Alkohol mocno niewskazany po 40.
Brytyjska służba zdrowia rekomenduje osobom po 40. roku życia ograniczenie spożycia alkoholu, jako jedną z form zapobiegania demencji - pisze "The Telegraph".
Okazuje się, że ryzyko utraty pamięci w późnym wieku jest związane z dużym zamiłowaniem do mocnych trunków – przynajmniej tak twierdzi brytyjska publiczna służba zdrowia.

– Wszyscy zdają sobie sprawę, ze palenie, picie zbyt dużej ilości alkoholu, brak aktywności fizycznej i nadwaga mogą zniszczyć nasze zdrowie. Wielu ludzi nie wie jednak, że te same czynniki zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania na demencję – powiedział prof. Mike Kellu z państwowego instytutu „National Institute for Health and Care Excellence”, który opracowuje wytyczne dla „National Halth Security” (NHS), tamtejszej publicznej służby zdrowia. Lekarze biorący udział w ogólnonarodowym programie badań prewencyjnych dla osób po 40. roku życia będą zachęcać pacjentów do zmiany niezdrowych nawyków. Program, z którego korzystają miliony dorosłych Brytyjczyków, kosztuje NHS ok 300 mln funtów rocznie.
Niedawno naukowcy obalili mit na temat dobroczynnego wpływu czerwonego wina na serce. Wśród badań naukowych wskazujących na szkodliwość nadużywania alkoholu w późnym wieku jest m.in. badanie naukowców z Karolinska Institute w Szwecji. Dowiedli oni, że codzienne picie lampki wina zwiększa ryzyko udaru i zawału serca o 8 proc. O badaniach bezpośrednio wskazujących na związek picia dużych ilości alkoholu z demencją "The Telegraph" nie pisze.
Brytyjski system służby zdrowia słynie z wielkiego nacisku, jaki kładzie na profilaktykę chorób i edukację społeczeństwa. Ostatnio agencja Food Standards Agency (FSA) zapowiedziała kampanię informacyjną o unikaniu zagrożeń bakteryjnych, które prowadzą do zatruć pokarmowych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AR