Z bełchatowskiego szpitala odchodzą anestezjolodzy
Czy odejście dziesięciu lekarzy może zagrozić działalności całego szpitala? Owszem, jeśli umowy z dnia na dzień wypowiada niemal cały zespół anestezjologów. „Jeżeli nie dojdzie do porozumienia, grozi nam paraliż. Bez kolegów z OIOM-u stanie cała „operatywa” — alarmują związkowcy ze Szpitala Wojewódzkiego w Bełchatowie.
„Z dumą prezentujemy nasz szpital oraz ludzi, którzy poświęcają pacjentom swój czas, wiedzę, umiejętności i serce. To oni starają się najlepiej jak mogą, aby na Waszych twarzach zagościł uśmiech, a zniknął ból. Pomyślcie Państwo ciepło o tych wszystkich ludziach, którzy znaczną część swojego życia zostawiają w szpitalu, wykorzystując swoją wiedzę oraz umiejętności zawodowe dla ratowania Waszego życia i zdrowia” — to tylko fragment tekstu witającego każdego, kto odwiedza stronę internetową Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Pawła II w Bełchatowie w woj. łódzkim. Pod notką podpisuje się dyrekcja placówki.