Zdrowa droga do pracy
Dojazdy do miejsca pracy można potraktować trochę jak ścieżkę zdrowia. Ludzie, którzy korzystają z roweru, spacerują, czy nawet używają komunikacji miejskiej, mają mniej tłuszczu.
Jak pokazuje badanie uczonych z London School of Hygiene & Tropical Medicine, nie tylko na siłowni, w parku czy na basenie można zadbać o sylwetkę, lepsze samopoczucie i obniżyć zagrożenie chorobami.

Autorzy pracy opublikowanej w piśmie "The Lancet Diabetes & Endocrinology" przeanalizowali informacje na temat aż 150 tys. osób w wieku od 40 do 69 lat, aby sprawdzić, jak różne rodzaje komunikacji między domem a miejscem pracy wpływają na ilość tłuszczu w organizmie.
Wybierając odpowiedni środek lokomocji, można w tym względzie całkiem dużo osiągnąć. Najsilniej działa jazda na rowerze. Mężczyźni, którzy poruszali się w ten sposób mieli BMI niższe średnio o 1,71, a kobiety o 1,65 w porównaniu do ich koleżanek i kolegów korzystających z samochodu. Osoby spacerujące miały od kierowców BMI mniejsze o 0,98 (mężczyźni) i 0,80 (kobiety). Jak można się spodziewać, dla obu tych typów komunikacji, większe różnice pojawiały się przy większym dystansie do pokonania.
Okazuje się jednak, że pod względem unikania otyłości lepiej jest nawet pojechać do pracy autobusem niż samochodem. Na przykład mężczyźni korzystający tylko z transportu miejskiego mieli od panów jeżdżących samochodem BMI niższe średnio o 0,70, a łączący transport publiczny z innym aktywnym sposobem poruszania się - o 1.
"Odkrycie pozytywnego wpływu aktywnego docierania do pracy jest ważne, ponieważ jest to codzienna czynność, którą musi wykonywać wiele pracujących osób. Jednocześnie wielu ludzi nie jest zainteresowanych sportem czy innymi formami aktywności fizycznej, które według badań poprawiają zdrowie" - pisze w komentarzu do publikacji dr Lars Bo Andersen z norweskiego Fjordane University College. "Fizyczna aktywność w czasie dojazdu do pracy przynosi korzyści zdrowotne, nawet jeśli jej intensywność jest umiarkowana i podróż nie powoduje wzrostu tętna czy pocenia się" - dodaje uczony.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT