukturyzacji bądź dążą do zatarcia ich odrębności. Przykład ten jest chybiony także dlatego, że zawieszenie postępowań egzekucyjnych dotyczy wyłącznie wierzytelności objętych restrukturyzacją, tzn. tych, co do których większość wierzycieli wyraziła zgodę na ich zamrożenie poprzez zawarcie ugody restrukturyzacyjnej. Komentowana propozycja nie bierze pod uwagę woli wierzycieli, więc jest dużo bardziej restrykcyjna.
Pojawia się zatem problem konstytucyjności proponowanego rozwiązania. Co z tego, że zawieszenie egzekucji dotknie wszystkich wierzycieli, skoro mają z niego korzystać tylko zakłady publiczne. Zachowanie zasady równości podmiotów wobec prawa wymagałoby zastosowania zawieszenia egzekucji także do likwidacji zakładów niepublicznych. Co więcej, można zastanawiać się, czy istnieją wystarczające racje dla ograniczenia tego rozwiązania tylko do zakładów opieki zdrowotnej? Czy zasada równości wobec prawa nie wymagałaby zastosowania go do wszelkich podmiotów gospodarczych?
Jeszcze dalej idące zastrzeżenia można odnieść do naruszenia zasady ochrony prawa własności, ponieważ Konstytucja RP mówi o równej ochronie dla wszystkich. Dlaczego własność dłużnika miałaby być bardziej chroniona od własności wierzyciela?
Najistotniejsze jest jednak to, że komentowana propozycja świadczy o przyjęciu krótkowzrocznego kierunku myślenia. W celu ochrony zadłużonych szpitali proponuje się przyjęcie rozwiązań, których konsekwencje odczują szpitale w dobrej kondycji finansowej. Jeżeli utrudni się egzekwowanie długów, to należy liczyć się z tym, że trudniej będzie o pożyczki. Naturalnym skutkiem będzie np. wzrost kosztów kredytowania szpitali.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda