Zespół naukowców z USA wykazał, że hipoteza upatrująca przyczyn astmy w czynnikach środowiskowych i genetycznych jest nie do końca słuszna.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Zespół badaczy z University of Southern California, Janssen Research and Development, Dana-Farber Cancer Institute oraz Harvard Medical School, kierowany przez prof. Omida Akbariego stwierdził, że za nadmierną produkcję śluzu i nadwrażliwość dróg oddechowych odpowiedzialne są w głównej mierze wrodzone komórki limfoidalne typu 2 (ILC2).
„Jeśli wyciszy się ILC2, wówczas można będzie leczyć astmę lub przynajmniej likwidować jej objawy. Odkryliśmy obecnie, jakie molekuły są odpowiedzialne za homeostazę tych komórek, przeżywanie i funkcję. Zablokowanie tych molekuł oznaczać będzie znaczną poprawę stanu zdrowia pacjentów z astmą spowodowaną ILC2” — twierdzi prof. Akbari.
Naukowcy użyli tzw. ludzkiego modelu mysiego dla wykazania, jak funkcjonuje ILC2 i jak można, wyciszając go, jednocześnie zmniejszać zagrożenie astmą.
Jak stwierdzili naukowcy, większość typów astmy jest w mniejszym lub większym stopniu ILC2-zależna, co oznacza, iż w większości przypadków terapia wyciszająca te komórki, jeśli nie zlikwiduje całkowicie choroby, to znacznie osłabi jej objawy.
Astma jest chorobą trudną w terapii. Według WHO, choruje na nią 300 mln osób na świecie. Staje się też coraz bardziej chorobą wieku podeszłego, co jest związane z długoletnim życiem w środowisku o dużym stężeniu zanieczyszczeń industrialnych. Co ciekawe, choroba ta stanowi wręcz plagę w najczystszych krajach Europy — Szwecji, Norwegii i Finlandii. W Polsce z powodu astmy umiera co roku około 1500 chorych.
Zespół naukowców z USA wykazał, że hipoteza upatrująca przyczyn astmy w czynnikach środowiskowych i genetycznych jest nie do końca słuszna.
Zespół badaczy z University of Southern California, Janssen Research and Development, Dana-Farber Cancer Institute oraz Harvard Medical School, kierowany przez prof. Omida Akbariego stwierdził, że za nadmierną produkcję śluzu i nadwrażliwość dróg oddechowych odpowiedzialne są w głównej mierze wrodzone komórki limfoidalne typu 2 (ILC2). „Jeśli wyciszy się ILC2, wówczas można będzie leczyć astmę lub przynajmniej likwidować jej objawy. Odkryliśmy obecnie, jakie molekuły są odpowiedzialne za homeostazę tych komórek, przeżywanie i funkcję. Zablokowanie tych molekuł oznaczać będzie znaczną poprawę stanu zdrowia pacjentów z astmą spowodowaną ILC2” — twierdzi prof. Akbari.Naukowcy użyli tzw. ludzkiego modelu mysiego dla wykazania, jak funkcjonuje ILC2 i jak można, wyciszając go, jednocześnie zmniejszać zagrożenie astmą. Jak stwierdzili naukowcy, większość typów astmy jest w mniejszym lub większym stopniu ILC2-zależna, co oznacza, iż w większości przypadków terapia wyciszająca te komórki, jeśli nie zlikwiduje całkowicie choroby, to znacznie osłabi jej objawy.Astma jest chorobą trudną w terapii. Według WHO, choruje na nią 300 mln osób na świecie. Staje się też coraz bardziej chorobą wieku podeszłego, co jest związane z długoletnim życiem w środowisku o dużym stężeniu zanieczyszczeń industrialnych. Co ciekawe, choroba ta stanowi wręcz plagę w najczystszych krajach Europy — Szwecji, Norwegii i Finlandii. W Polsce z powodu astmy umiera co roku około 1500 chorych.