Algorytmy postępowania przy NTM
Pacjenci z NTM z uwagą obserwują współpracę zawiązaną przez cztery towarzystwa naukowe. Kolaboracja ma na celu wprowadzenie jednolitych kryteriów postępowania i uporządkowanie aktualnej sytuacji cierpiących na nietrzymanie moczu.
Podczas tegorocznego Europejskiego Tygodnia Urologii, Polskie Towarzystwo Urologiczne, Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, Polskie Towarzystwo Gerontologiczne i Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce podpisały deklarację opublikowaną na stronie www.rekomendacjentm.pl. Autorzy projektu utrzymują, że jedynie ścisła współpraca pomiędzy specjalistami ułatwi i stworzenie algorytmów postępowania ułatwi diagnozowanie, wdrażanie leczenia i wskaże kierunek właściwej pielęgnacji.

Stowarzyszenie Osób z NTM „UroConti” z dużą nadzieją przyjęło tę inicjatywę. Członkowie zaproponowali stworzenie listy ośrodków referencyjnych, które byłyby rekomendowane przez PTG i PTU. Kooperacja tych towarzystw jest wyjątkowo ważna, ponieważ nader często lekarze obu tych specjalizacji odsyłają do siebie wzajemnie pacjentów z NTM, a negatywne skutki tej sytuacji odczuwają pacjenci.
„Do urologów czekamy w bardzo długich kolejkach, a wielu z nich nie chce podjąć się leczenia NTM. Gdy idziemy z kolei do ginekologa, do którego zdecydowanie łatwiej umówić się na wizytę, okazuje się, że tak naprawdę tylko garstka z nich jest w tej dziedzinie wyspecjalizowana. Pozostali mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc. W efekcie wiele z nas jeździ po całej Polsce i szuka właściwych ośrodków i lekarzy w nich pracujących” – mówi Anna Sarbak.
Nietrzymanie moczu to interdyscyplinarny problem społeczny, który dotyka ponad 4 milionów osób i może być objawem wielu schorzeń. Bardzo często pojawia się u pacjentów, którzy skończyli 75 lat, dlatego włączenie się w przygotowywanie rekomendacji geriatrów i lekarzy rodzinnych jest szczególnie ważna.
"Wspólne wytyczne są nam bardzo potrzebne. Brak odpowiednich procedur, a co za tym idzie obiektywnej weryfikacji jakości ośrodków i lekarzy zajmujących się leczeniem NTM powodują, że coraz więcej osób – błędnie zdiagnozowanych – poddaje się zabiegom zbyt pochopnie. Zdarza się, że zabiegi te jeszcze pogłębiają ich dolegliwości. Pacjenci, ale także lekarze rodzinni oraz geriatrzy, mają prawo wiedzieć, którzy lekarze urolodzy i ginekolodzy specjalizują się w tej dziedzinie. Jeżeli tego nie uporządkują towarzystwa naukowe, a zrobi to wolny rynek, to koszty ludzkie i finansowe będą ogromne" - mówi Tomasz Michałek, kierujący od ponad 14 lat programem edukacyjno-informacyjnym „NTM – Normalnie Żyć”.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: oprac. kl